Panie Piotrze...
Gero-nimo (gość)
08.02.10, 02:46:27
"Gdyby fabrykanci nie zdecydowali się zaryzykować, to nie mielibyśmy dzisiaj Piotrkowskiej, fabryk, pałaców itd. "
Czy fabrykanci zyli i bogacili sie dzieki funduszom z kasy miejskiej? Nie! Wrecz odwrotnie, to miasta zylo i roslo dzieki fabrykantom, ktorzy inwestowali/ryzykowali pieniadze swoje, inwestorow i bankow.
Tak wiec ten argument akurat przemawia przeciwko finansowaniu CCL i SSS z kasy miejskiej. Trzeba znalezc "fabrykantow" i sprawa zalatwiona. "Fabrykanci" beda szczesliwi, ze moga znowu budowac "Piotrkowska, fabryki i palace" i budynki wg projektu Gehry, i miasto bedzie szczesliwe i mieszkancy zadowoleni. Tylko gdzie sa ci dzisiejsi "fabrykanci"? Czy to do nich CCL/SSS zwraca sie o fundusze? Nie, promoterzy widza slabosc w zarzadzaniu spolecznym groszem i wola wykrecic reke miejskim politykom i zrobic najazd na spoleczna kase.
"To proszę podać konkretny pomysł, a nie rzucać ogólnym stwierdzeniem,które nic do sprawy nie wnosi. Pana wypowiedź przypomina mi dziecięce "nie bo nie". "
Dziekuje serdecznie za przypisywanie mi dzieciecych cech, chetnie bym wrocil do szczeniecych lat, ale to mozliwe tylko w sferze marzen i wybrazni, ale za to w pelnym kolorze i w plenerzy lodzkich ulic.
Jezeli chodzi o przyklady, to przyklad byl podany, np Techno festiwal, Parada Wolnosci. Osobiscie nie jest to moja ulubiona muzyka, ale cieszylem sie ze niegdys ten festiwal byl wydarzeniem i przyciagal tylu milosnikow tej muzyki, kultury czy jak niektorzy by powiedzieli sub-culture do Lodzi. Lodz nagle byla w mediach, reklama, slawa bez duzego wysilku i wydatku. Nie wszyscy mogli to niestety to przelknac i tolerowac. I dzisiaj ci nietolerancyjni pogromcy tamtej kultury stroja sie w szatki wielkich promotorow "kultury" zlotego cielca z setki milionow zloty.
Prosze mi powiedziec ile bylo imprez w ciagu ostatniego weekendu w Lodzi w istniejacych teatrach, salach widowiskowych i sportowych, basenach, parkach, Piotrkowskiej, aulach liceow. uniwersystetow i politechniki. Dlaczego np wiekszosc renomowanych teatrow lodzkich (Pinokio, etc) zamyka drzwi podczas najwiekszego najazdu turystow w lecie? Dlaczego wizyta w Muzemu Sztuki w Lodzi przypomina dodatek do filmu "Czlowiek z Szafa"?
Owszem fajnie byloby wybudowac cos wg projektu pana Gehry, ale dlaczego za spoleczne pieniadze? Dlaczego nie za pieniadza sponsorow, "fabrykantow" z lodzkiego biznsesu. Dell, ABB, Philips, i innych?
Czy dlatego, ze najazd na spoleczna kase w Polsce jest tradycyjnie najlatwiejszy? Wystarczy tylko "przekonac" lub "wykrecic rece" kilku "politykom"?
Czego ciagle brakuje, to spolecznej dyskusji, konkretnych liczb, niezaleznej opinii...
0 / 0
zgłoś naruszenie
odpowiedz