142 okrążenia nowym bolidem już za Robertem Kubicą...

    142 okrążenia nowym bolidem już za Robertem Kubicą [AKTUALIZACJA]

    Zdjęcie autora materiału
    Tomasz Biliński

    Aktualizacja:

    Polska

    Robert Kubica zapowiadał, że jeśli wróci na tor Formuły 1, to z kaskiem w ręku. Słowa dotrzymał.

    Robert Kubica zapowiadał, że jeśli wróci na tor Formuły 1, to z kaskiem w ręku. Słowa dotrzymał. ©imago/Eibner/EAST NEWS

    Robert Kubica jest już testach na torze Hungaroring. Jadący bolidem Renault R.S17 Polak przejechał 74 okrążenia w pierwszej części zmagań i 68 w drugiej. Uzyskał czwarty czas.
    Robert Kubica zapowiadał, że jeśli wróci na tor Formuły 1, to z kaskiem w ręku. Słowa dotrzymał.

    Robert Kubica zapowiadał, że jeśli wróci na tor Formuły 1, to z kaskiem w ręku. Słowa dotrzymał. ©imago/Eibner/EAST NEWS

    Najlepszy czas, w jakim Kubica przejechał okrążenie to 1:18.572. Polak uzyskał go w drugiej części testów. Najlepszy czas z pierwszej to 1:19.681. Jednak nie to było najważniejszym punktem testów. Zespół Renault i kierowca chcieli przede wszystkim przekonać się, jak Polak poradzi sobie w bolidzie z tego sezonu. Podczas prób w Walencji jechał bowiem pojazdem z 2012 r. Natomiast od tego roku auta są m.in. szybsze i występują w nim większe przeciążenia.




    Kubica już we wtorek przekonywał w rozmowie z polskimi dziennikarzami, że znaków zapytania co do jego jazdy nowym bolidem jest mniej niż się wydaje. I trudno zarzucić mu, że opowiadał bajki. Od startu w środowych testach, które zaczęły się o godz. 9 jechał pewnie i bez problemów. Do godz. 13, gdy pierwsza część testów została zakończona, przejechał 74 okrążenia, najwięcej spośród wszystkich kierowców.

    Po godzinnej przerwie wrócił do bolidu na kolejne cztery godziny. Podczas nich poprawiał swój czas. Ostatecznie wspomniane 1:18.572 dało mu czwarty czas środowych testów. Najszybszy był Sebastian Vettel z zespołu Ferrari - 1:17.124 (przy 40 okrążeniach podczas porannej sesji). Ponownie jednak zaznaczamy, że czasami nie ma się co sugerować. Bolidy w zależności od zespołu pokonują okrążenia z innymi ustawieniami, a ich plany co do testów zwykle się różnią.

    - Fantastycznie czułem się, jadąc nowym bolidem. Czymś niesamowitym było też to, ilu kibiców dopingowało mnie z trybun. Dziękuję im za to - podsumował Kubica, cytowany przez oficjalną stronę francuskiego zespołu. - Jazda odpowiedziała mi na wiele pytań. Dużo nauczyłem się o najnowszej generacji bolidów i zauważyłem dużo różnic w porównaniu do pojazdów, którymi jeździłem przed wypadkiem. Samochód jest znacznie szerszy niż poprzedni, ale udanie współpracowaliśmy z zespołem i wykonaliśmy dobrą robotę. Jest za wcześnie by mówić, jaki będzie mój następny krok. Na razie bardzo dziękuję zespołowi Renault za daną możliwość - dodał.




    Teraz przyszedł czas na analizę jazdy. Jeszcze przed testami szef zespołu Renault zapowiadał, że próby mają pokazać, czy Polak może być brany pod uwagę przy ustalaniu składu na sezon 2018. Choć media od kilku tygodni spekulują, że Kubica miałby zastąpić Joylona Palmera już podczas Grand Prix Belgii pod koniec sierpnia tego roku. Według BBC, władze francuskiej ekipy zamierzają przedwcześnie spłacić brytyjskiego kierowcę, by bez problemu ustąpił miejsca Kubicy.

    - To był bardzo produktywny dzień z ponad dwukrotnym dystansem wyścigowym. Pracowaliśmy nad konkretnym programem i Robert w dał nam wiele znakomitych odpowiedzi. Obecnym bolidem jeździł bezbłędnie, nawet w ekstremalnych temperaturach, jakie w niektórych momentach panowały na torze. Po dwóch dniach testów mamy mnóstwo informacji, które dodajemy do lekcji, jakie otrzymaliśmy podczas Grand Prix Węgier. Z optymizmem patrzymy w przyszłość, żeby jak najlepiej zoptymalizować ustawienia bolidu na wyścigi po wakacyjnej przerwie - podsumował dyrektor sportowy zespołu Alan Permane.

    Zatrudnienie Kubicy byłoby też świetnym ruchem marketingowym. Już dawno światowe media i kibice nie interesowali się testami tak bardzo, jak tymi na Hungaroringu. Wszystko za sprawą Kubicy. Garaż Renault był najbardziej oblegany przez dziennikarzy i fotoreporterów. Już po niedzielnym Grand Prix Węgier zapowiadali, że gdyby nie udział Polaka w testach, to rozjechaliby się do domów. Natomiast na trybunach, jak rzadko kiedy, byli fani. Głównie 32-letniego naszego kierowcy.




    Przypomnijmy, że ostatni raz Kubica jeździł w Formule 1 w sezonie 2010. Przed rozpoczęciem kolejnego miał wypadek podczas rajdu we Włoszech. Jego skutki to przede wszystkim pogruchotana prawa ręka, która, jak się wydawało, nie pozwoli mu wrócić do ścigania. Przez ponad sześć lat rehabilitacji brał udział m.in. w rajdach samochodowych. Został mistrzem świata w kategorii WRC-2.



    MAGAZYN SPORTOWY24 - TOMASZ SZMANDRA O POWROCIE ROBERTA KUBICY DO F1






    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gdyby zaczął jeździć

      Trollo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Byłoby świetnie. Znów zacząłbym oglądać F1.

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Nowoczesna bankowość jest mobilna

      Nowoczesna bankowość jest mobilna

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu