Błażej Moder: Instytucje typu EC-1 nie przynoszą zysku...

    Błażej Moder: Instytucje typu EC-1 nie przynoszą zysku [WYWIAD]

    rozm. Marcin Darda

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Rozmowa z Błażejem Moderem, dyrektorem Zarządu Nowego Centrum Łodzi
    Błażej Moder

    Błażej Moder ©Grzegorz Gałasiński

    24 mln zł to suma dotacji dla EC-1 wstrzymanej przez marszałka województwa. W związku z czym?
    Całość projektu EC-1 warta jest blisko 300 mln zł, z czego dotacja unijna dystrybuowana przez marszałka to ponad 82 mln zł. Do tej pory Urząd Marszałkowski wypłacił nam 32 mln zł, a w tym roku złożyliśmy wnioski o płatność na kwotę 24 mln zł. Między nami a Urzędem Marszałkowskim nastąpił spór prawny dotyczący wysokości kwoty, która powinna zostać wypłacona. Według urzędników marszałka pewne elementy projektu nie zostały zrealizowane prawidłowo, a my uważamy, że przeciwnie. Kwestia dotyczy tego, czy i ewentualnie jakiej wysokości korektę marszałek może nałożyć na miasto Łódź. Maksymalna kwota to jest 25 proc., natomiast we-dług nas takich podstaw nie ma.

    A co to za elementy, które mogły być "zrealizowane nieprawidłowo"?
    Dotyczy to kwestii wyboru wykonawcy. Jest ich dwóch, na EC-1 Wschód i EC-1 Zachód. Spór dotyczy prawidłowości wyboru wykonawcy EC-1 Wschód. Najtańszą ofertę złożyła firma, która z przetargu została wykluczona, w związku z tym wybrano ofertę drugiej firmy z listy przetargowej. Prawidłowość tego procesu budzi wątpliwości urzędników marszałka. My tych wątpliwości nie mamy.

    A propos sądu, to też jesteście zwaśnieni, bo przed sądem domagacie się od marszałka 5 mln zł.
    Jesteśmy w sądzie z Urzędem Marszałkowskim tylko w aspekcie związanym z płatnościami na rzecz projektu Specjalna Strefy Sztuki. To jest projekt dla miasta szczególnie dramatyczny. W 2010 r. miasto wstrzymało część płatności dla firmy Moller Architekten, bo uważało ją za niezasadną. Sąd uznał, że niesłusznie. Od 2010 r. miasto przegrało wszystkie procesy sądowe o niezapłacenie firmie projektowej środków wynikających z umowy. Firmie Moller Architekten wypłaciliśmy już łącznie 18 mln zł. Ostatni proces, do którego wnieśliśmy apelację, przegraliśmy na łączną kwotę 5 mln z odsetkami, które wyniosły blisko 3 mln zł. Czeka nas kolejny pozew, jeszcze nie wiemy na jaką kwotę, natomiast zawezwanie do próby ugodowej złożone przez niemieckich architektów opiewa na ponad 22 mln zł. Zgodnie z umowami dotyczącymi współpracy przy realizacji projektu SSS, część kosztów miał ponieść Urząd Marszałkowski. Spór prawny dotyczy tego, czy ta kwota nie mogłaby być częściowo uregulowna przez marszałka.

    Z wykonawcami też nie jesteście w najlepszych relacjach. Z PORR-em jesteście w sądzie, Skanska chce o 4 mln zł więcej.
    Firma Skanska jest wykonawcą robót budowlanych na kompleksie EC-1 Wschód. Jesteśmy właśnie na etapie ostatecznych odbiorów. Skanska zgłosiła roszczenia, których nie uznajemy. Jeśli idzie o firmę PORR, wykonawcę robót na kompleksie EC-1 Zachód, to sprawa jest już bardziej skomplikowana. Kontrakt na EC-1 Zachód opierał się na dostarczonej przez miasto dokumentacji. Ta dokumentacja w trakcie realizacji zadania wymagała aktualizacji, bo taka jest specyfika inwestycji polegających na rewitalizacji. Te kwestie według nas nie powinny stanowić poważnej przeszkody dla tak doświadczonego wykonawcy. W naszej ocenie u podstaw sporu leży niedoszacowanie oferty przez wykonawcę, który złożył pozew z kwotą roszczeń 24 mln zł. Nie akceptujemy tych roszczeń.

    Załóżmy, że z tego wszystkiego wyjdziecie. Ile wtedy będzie kosztować roczne utrzymanie EC-1, bo słychać różne szacunki?
    Musimy liczyć, że utrzymanie takiego unikatowego obiektu przez następne 10 lat to kwoty od 11 do 15 mln zł rocznie. Mam na myśli sumę dotacji, która będzie niezbędna do utrzymania obiektu, bo całość kosztów będzie oczywiście wyższa. Roczna dotacja w przypadku Centrum Kopernik, sztandarowej instytucji tego typu, to 25 mln zł, a jest mniejsza ona od kompleksu EC-1. Wobec organów unijnych zobowiązaliśmy się do zapewnienia 165 etatów kalkulacyjnych, a w "Koperniku" na etatach jest ponad 200 osób i kolejne 200 pracuje na umowy-zlecenia. Dziś koszty wyglądają na wysokie, ale w porównaniu z podobnymi instytucjami w Polsce i Europie nie są oszałamiające. Dzięki nakładom "Kopernika" odwiedza milion ludzi rocznie, a mimo to potrzebuje dotacji od miasta Warszawy i dwóch ministerstw, żeby jakość oferty była zadowalająca.

    Ale przecież EC-1 nie ma szans na dotacje ministerialne na utrzymanie obiektu.
    EC-1 będzie finansowane z budżetu miasta oraz aktywności o charakterze komercyjnym. Tego typu instytucje w Europie nie generują zysków, zawsze jest luka, która pokrywana jest z pieniędzy publicznych. Jest natomiast pytanie, jak ta luka musi być duża. EC-1 nie może być nastawiona na zysk, bo budowę współfinansuje UE. Ale koszty bieżącego utrzymania można minimalizować. Można rozważyć scedowanie na prywatnych operatorów obiektu pewnych obszarów aktywności. Czy przy rozwiniętym rynku usług impresariatu miasto musi budować taką strukturę we własnej instytucji kultury? Czy też powinno konkretnie wskazać operatorowi, jakiego typu imprez oczekuje w zamian za koszty wynajmu i to wówczas operator zatrudniałby swoich ludzi? Taki sposób współfinansowania trzeba przemyśleć w kontekście Hali Maszyn, studia nagrań muzyki, a także planetarium. Dziś nie da się powiedzieć, czy zniwelujemy całą lukę. Ale nie oszukujmy się - taka luka pozostanie.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A.walczak ustawial przetarg na ec1 - tak twierdzi L.Magin. Wiec moze to jest powod wstrzymania dotac

    czytelnik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Dziennik podal kiedys ze doszlo do ustawiania przetargu w ec1. Magin podobno zawiadomil jakies sluzby, a Zdanowska nie zawiadomila prokuratury.
    Podobno toWalczak ustalil z PORR ze wycofa sie z...rozwiń całość

    Dziennik podal kiedys ze doszlo do ustawiania przetargu w ec1. Magin podobno zawiadomil jakies sluzby, a Zdanowska nie zawiadomila prokuratury.
    Podobno toWalczak ustalil z PORR ze wycofa sie z przetargu.
    I PORR sie wycifal a wzieto firme ktora zadala 20 mln zlotych wicej.
    toz to czysta strata.
    Inna sprawa tofakt iz Moder jakos unika odpowiedzi dlaczego doszlo do matnotrawstwa w SSS.
    Wydano na SSS, ktore nie powstanie 18 mln? To nieorawda! Sad nakazal kolejna zaplate miastu i juz bedzie 25 mln, a Niemcy szykuja kolejny pozew na 22 mln! Lacznie daje to ponad 40 mln wydanych na marne.
    Jakos sie Moder nawet nie zajaknal ze odpowiadal za SSS jako pelnomocnik prezydenta A.Walczak, ten samo ktory ustawial przetarg na ec1.
    Zdanowska nie powiadomila prokuratury o naduzyciach w SSS.
    Zdanowska mianowala Walczaka swym doradca!!!
    A czyz nie jest prawda panie Moder, ze wykonawcy projektu SSS byli znajomymi Walczaka? A jeden nawet pracowaldla Walczaka w trakcie gdy rozstrzygano przetarg, a mimo to Walczak podpisal oswiadczenie o braku powiazan z wykonawcami!
    Panie Moder pan jest w jakims ukladzie, ze pan milczy o tych sprawach???zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo