In vitro w Łodzi bardzo skuteczne

    In vitro w Łodzi bardzo skuteczne

    Agnieszka Jędrzejczak

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Procedury in vitro w miejskim programie przeprowadzane są w dwóch klinikach: Gameta oraz Salve Medica

    Procedury in vitro w miejskim programie przeprowadzane są w dwóch klinikach: Gameta oraz Salve Medica ©Krzysztof Szymczak

    Od lipca 2016 roku zgłosiło się 345 par, przeprowadzono 215 procedur, 88 kobiet zaszło w ciążę, urodziło się 22 dzieci. Skuteczność zapłodnienia przekroczyła normy Światowej Organizacji Zdrowia
    Procedury in vitro w miejskim programie przeprowadzane są w dwóch klinikach: Gameta oraz Salve Medica

    Procedury in vitro w miejskim programie przeprowadzane są w dwóch klinikach: Gameta oraz Salve Medica ©Krzysztof Szymczak

    Inicjatorzy łódzkiego programu dofinansowania procedury in vitro chwalą się jego skutecznością i dużym zainteresowaniem mieszkańców Łodzi.

    - Kiedy rozpoczynaliśmy miejski program in vitro, mówiliśmy, że normy WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) dotyczące skuteczności samej procedury wynoszą od 20 do 40 proc. U nas ta skuteczność przekroczyła wskaźniki WHO i sięgnęła 41 proc. To wielki sukces - twierdzi łódzki radny PO Adam Wieczorek, jeden z inicjatorów projektu i przewodniczący miejskiej komisji ochrony zdrowia i opieki społecznej. - Ten wynik dowodzi, że łódzki program został bardzo dobrze przygotowany - dodaje radny.

    Łódzki program in vitro. Hania to pierwsze dziecko urodzone dzięki in vitro w Łodzi



    Do programu do tej pory zgłosiło się 345 par z Łodzi. Procedur in vitro przeprowadzono 215, które dały 88 ciąż, w tym siedem par bliźniąt. Urodziło się 22 dzieci.

    - Zainteresowanie projektem ze strony łodzian jest bardzo duże. Jesteśmy szczęśliwi, że przynosi on tak dobre rezultaty i działa wzorcowo - mówi łódzka radna SLD Małgorzata Moskwa-Wodnicka, współinicjatorka łódzkiego programu.

    Na łódzkim programie dofinansowania procedury in vitro, wzorowały się inne samorządy, między innymi Gdańsk. Podpisano nawet specjalne porozumienie między miastami.

    W Gdańsku miejskie dofinansowanie do in vitro wywołało burzę. Po unieważnieniu przez wojewodę pomorskiego pierwszej w tej sprawie uchwały, w czerwcu radni przegłosowali wejście w życie swojego programu.

    W Łodzi program realizują go dwie kliniki: Salve Medica oraz Gameta. Dopłaty z miejskiego budżetu do procedury in vitro dla rodziców mieszkających w mieście rozpoczęły się w lipcu 2016 roku.

    Program in vitro w Łodzi nie tylko dla małżeństw. Dofinansowanie wyniesie 5 tys. zł



    Łódź była drugim po Częstochowie miastem w Polsce, które wyłożyło z budżetu pieniądze na procedury in vitro. Obejmujący władzę rząd Prawa i Sprawiedliwości postanowił wygasić dotychczasowy wieloletni (od 2013 roku) rządowy program dotacji do in vitro.

    Po narodzinach każdego dziecka z in vitro miasto obdaruje maluchy wyprawką. W paczkach dla rodziców są karuzele do łóżeczka, elektroniczna niania i termometr.

    W 2016 roku z budżetu Łodzi na program dopłat do zapłodnienia metodą in vitro wydano 680 tys. zł. A w kolejnych latach ma być po milionie, aż do 2020 roku.



    In vitro a nowotwór


    Łódzki program in vitro umożliwia nie tylko zdrowym parom zajście w ciąże. Osoby walczące z rakiem mogą zamrozić jajeczka lub nasienie.

    Przewidziano w tym przypadku tzw. szybką ścieżkę onkologiczną, co oznacza zdecydowane przyspieszenie procedur, żeby udział w programie nie blokował rozpoczęcia leczenia. Co oznacza, że jeżeli jest para, u której wykryto nowotwór i w przyszłości grozi jej bezpłodność z powodu leczenia lub z samego faktu nowotworu, to może być bardzo szybko kwalifikowana w ramach miejskiego programu in vitro do zabezpieczenia płodności. Jeśli np. choroba dotyczy kobiety, pobierane są komórki jajowe, jeśli mężczyzny - nasienie. Są one zamrażane. W przyszłości, jeśli para się wyleczy, będzie mogła z tego materiału skorzystać.

    Czytaj także

      Komentarze (10)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zgoda ale...

      Daq (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      Podobnie finansowanie zwiazkow wyznaniowych i religii w szkolach. Zero kasy podatnikow.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pieprzysz

      Edukacja jest za darmo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      W 90% krajów Europy za naukę religii płaci państwo.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Podobnie jak in vitro

      Daq (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Podobnie jak są finansowane zabiegi in vitro. Podziwiam wybiórczą wolność w wydawaniu kasy podatników. Na zabobony to owszem, na pomoc dla ludzi chcących zostać rodzicami to już nie... Brawo.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      In vitro tak, ale za wlasne pieniadze!

      In vitro tak, ale za wlasne pieniadze! (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 9

      In vitro tak, ale za wlasne pieniadze, od pieniedzy
      Podatnikow sie odpier....lcie!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A kościół niech spi... ze swoimi doktrynami

      No i super (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Skuteczność?

      Piotr B (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 7

      Z obliczenia: 22 porody, 215 procedur wychodzi, że skuteczność in vitro wynosi "aż" 10,23% skąd to 41% ???


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Skuteczność?

      VHD (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Nie wszystkie ciąże z 88 już się zakończyły. Cześć z nich może być mnoga. Twoje obliczenia tego nie uwzględniają. Ponadto bezpośrednią miarą skuteczności procedury jest liczba ciąż.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Skuteczność!

      Alinka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 9

      Bo skuteczność nie liczy się z urodzonych dzieci, tylko sztucznie zapłodnionych. Szkoda że nie podali statystyki ile tych dzieci musieli usunąć przez wady genetyczne. Szkoda również, że nie podali...rozwiń całość

      Bo skuteczność nie liczy się z urodzonych dzieci, tylko sztucznie zapłodnionych. Szkoda że nie podali statystyki ile tych dzieci musieli usunąć przez wady genetyczne. Szkoda również, że nie podali ile tych procedur nie było skutecznych.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      He he he

      Julo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

      Alinka, a twoja wada genetyczna jakos ci nie przeszkadza klepac glupot... Wyobraz sobie, ze czesc kobiet moze po prostu jeszcze byc w ciazy....

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      echhh

      q (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      Z reguły najpierw jest ciąża, następnie poród. Co zaskakujące podobnie jest w tym przypadku - jak wspomina z 4 razy artykuł, zaszło w ciąże 88 kobiet, a 22 porodów już nastąpiło...

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Jak mieć prąd przez 3 miesiące za darmo?

      Jak mieć prąd przez 3 miesiące za darmo?

      Okna dachowe i rolety zasilane słońcem

      Okna dachowe i rolety zasilane słońcem