- A ja zgodziłam się, by na stołach pojawiło się wino i drinki - mówi Mariola Kuliś, dyrektor XXI LO na os. Tysiąclecia w Krakowie. - Uczniowie mogą się napić, ale pod nadzorem rodziców.
Zasady na studniówkach nowohuckiego liceum są proste: rodzice kontrolują ilość alkoholu na stołach i ilość wypitych napojów przez uczniów.
- Lepiej niech młodzi piją pod okiem dorosłych. Jestem pewna, że wtedy nie dojdzie do przykrych sytuacji, gdy uczniów trzeba cucić - dodaje Mariola Kuliś.
Tymczasem ostatnio cucić trzeba było trzech uczniów jednego z ogólniaków na łódzkim Widzewie. - Przed studniówką pili redbulla, aby spożywany w czasie balu alkohol szybciej zadziałał.
A w czasie zabawy pociągali z butelek coli albo fanty, do których w domu dolali wódki - opowiada rodzic maturzysty. - Trzech uczniów spędziło końcówkę nocy pod stołem.
"Zgoda na drinki byłaby końcem obłudy, ale czy uczniowie dobrze by jej używali?"
O tym, że uczniowie piją na studniówkach, wiedzą dyrektorzy łódzkich liceów. - Nie oszukujmy się, że żaden uczeń na studniówkę nie wnosi alkoholu - mówi Katarzyna Felde, dyrektor IV LO na Bałutach w Łodzi. - Nie wyobrażam sobie jednak, aby podczas balu wzywać młodzież na chuchanie w twarz wychowawcom. Jeśli zdarza się, że ktoś wyraźnie przesadził, interweniują rodzice.
Katarzyna Felde nie godzi się jednak na legalizowanie alkoholu dla uczniów: - Gdyby można było się oficjalnie napić na studniówce, to czemu nie na szkolnej wigilii? Otworzyłaby się bardzo niebezpieczna furka.
W ubiegłą sobotę na lampkę szampana w salu Urzędu Wojewódzkiego pozwolił Grzegorz Pietrzucha, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. Kazimierza Jagiellończyka w Sieradzu. - Zawsze ktoś coś przemyci, więc rozwiązanie z Krakowa można traktować jako zerwanie z obłudą - mówi Pietrucha. - Z drugiej strony, jeśli pozwolimy uczniom na dwa drinki, bałbym się, że na dozwolonej liczbie nie poprzestaną.
Jeszcze bardziej restrykcyjne podejście ma dyrektor Zespołu Państwowych Szkół Plastycznych, który szykuje studniówkę w SPATIF-ie w Łodzi. - O alkoholu nie ma mowy. Wzniesiemy co najwyżej toast piccolo - mówi Jacek Vogel, wicedyrektor i wychowawca klasy maturalnej w liceum plastycznym.
Zdaniem Konrada Czyżyńskiego, wicekuratora oświaty, maturzyści, którzy są pełnoletni i bawią się na balu w lokalu, mogą pić. - Jeśli dorośli już ludzie piją poza terenem szkoły, jest to legalne, chociaż dwuznaczne z pedagogicznego punktu widzenia - mówi Czyżyński. - Zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości, w szkole spożywać alkoholu nie wolno.
Zobacz jak bawią się tegoroczni abiturienci na studniówkach