wp
2010-08-01 10:40:18, aktualizacja: 2010-08-01 14:17:41
22-letni mieszkaniec Kłocka pod Sieradzem znalazł w sobotę o godz. 21 nieprzytomnego, 10-letniego chłopca leżącego w pobliżu kosiarki elektrycznej.
Mimo podjętej reanimacji, chłopca nie udało się uratować. Lekarz stwierdzi, że zginął on wskutek porażenia prądem. Policjanci ustalają, kto pozostawił bez nadzoru wadliwe urządzenie. Rodziców 10-latka nie można było przesłuchać, gdyż byli kompletnie pijani: matka miała prawie trzy, a ojciec ponad trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Zostaną przesłuchani po wytrzeźwieniu. Sprawą zajęła się prokuratura.