PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 10 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Elwira, Jacek, Scholastyka

Od kawiarni Roszkowskiego do Anatewki

Od kawiarni Roszkowskiego do Anatewki

(© fot. archiwum)

Dziennik Łódzki Monika Pawlak

2010-01-04 07:15:36, aktualizacja: 2010-01-04 07:16:57

Historię łódzkiej gastronomii pisały kawiarnie, które w czasach "ziemi obiecanej" były oazą życia towarzyskiego. Pierwsze pojawiły się około 1843 roku i na początku sprzedawały ciasta i torty "na wynos", jak byśmy to dziś powiedzieli.

Najsłynniejszy w tamtych latach był ekskluzywny lokal przy ulicy Piotrkowskiej 76, nieopodal pasażu Meyera (dziś ul. Moniuszki) - kawiarnia Aleksandra Roszkowskiego. Secesyjny wystrój, czytelnia prasy krajowej i zagranicznej, stoły do bilardu, gry w szachy i domino... Znamienitych gości lubił obsługiwać sam właściciel, a spotykała się tam ówczesna elita Łodzi. Ponoć każdy szanujący się kupiec, odwiedzający Łódź w interesach, musiał wejść do Roszkowskiego choćby na kawę. To w tej właśnie kawiarni Władysław Stanisław Reymont zbierał materiały do "Ziemi obiecanej"; sam lokal też zresztą opisał na kartach swojej powieści. Po wojnie w dawnym lokalu Roszkowskiego długo mieściła się kawiarnia "Łodzianka".
∨ Czytaj dalej
Reklama


Za pioniera łódzkiego cukiernictwa historycy uważają Szwajcara Vogeli, który w latach 40. XIX wieku otworzył przy Nowym Rynku 4 "Confiserie". Po śmierci właściciela cukiernia przeszła w ręce Otto Szwetysza, funkcjonując pod nazwą "Cukiernia Warszawska". Lokal uchodził za elitarny, bo rzeczywiście bywała w nim elita intelektualna miasta - prezydenci, lekarze, rejenci. Przed powstaniem styczniowym spiskowała tam młodzież, po powstaniu lokal zmienił nazwę na "Konditorskaja". W 1886 r. cukiernię przejął Zdzisław Konrad, który przerobił ją na wzór wiedeński - latem urządzał ogródek, organizował koncerty i wieczorki taneczne dla młodzieży.

Grand Cafe, Tivoli, Malinowa...

Od 1913 roku najelegantszym tego typu lokalem w mieście była kawiarnia "Grand Cafe". Ten lokal też napisał własną historię - przetrwał wojenną zawieruchę i lata PRL. W PRL kawiarnia w Grand Hotelu była miejscem spotkań znanych osób.

Do stałych bywalców należeli ówcześni piłkarze ŁKS i Widzewa. Jak wspomina legendarny bramkarz ŁKS Jan Tomaszewski, animozje klubowe odkładało się na bok, by toczyć niekończące się dysputy o futbolu. Tomaszewski był najwytrwalszy - do zamknięcia kawiarni, przed trzema laty, zaczynał każdy swój dzień od małej czarnej. W siermiężnym PRL bywali tam również tzw. cinkciarze, czyli handlarze walutą, a wraz z nimi... luksusowe córy Koryntu. Teraz w miejscu kawiarni jest bar sushi.

A skoro "Grand Cafe", to od razu trzeba wspomnieć o restauracji "Malinowa". Była to oaza luksusu, dostępna wybranym (czytaj: z grubym portfelem). Jak wspomina Ryszard Bonisławski, przewodnik po Łodzi, by się tam dostać, należało mieć na sobie krawat, choć można było też go wypożyczyć za drobną opłatę od szatniarza. W czasach PRL-owskiej świetności o stolik w "Malinowej" nie było łatwo, obowiązywały zapisy. Restauracja pozostała, ale daleko jej do dawnego splendoru.

Przed II wojną światową mianem najwytworniejszego lokalu w Łodzi szczyciła się restauracja "Tivoli" przy ul. Tuwima, czyli dawny Dom Zgromadzenia Majstrów Tkackich, wybudowany w latach 1909-1911. Drewniane parkiety, lustra na ścianach, kryształowe żyrandole, elegancka fontanna w ogródku - w takich warunkach biesiadowano tam przed wojną. Po wyzwoleniu wystrój dostosował się do ustroju: fontannę rozebrano, parkiety przykryto linoleum, a lustrzane ściany - burą farbą. Klientela także się zmieniła. W każdy czwartek zbierali się tam szewcy z Piotrkowskiej i biesiadowali do nocy. Bywali i dziennikarze - stałym bywalcem był m.in. Adam Bieńkowski, twórca Polikarpa i Pelasi, rysunkowych bohaterów "Expressu Ilustrowanego".
strona: 1 z 3 »

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", czwartek 09.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy warto zwoływać referendum w sprawie odwołania prezydent Hanny Zdanowskiej?