Theresa May gotowa ograniczyć prawa człowieka w imię walki z...

    Theresa May gotowa ograniczyć prawa człowieka w imię walki z terroryzmem

    Michał Kurowicki AIP

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Theresa May gotowa ograniczyć prawa człowieka w imię walki z terroryzmem

    ©ODD ANDERSEN/AFP/EAST NEWS

    Ograniczenie praw człowieka dla skuteczniejszej walki z terroryzmem to najnowsza zapowiedź premier Wielkiej Brytanii. Ostro reaguje na to opozycja. Wybory na wyspach w czwartek.
    Theresa May gotowa ograniczyć prawa człowieka w imię walki z terroryzmem

    ©ODD ANDERSEN/AFP/EAST NEWS

    Premier Teresa May zapowiedziała, że zmieni ustawodawstwo dotyczące praw człowieka, jeśli prawa te staną na drodze w walce z terroryzmem. Wcześniej wezwała też do większej kontroli nad Internetem. Według niej należy zamknąć te obszary cyberprzestrzeni, w których porozumiewają się terroryści.

    Właśnie sprawy bezpieczeństwa zdominowały ostatnie dni kampanii wyborczej w Wielkiej Brytanii. To naturalne po dwóch zamachach terrorystycznych, w ciągu zaledwie dwóch tygodni.


    Czytaj także: Zamach w Londynie. Premier Theresa May: Nie możemy udawać, że podobne ataki same ustaną

    Do spotkania premier z aktywistami, zajmującymi się przestrzeganiem praw człowieka doszło w Slough. To miasto pod Londynem należy do wyjątkowo multikulturalnych miejsc. Oprócz Anglików mieszka tam mnóstwo Hindusów. Nie brakuje Polaków.

    Na stacjach kolejowych przeczytamy tam napisy najpierw w hindi, a dopiero pod spodem po angielsku. W mieście króluje zapach batonów Mars i Snickers, bo wielka fabryka czekolady to jedno z głównych miejsc pracy mieszkańców Slough.
    Na spotkaniu premier May była dopytywana, co konkretnie miała na myśli, mówiąc o ewentualnych ograniczeniach praw człowieka, które zapowiedziała na wiecu swojej partii w hrabstwie Berkshire. Odpowiedziała w kilku punktach.

    Po pierwsze, dłuższe kary więzienia dla osób skazanych za terroryzm. Po drugie, łatwiejszą deportację osób podejrzanych o terroryzm, z Wielkiej Brytanii do krajów ich pochodzenia.

    Po trzecie, ograniczenie wolności i przemieszczania się osób podejrzanych o terroryzm, kiedy służby bezpieczeństwa zebrały już część dowodów, że stanowią oni zagrożenie, ale jeszcze nie na tyle, żeby aresztować ich i postawić przed sądem. - I jeśli obowiązujące u nas prawa człowieka staną na drodze wprowadzenia któregoś z powyższych punktów zmienimy prawo, bo możemy to zrobić! - zakończyła premier.

    Czytaj także: "Samymi słowami otuchy, problemu rozwiązać się nie da" [VIDEO]

    Mówiąc o obowiązujących w Wielkiej Brytanii prawach człowieka, premier miała na myśli Europejską Konwencję Praw Człowieka. Konserwatyści zobowiązali się wcześniej do jej przestrzegania jeszcze przez kolejną kadencję swoich rządów. Dlatego wypowiedź May wzbudziła liczne kontrowersje i komentarze.

    Jeremy Corbyn, przewodniczący partii Pracy nazwał to nagłym i wyjątkowo znaczącym zwrotem w polityce prowadzonej dotychczas przez premier. Następnie przypomniał, że to właśnie Theresa May, która pełniła przez wiele lat funkcję szefa Home Office, w 2012 roku zwolniła ze służby 9655 policjantów, czyli ok 20 procent wszystkich funkcjonariuszy.

    Dodał, że w 2015 roku May zwolniła kolejne 17125 osób z policji i służb współpracujących z organami bezpieczeństwa. Szczególne cięcia dotknęły tzw. community officers, którzy współpracują na samym dole społecznej drabinki z liderami lokalnych społeczności, w tym liderami lokalnych wspólnot muzułmańskich. A właśnie ta współpraca była wyjątkowo ważna w walce z terroryzmem u samych jego podstaw.

    Corbyn przypomniał, że najnowsze zwolnienia w policji, już z 2017 roku objęły kolejne 17 tysięcy stanowisk. Przewodniczący partii pracy przemawiał na wiecu w Birmingham, gdzie z tysiącami swoich odśpiewał piosenkę The Beatles ,,All Together Now”.

    Czytaj także: Ataki w Londynie: Zamachowcy to Khuram Butt i Rachid Redouane. Jeden ze sprawców był znany policji

    Tim Farron, przewodniczący Liberalnych Demokratów powiedział, że jedyne co chce zrobić premier May w obliczu zagrożenia terroryzmem to ograniczyć wolność, a nie terroryzm.

    Przedterminowe wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii odbędą się już w czwartek. Na wyspach nie obowiązuje cisza wyborcza i właśnie ostatni dzień kampanii obfituje zwykle w zaskakujące wydarzenia.

    Według ostatnich sondaży, przeprowadzonych przez kilka ośrodków badania opinii społecznej, Konserwatyści nie uzyskają większości w brytyjskim parlamencie. Obecnie mają tam 330 deputowanych. Po wyborach liczba ta spadnie do 305. Natomiast partia Pracy dysponuje obecnie 232 miejscami w Izbie Gmin, a po wyborach liczba ta zwiększy się do 268.

    Większość parlamentarna to 326 mandatów w 650 osobowym parlamencie.

    Bieńkowska: Brexit będzie bardzo bolesny dla Wielkiej Brytanii

    AIP/x-news

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Najpierw należy ograniczyć prawa bandytów...

      abcd (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Wyszukaj w sieci:

      "Brak kary śmierci w kodeksie karnym jest pogardą dla ofiar"

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      To ISLAM a nie terroryści

      taka prawda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Każdy kolejny mord popełniają nie terroryści, tylko ISLAMSCY terroryści. To prawa islamu należy ograniczać, a nie prawa człowieka!!! Ale, przy takim nasyceniu brytyjskiego społeczeństwa...rozwiń całość

      Każdy kolejny mord popełniają nie terroryści, tylko ISLAMSCY terroryści. To prawa islamu należy ograniczać, a nie prawa człowieka!!! Ale, przy takim nasyceniu brytyjskiego społeczeństwa nie-europejczykami, jesteście już straceni. Nie ma dla was ratunku. Za naszego życia przynajmniej jakiś obszar w UK stanie się kalifatem. Dlatego przed tym samym MUSIMY BRONIĆ POLSKĘ - I TO JUŻ TERAZ !!!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      na ogniu o nazwie ISLAM chazaria upiecze kilka pieczeni

      sw24 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      a wszystko zmierza do neutralizacji ryzyka utraty władzy nad 500 milionami EUropejczyków...
      U ruskich sprawdziła się tam metoda (wojny czeczeński i związany z tym zamachy "false flag").
      Za 5...rozwiń całość

      a wszystko zmierza do neutralizacji ryzyka utraty władzy nad 500 milionami EUropejczyków...
      U ruskich sprawdziła się tam metoda (wojny czeczeński i związany z tym zamachy "false flag").
      Za 5 lat Internet będzie okrojony. Każdy Internauta będzię rejestrowany - kazdy jego ruch w sieci. Powstaną specjalne policje do kontroli ruchu sieciowego... oczywiście ludzie zgodzą się na to, bo w ostateczności "nie mam przecież nic do ukrycia"...

      Już dzisiaj internet to dziadostwo względem teog co było 10 lat temu - i nie mam tu na myśli likwidacji P2P (torrent).zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Głupota liberałów jest przerażająca!

      Trollo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

      Lewaków także! Najpierw stwarzają problem a później rozwiązują go ograniczając swobody obywatelskie. Owijają gówno papierek a później sprzedają ciemnemu ludowi. Za mordę i do Tower za takie pomysły!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zdelegazlizuj Islam

      Goopya peezda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      tempa dzido.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ogranicz prawa

      bandytow muzulmanskich (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 2

      a nie czlowieka, wam to na reke to oczywiscie poprawne polityczne bajtloki a nie przywodcy. Bierzcie przyklad z prezydenta Trumpa lewaki.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry