Dziennik Łódzki » Zdanowska: podróże zagraniczne nie promują Łodzi, tylko jej...

Zdanowska: podróże zagraniczne nie promują Łodzi, tylko jej prezydenta

Data dodania: 2010-01-09 06:33:27 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-01-11 12:46:16

Dziennik Łódzki

Hanna Zdanowska

5KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Zdanowska: podróże zagraniczne nie promują Łodzi, tylko jej prezydenta

Hanna Zdanowska, była wiceprezydent Łodzi, obecnie posłanka Platformy Obywatelskiej (© fot. Krzysztof Szymczak)

Podróże zagraniczne pana prezydenta Kropiwnickiego mają w dużej części zaspokoić jego osobiste ambicje. Choćby te do Izraela świadczą o tym, że od początku miał swój własny plan, związany z naprawieniem stosunków polsko-izraelskich i to mu się udało.

Jednak kluczową kwestią jest, że pan prezydent do końca nie potrafił się zdecydować, czy rzeczywiście chce być prezydentem Łodzi. Przez całe życie miał wyższe aspiracje i jego podróże mają mu skompensować straty funkcjonowania na innym politycznym szczeblu niż by chciał.

Zawsze podkreślałam, że nasze miasto powinno być widoczne na arenie międzynarodowej, powinno się promować, by jak najwięcej ludzi wiedziało, że jest taki punkt na mapie, który nazywa się Łódź. Niestety, to co robi pan prezydent, to totalne wypaczenie promocji miasta, bo mam wrażenie, że te rozliczne podróże (ponad 170 w ciągu siedmiu lat - red.) promują nie Łódź, a Jerzego Kropiwnickiego.
∨ Czytaj dalej
Ani ja, ani mieszkańcy Łodzi nie wiedzą, co miastu te światowe wojaże konkretnego przyniosły. Gdyby po każdej podróży - nie mówię od razu, ale po jakimś czasie - przedstawiono jej efekt, że "ten inwestor przybył na skutek tamtej wizyty", to wtedy może moglibyśmy uwierzyć, że chodzi o dobro miasta i podróże te byłyby inaczej przez łodzian odbierane.

Miasto powinno mieć urzędników z wizją, wiedzą i znajomością języków oraz celem, z realizowania którego są rozliczani. Jako wiceprezydent swego czasu też kilkakrotnie miałam przyjemność jeździć w określonych sprawach i spotykałam przedstawicieli innych miast. Fakt, że prezydenci Wrocławia czy Gdańska nie podróżują tyle co prezydent Kropiwnicki, wcale nie oznacza, że nie ściągają zagranicznych inwestorów. Może przedstawiciele prezydentów Wrocławia czy Gdańska nie podróżują w takiej skali jak nasi, bo mam dane, z których wynika, że w 2008 r. wyjechało setki łódzkich urzędników, ale liczy się przecież jakość, a nie ilość.

W tego rodzaju misjach potrzebne są kompetencje i władanie obcymi językami. Nie chodzi o to, by pojechać i siedzieć jak na tureckim kazaniu. Coś na ten temat wiem, bo byłam świadkiem takich historii. Być może pan prezydent jako jeden z niewielu w magistracie zna język angielski i dlatego to on musi te wszystkie misje prowadzić... Ja sama parokrotnie odmawiałam uczestniczenia w delegacjach zagranicznych, bo miałam tu, na miejscu, w Łodzi ważniejsze rzeczy do zrobienia niż klaskanie za granicą na uroczystości, która łodzianom nic nie daje. Takich imprez było mnóstwo: któraś tam rocznica powstania jakiegoś miasta, nawet nie okrągła, przy okazji której władzom wystarczyło tak naprawdę wysłać okolicznościowy list. Na misje gospodarcze powinien udawać się szef właściwego wydziału albo prezes strefy ekonomicznej.

Gdybyśmy byli piękną metropolią, do której inwestorzy ustawiają się w kolejkach, gdyby łodzianom świetnie płacono, a bezrobocie spadło do zera, wtedy bez problemu pan prezydent mógłby bywać tu i tam.

Pan prezydent Kropiwnicki bardzo często jeździ do Brukseli, a przyznam szczerze, że nie wiem, co Łodzi daje fakt, że jej włodarz ma stanowisko w Radzie Regionów. Bez znaczenia jest tu kwestia, że te brukselskie podróże nie są opłacane z pieniędzy podatników, bo prezydent traci wtedy czas, który powinien poświęcić Łodzi i łodzianom. Jerzy Kropiwnicki ma po prostu wyższe aspiracje, cały czas dąży do tego, by bywać w innym świecie, na innym poziomie, a nie w Łodzi.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

podroze..

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

robotnik za 1200 (gość), 12.01.10, 10:57:40

moze nowy prezydent bedzie mial rodzine na ukrainie.bylyby nowe polaczenia lotnicze (ja tez mam tam rodzine)serio:bylo 3 kroli(paraliz urzedow)teraz zyjmy 17 stycznia!!!cala nadzieja w naszych rekach,tym razem ,przypadkowe,spoleczenstwo nie bedzie sie wstydzic swojego miasta oddajac swoje glosy na normalnosc,za wyjazdy za praca np.do warszawy nalezy sie nam.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zostawcie Titanica ....

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kapitan Nemo (gość), 10.01.10, 08:16:14

nie wyciągajcie go, tam ciągle gra muzyka a oni w tańcu śpią ...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Hanna na prezydenta!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jacek zarazek (gość), 09.01.10, 13:29:07

Bardzo łagodna ta krytyka prezydenta Kropiwnickiego w wykonaniu pani Hanny, ale trafia w sedno: Prezydent Kropiwnicki nie wypełnia powierzonej mu misji. Cała jego działalność jest skupiona i ukierunkowana na budowanie swojego wizerunku politycznego, na gromadzenie referencji do objęcia jakiegoś wyższego, w jego mniemaniu, godniejszego, stanowiska. Otóż ode mnie, jako obywatela Łodzi, takich referencji nie otrzyma. Uważam, że pani Zdanowska byłaby odpowiednim kandydatem, gdyż widzi we właściwy sposób, jak sprawy powinny wyglądać, a przede wszystkim, nie sądzę, aby była skłonna wykazywać taką polityczną wojowniczość jak pan Kropiwnicki, która tyle złego przynosi naszemu miastu, a przede wszystkim spowodowała tak głębokie poróżnienie w radzie miejskiej. Za szczególnie perfidne uważam ciągłe napadanie na lewicę i obwinianie jej o wszystko zło: to taki wytrych pana prezydenta, którym usprawiedliwia wszystkie swoje porażki. Nie jestem zwolennikiem lewicy, ale uważam, że np. pan Joński to rozsądny młody człowiek i warto go posłuchać i mu zaufać. Ludzie powinni wreszcie dostrzec, że to ciągłe zasłanianie się lewicą, komunizmem i stanem wojennym służy niezbyt uczciwym ludziom do mydlenia nam oczu i do zasłaniania swych złych postępków. Jednym z największych sukcesów prezydenta ma być rzekome zmniejszenie bezrobocia. Otóż w listopadzie Dziennik łódzkie zamieścił artykuł, w którym bodajże pani Monika Pawlak pisze o tym, że 150 tysięcy łodzian znalazło sobie pracę w innym miastach Polski. W świetle tego faktu osiągnięcia prezydenta w tej dziedzinie należy określić jako klęskę, wręcz masakrę. Można zaryzykować twierdzenie, że prezydent Kropiwnicki wypędził bezrobotnych z Łodzi.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Podroze podrozami ....

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Iniemamocny (gość), 09.01.10, 11:24:26

Podroze podrozami a pan Kropiwnicki zrobil prezent na Trzech Kroli i dal wolny dzien swoim urzednikom. Teraz beda odrabiac 15 min. do 16 lutego ale standardowo nie zapytal nikogo o zdanie... czyli demokratycznie. W tej chwili wiele osob ma problem jak zdazyc odebrac dzieci z przedszkoli. Do tego dochodzi problem z MPK chyba najgorsza wizytowka tego miasta i uwazam, ze ta firma powinna wlasnie obslugiwac naszych przyjaciol w Izraelu a nas lodzian ktos solidniejszy!Przypomne tylko, ze linia tramwajaowa nr 6 nie przyjezdza na czas albo w ogole nie przyjezdza! Skandal! Powinno sie ukarac prezesa MPK oraz prezydenta Lodzi nakazem oddania jednej pensji!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Brawo Pani Poseł !!!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Łodzianin (gość), 09.01.10, 11:02:11

Efekty dzialania tego pana bylo widac w Wydziale Komunikacji UM w dniu 7 stycznia. Totalna dezorganizacj pracy !! To jest szaleniec, chory czlowiek !!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.