Dziennik Łódzki » Kultura » Aktorzy "Arlekina" chcą odwołania dyrektora teatru

Aktorzy "Arlekina" chcą odwołania dyrektora teatru

Data dodania: 2010-01-09 07:35:24 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-01-09 07:36:07

Dziennik Łódzki

Anna Pawłowska

7KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Aktorzy "Arlekina" chcą odwołania dyrektora teatru

Piętnaście osób z 19-osobowej ekipy aktorskiej "Arlekina" chce odwołania dyrektora Wolańskiego (© fot. Grzegorz Gałasiński)

Odwołania dyrektora Waldemara Wolańskiego i ogłoszenia nowego konkursu na to stanowisko domagają się aktorzy łódzkiego Teatru Lalek "Arlekin".

Wystosowali w tej sprawie list do prezydenta miasta Jerzego Kropiwnickiego, w którym skarżą się na warunki pracy i aroganckie, jak utrzymują, zachowane dyrektora. Pod petycją podpisało się piętnaście osób.

- Jest mi przykro - mówi w odpowiedzi na zarzuty Wolański. - Wszystko, co robię, robię wyłącznie dla "Arlekina". Teatr jest rozpoznawalny, wyjeżdża na międzynarodowe festiwale, zdobył w zeszłym sezonie dwie Złote Maski i Złotą Łódkę.

"Od 13 lat aktorzy, jako jedyna grupa zawodowa w teatrze nie są zatrudnieni na umowę o pracę. Podstawą prawną naszej pracy są podpisywane co rok umowy o dzieło, od których nie są odprowadzane żadne składki na ubezpiecznie społeczne i zdrowotne.
∨ Czytaj dalej
Nasze zarobki nie umożliwiają nam samodzielne opłacanie wyżej wymienionych świadczeń" - piszą aktorzy.

- To system, według którego działa większość teatrów na świecie. Moim zdaniem ma więcej plusów niż minusów - uważa dyrektor. Tymczasem kolejny zarzut ekipy "Arlekina" dotyczy niskiego ich zdaniem poziomu artystycznego teatru oraz doboru reżyserów. "Zdarza się, że w naszym teatrze spektakle reżyserują ludzie bez tytułu reżysera czy chociażby odpowiednich kwalifikacji, którym dyrektor winien jest przysługę. A sam dyrektor nie mając w tym kierunku wykształcenia reżyseruje spektakle o dyskusyjnej jakości artystycznej. Na 16 tytułów w repertuarze teatru, 5 jest w reżyserii Waldemara Wolańskiego".

- Mam tytuł doktora sztuki w dziedzinie reżyserii teatralnej obroniony w warszawskiej Akademii Teatralnej. Nikt nie zarzucał Dejmkowi, że reżyseruje w swoim teatrze, bo to był teatr Dejmka, a to jest teatr Wolańskiego. Przez lata osiągnąłem pozycję w środowisku i większość reżyserów znam osobiście - tłumaczy dyrektor.

Jego zdaniem ostry atak ze strony zespołu na jego osobę spowodowany jest przeprowadzaną właśnie restrukturyzacją teatru.

- Skoro większość zespołu aktorskiego podpisała ten list, to znaczy, że coś jest nie w porządku - mówi Anna Zadęcka-Zięba, aktorka "Arlekina". - Chcemy zmiany, chcemy normalnie pracować.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

arkekin

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jurek (gość), 09.02.10, 22:35:11

aktorzy Arlekina = manipulacja ,zarozumialstwo,pycha

odpowiedzi (0)

skomentuj

arkekin

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jurek (gość), 09.02.10, 22:34:16

aktorzy Arlekina = manipulacja ,zarozumialstwo,pycha

odpowiedzi (0)

skomentuj

klan dyrektorów

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

aktor lalkarz (gość), 10.01.10, 22:43:30

w kazdym Państwowym Teatrze jest klan dyrektorów -Reżyserów . Mysle że na to jest ciche przyzwolenie z góry . Może ktos przesledzi Dyrektorów -rezyserów z teatrów lalkowych i przekona sie kto jest z kim . Może jakas praca magisterska np " Wplyw kolesiostwa w teatrze na poziom artystyczny teratrów Lalek w Polsce" Polecam ...

odpowiedzi (0)

skomentuj

arlekin

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

agut (gość), 10.01.10, 18:59:53

Rozumiem rozgoryczenie Artystów....Ale może zanim wyda się "wyrok" na Dyrektora warto rozważyć także inne przyczyny zaistniałej sytuacji....

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wolański

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Fruzia (gość), 10.01.10, 12:08:04

To jest wyjątkowe łajdactwo ze strony Wolańskiego: facet ma dyrektorską pensję, od niej płacony po dyrektorsku ZUS, do tego co najmniej 6 razy w roku "reżyseruje" u kolesiów przedstawienia, mało: sam pisze "sztuki", więc bierze za to tantiemy - ergo: na czysto co miesiąc musi wychodzić per saldo co najmniej na kilkanaście tysięcy. I on śmie mówić, że wszędzie na świecie aktorzy są TAK zatrudniani jak u niego? Łódź to da niego Nowy Jork? Niech sam spróbuje żyć za taką kasę, jaką daje ciężko pracującemu zespołowi! Porównywanie się z Dejmkiem świadczy chyba o lekkim zamroczeniu W.W. - U Dejmka mógłby ewentualnie siedzieć w portierni ze swoimi umiejętnościami. - Dawno należało położyć kres temu skandalowi. To ubzdurany MIT, że Arlekin jest świetnym teatrem za dyrekcji W.W. Arlekin był świetny. Dawno temu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zapraszamy do komentowania

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Aktorzy (gość), 10.01.10, 00:53:46

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych na nasz blog gdzie znajdziecie wszystkie informacje dotyczące naszej sprawy oraz możecie skomentować zaistniałą sytuację. www.arlekin.blox.pl
Z wyrazami szacunku
Aktorzy Teatru Arlekin

odpowiedzi (0)

skomentuj

Cóż za megalomania...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

max (gość), 09.01.10, 21:59:31

Trzeba mieć niezłe mniemanie o sobie by porównywać się do Dejmka. Nie dziwię się aktorom, że nie mogą dłużej znieść zachowania swojego dyrektora, który potwierdza tylko tezę o "arogancji" nazywając teatr należący do miasta "moim teatrem". Jeśli Pan Panie Wolański chce mieć swój teatr i jest Pan tak wielki jak Dejmek, niech Pan odejdzie i założy prywatny autorski teatr. Wtedy będzie Pan mógł tak jak "w większości teatrów na świecie" zatrudniać aktorów na takich zasadach jakie Panu będą odpowiadały. I nazywać go swoim teatrem. Na pewno Pan sobie poradzi. Póki co na ŚWIECIE tylko teatry prywatne (których rzeczywiście jest więcej) zatrudniają aktorów na umowy o dzieło do każdego spektaklu. Tylko to zwykle reżyser decyduje z jakimi aktorami chce pracować a nie dyrektor. Często też do każdego spektaklu są organizowane przesłuchania. Teatry państwowe, czy municypalne mają regularne zespoły teatralne zatrudnione na umowy o pracę. A tylko do konkretnych sztuk zatrudniają dodatkowych aktorów na umowy o dzieło. Tak jest w Czechach, Austrii, Niemczech, Francji czy na Węgrzech. Tak jak Pan mówi jest tylko w Anglii. I tam to się sprawdza i nikt rzeczywiście nie narzeka, bo gaże są wystarczające aby ci aktorzy mogli sobie opłacić ubezpieczenia społeczne i jeszcze do tego żyć na niezłym poziomie. Ciekawe w jakim świecie Pan bywał Panie Doktorze..?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.