Dziennik Łódzki » Papis: podróże Jerzego Kropiwnickiego wypromowały Łódź

Papis: podróże Jerzego Kropiwnickiego wypromowały Łódź

Data dodania: 2010-01-09 06:38:10 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-01-09 11:29:58

Dziennik Łódzki

Marian Papis

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Papis: podróże Jerzego Kropiwnickiego wypromowały Łódź

Marian Papis, prezes ZChN, radny Klubu Radnych Odpowiedzialnych (© fot. Krzysztof Szymczak)

W 2002 roku Łódź była Kopciuszkiem, zarówno w Unii Metropolii Polskich, jak i w Europie. Dopiero podróże prezydenta Jerzego Kropiwnickiego do krajów Europy i świata spowodowały, że nasze miasto zaczyna być równorzędnym partnerem innych metropolii.

Opozycja zarzuca prezydentowi częste wyjazdy do Brukseli. Ale Jerzy Kropiwnicki jeździ do Brukseli, bo jest delegatem Unii Metropolii Polskich w Komitecie Regionów. Został wybrany jako reprezentant Unii i reprezentuje tam interesy Łodzi i innych polskich miast. Dlaczego akurat prezydent Łodzi został delegatem Unii Metropolii? Bo jest kompetentny, przez sześć lat zasiadał w rządach kolejno: Jana Olszewskiego, Hanny Suchockiej i Jerzego Buzka. Wreszcie, co było jednym z warunków nominacji dla delegata, prezydent Łodzi biegle posługuje się językiem angielskim i swobodnie może się porozumieć z delegatami innych państw Unii Europejskiej. Chcę podkreślić, że te wyjazdy nie obciążają miejskiej kasy, bo finansuje je Bruksela.
∨ Czytaj dalej
Łącznie wyjazdy prezydenta kosztowały miasto w 2009 r. 30 tys. zł.
W Komitecie Regionów prezydent zasiada w komisji spójności i to ma bezpośrednie przełożenie na interesy Łodzi. Nasze miasto jest liderem metropolii polskich pod względem wykorzystania środków unijnych na inwestycje infrastrukturalne, a to jest tylko jedna z korzyści, jakie mamy z wyjazdów prezydenta do Brukseli.

Prezydent jeździł nie tylko do Brukseli, a niemal każda podróż przyniosła owoce. Efektem podróży do Irlandii było uruchomienie lotniska, bo linia lotnicza Ryanair zdecydowała się latać z Łodzi. Prezydent jeździł także do Michaela Della, choć ten sukces ma wielu ojców. Ale nawet premier Marek Belka podkreślał, że gdyby nie Jerzy Kropiwnicki, Della by w Łodzi nie było. Amerykańskie podróże mogą dać Łodzi hotel Hilton. Budowa na razie została wstrzymana, ale faktem pozostaje, że znana sieć na świecie zainteresowała się Łodzią. Na prośbę rektorów łódzkich uczelni prezydent pojechał do Singapuru i Malezji, by pomóc w nawiązaniu współpracy, co zaowocuje zagranicznymi studentami w Łodzi. Wreszcie wyjazdy to inwestorzy, którzy Łodzią się zainteresowali i - otwierając tutaj swoje siedziby - dają pracę. Dobrym przykładem jest Fujitsu Siemens, a mógłbym wymieniać jeszcze długo.

Lewicowa opozycja krytykuje podróże do Tel Awiwu. Ale chcę przypomnieć, że to nasze miasto partnerskie, a umowa została podpisana za prezydentury Marka Czekalskiego. Podróże są raz, dwa razy w roku, a dzięki nim udało się wreszcie zerwać z mitem Łodzi antysemickiej. Dzięki obchodom rocznic likwidacji Litzmannstadt Ghetto udało się naprawić kontakty z byłymi łodzianami pochodzenia żydowskiego, osiadłymi w Izraelu, oddać hołd im i ich bliskim, którzy zginęli w getcie. To było bardzo trudne zadanie, a prezydent wywiązał się z niego doskonale. Byłem świadkiem wielu słów uznania pod adresem naszego miasta, wypowiadanych przez byłych więźniów getta. Właśnie za kolejne obchody rocznicowe i upamiętnienie ofiar wojennej tragedii. Ale wyjazdy do Izraela zaowocowały także finansową pomocą przedstawicieli narodowości żydowskiej przy odnawianiu stacji Radegast czy budowie Centrum Dialogu. Mordechaj Zisser tę drugą inwestycję finansuje w połowie.

Zarzuty opozycji, dotyczące podróży, nie mają uzasadnienia, faktom nie da się zaprzeczyć.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

tylko ten kto nie podrozowal......

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

inz. Zbigniew Burnatowski (gość), 10.01.10, 13:26:00

Tylko ten kto w zyciu nie podrozowal, moze teoretycznie opowiadac takie bajki, ze podroze np. nie ksztalca, albo ze nie promuja. Takie zarzuty panu prezydentowi Kropiwnickiemu czyni lewica majac w tym swoj osobisty cel, a nie dobro miasta Lodzi i jej regionu. Na zarzuty lewicy moga dac sie zlapac ci ktorzy nie maja pojecia, gdzie co w trawie piszczy i ktorym przychodzi bez zastanowienia wyrokowanie co jest dobre, a co zle. Na tym koniku czasami udaje sie lewicy wygrac operujac glosami otumanionych przez nich obywateli miasta. Bo kto sie zastanowi i przemysli taki czy inny problem, ten napewno nie podejmie decyzji przeciwko prezydentowi miasta.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Swój do swego ciągnie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Łodzianin (gość), 09.01.10, 11:05:02

Niech wyjedzie na stałe do Tel-awiwu i nie wraca, a przynajmniej nie do Łodzi ! Dość tu krzywdy wyrządził - prosze porównac Łodz z Wrocławiem, Poznaniem czy Gdanskiem !!! Przepasć !!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.