Jak przetrwać jesień w dobrej formie i bez kataru?...

    Jak przetrwać jesień w dobrej formie i bez kataru? [PORADNIK]

    Zdjęcie autora materiału

    Agnieszka Grzelak

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Jak przetrwać jesień w dobrej formie i bez kataru? [PORADNIK]

    ©Tomasz Bolt/Polskapresse

    Bóle głowy, senność, apatia, pogorszenie nastroju... czy już to czujecie? Podobno Polacy, jak żaden inny naród na świecie, mają skłonność do meteopatii, czyli pogorszenia samopoczucia pod wpływem czynników pogodowych: temperatury, wilgotności powietrza, intensywności wiatru czy też ciśnienia atmosferycznego. Zjawisko to potwierdzają liczne badania, z których wynika, że trzy czwarte mieszkańców kraju nad Wisłą źle znosi zmiany pogody.
    Jak przetrwać jesień w dobrej formie i bez kataru? [PORADNIK]

    ©Tomasz Bolt/Polskapresse

    Czy aura psuje nam samopoczucie?

    Zdania badaczy ludzkiej fizjologii są podzielone. Jedni twierdzą, że wraz ze zmianą pory roku i warunków atmosferycznych następują też modyfikacje w funkcjonowaniu naszego organizmu: zmienia się tętno, ciśnienie, sposób oddychania czy poziom hormonów. Inni podkreślają, że sama idea meteopatii jest tak bardzo rozpowszechniona w społeczeństwie, iż wielu z nas po prostu zakłada z góry, że "brzydka" pogoda musi oznaczać zły nastrój i pogorszenie stanu zdrowia.

    Tym samym "ściągamy na siebie" te dolegliwości. Fizjolodzy przyznają jednak, że adaptacja organizmu do nowych warunków, np. przejście z trybu letniego na jesienno-zimowy, może trwać nawet 2-3 tygodnie. A w tym czasie - przy braku słońca i ochłodzeniu - stajemy się bardziej podatni na obniżenie nastroju (tzw. sezonowa depresja) i infekcje.

    Obrona przed wirusami

    Pierwsze jesienne tygodnie już za nami. A wraz z nimi rozpanoszyły się infekcje wirusowe. Ich przyczyną są wirusy, które powracają każdej jesieni, ale zawsze nieco zmienione, zmutowane, więc nasz układ odporności dopiero musi się z nimi "zapoznać".

    Naszą bronią w walce z chorobotwórczymi drobnoustrojami jest odpowiedź immunologiczna - system obronny, na który składają się dwa elementy. Pierwszy to odpowiedź immunologiczna wrodzona, czyli naturalne bariery chroniące przed potencjalnym wrogiem (skóra, nabłonki, śluzówki, a także odruchy: płacz, kaszel, kichanie).

    Barierę ochronną stanowią także wydzieliny - śluz, ślina, łzy oraz rzęski w układzie oddechowym poruszające się w kierunku naturalnych otworów ciała. Jest to także układ makrofagów, neutrofilów, czyli komórek krwi, które występują we krwi lub tkankach. Niszczą one wszystko, co obce. Odpowiedź immunologiczna wrodzona nie kształci się, nie pamięta, ale bardzo szybko działa. Jej celem jest oczywiście zniszczenie "wroga".

    Równolegle uruchamia się odpowiedź immunologiczna nabyta, czyli limfocyty T cytotoksyczne i przeciwciała. Ten "obrońca" bardzo precyzyjnie rozpoznaje, czy ma do czynienia ze "swoim" czy z "obcym" i równie starannie niszczy niebezpiecznego intruza. Odpowiedź immunologiczna nabyta ma to do siebie, że działa wolniej (od kilkudziesięciu godzin do kilku dni), uczy się (po przebyciu przez nas infekcji, zapamiętuje wirusa lub bakterię i przy następnym kontakcie z tym czynnikiem szybciej ulega aktywacji) i jest bardzo swoista (dobrze rozpoznaje "swoich" i obcych").
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama