PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 10 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Elwira, Jacek, Scholastyka

Za pięć dwunasta: jak uratować Łódź przed wielkim korkiem

Za pięć dwunasta: jak uratować Łódź przed wielkim korkiem

Dziennik Łódzki Tomasz Bużałek

2010-02-17 18:23:02, aktualizacja: 2010-02-17 18:25:15

Forsowanie przez urzędników rozbudowy w Łodzi sieci wewnętrznych obwodnic drogowych, przy likwidacji połączeń tramwajowych to odrzucony już dawno w nowoczesnych miastach Europy, skrajnie szkodliwy anachronizm - udowadnia Tomasz Bużałek z Łódzkiej Inicjatywy na rzecz Przyjaznego transportu

Samochodów w Łodzi lawinowo przybywa, więc miasto zatka się za cztery lata - takie alarmistyczne wieści można było niedawno przeczytać na łamach łódzkiej prasy. Czy rzeczywiście nadchodzi nieunikniona transportowa apokalipsa? Niekoniecznie. Nowoczesne miasto zrównoważonego rozwoju, to nie taki gród, w którym mieszkańcy mają mniej samochodów, tylko taki, w którym rzadziej ich używają - wynika z analiz i przemyśleń najlepszych światowych ekspertów w tej dziedzinie.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Nie bez powodu drogowego paraliżu uniknęły bogate miasta zachodniej Europy, w których liczba samochodów jest o wiele większa niż u nas, tak jak nie bez powodu w korkach stoją relatywnie ubogie miasta azjatyckie i rosyjskie, chlubiące się otwieraniem kolejnych obwodnic.

Samochody, które zjadły Detroit

Dlaczego sama budowa nowych dróg nie jest wystarczającym sposobem na rugowanie korków, pokazuje przykład amerykańskiego Detroit, gdzie mimo oddania do użytku skomplikowanej sieci miejskich autostrad problem korków nie zniknął, za to zniknęło... samo miasto. Dzisiejsze Detroit to grupa wieżowców tonących w morzu autostrad i slumsów. 1/3 mieszkańców żyje poniżej granicy ubóstwa, miastu ubył ponad milion obywateli, a przestępczość jest tak powszechna, że nawet w środku dnia mało kto odważy się na chodzenie po centrum piechotą. Budując nowe drogi, tylko zachęcano do skorzystania z samochodu i tym samym porzucenia transportu publicznego. To zaś zmniejszało jego wpływy, więc jego stan się pogarszał. Skutek? Kolejne osoby wybierały samochód. Więcej dróg to zarazem łatwiejsze poruszanie się samochodem, a to z kolei zachęcało do jeżdżenia nim nie dość że częściej, to w dodatku na większe odległości. To wszystko powiększało na drogach ruch, który wymagał... budowy kolejnych dróg. Pod ich nowymi pasmami zginęły następne budynki, w tym monumentalny ratusz, symbol miasta. I w końcu drogi i parkingi zajęły niemal cały obszar Detroit, zredukowały znacznie powierzchnię miasta, a korki nie zniknęły. Jak to możliwe?

Wyobraźmy sobie grupę 50 osób. Bez żadnego problemu zmieszczą się (i to na siedząco) w jednym tramwaju o długości 25 metrów. Ale wystarczy, aby przesiedli się do samochodów, a powstanie sznur o długości 250 metrów. Co więcej, gdy owych 50 pasażerów dojedzie na miejsce, tramwaj powiezie kolejnych, i kolejnych, a samochody muszą znaleźć sobie miejsce na parkingu. Jak pokazują badania, aby przewieźć taką liczbę osób, którą pomieści jedna linia metra albo szybkiej miejskiej kolei, potrzeba czterech linii tramwajowych, albo autostrady o... trzydziestu pasach w każdą stronę.

Gdy miejsca brak

Oczywiście nie oznacza to, że używania samochodu należy zakazać. Kluczem do znalezienia złotego środka jest jednak zrozumienie, że podział mieszkańców na kierowców i pasażerów tramwajów jest równie absurdalny co podział czytelników gazet na zwolenników zupy pomidorowej i naleśników z serem. Każdy środek transportu - tramwaj, autobus, pociąg, taksówka, samochód indywidualny, ale także rower i własne nogi (tak, tak, te dwie ostatnie formy w mieście średniej wielkości mogą obsłużyć nawet połowę podróży!) ma swoją niszę, w której sprawdza się najlepiej. Idealnym rozwiązaniem będzie więc, jeśli każdy mieszkaniec będzie wykorzystywał większość lub wszystkie środki transportu - zależnie od tego gdzie i kiedy chce dojechać.
strona: 1 z 6 »

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (8)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

zrodal

koziol (gość) 03.12.10, 17:17:15

to prosze o tez zrodla

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

popieram

habima (gość) 21.02.10, 23:17:29

wystarczy popatrzeć jaka jest w Łodzi komunikacja. Brud, stare trzęsące się pojazdy, korki np. na Zielonej (prawdziwy koszmar). W większośi europejskich miast wjazd do centrum jest ograniczony i obwarowany restrykcjami, czego tutaj też sobie życzę, jeśli kiedykolwiek (w co wątpię) komunikacja w tym mieście będzie sprawna. Ci, którzy nią jeżdżą, chyba jej nie projektują. Wystarczy popatrzeć, co zrobiono na Kościuszki. Skrzyżowanie Kościuszki ze Struga jest tego dobitnym przykładem. Tramwaj stoi przed skrzyżowaniem i zaraz za. Życzę temu, kto to projektował, żeby musiał tam jeździć kilka razy dziennie.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Matej nie zrozumiał

Jakub Polewski 20.02.10, 00:13:16

Tomasz nie pisał o obwodnicy miasta tylko o tym czymś, co w Łodzi spółka TEREN jedynie nazwała "obwodnicami" a tak naprawdę są to w planach poszerzone ulice śródmiejskie jak Wólczańska czy Kilińskiego, które bynajmniej roli obwodnicy nigdy nie spełnią, podobnie jak nigdy nie rozwiążą problemów z korkami, a raczej je pogłębią. To nie Tomasz manipuluje, tylko Ty mu coś imputujesz.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Przestańcie spierać się z Matejem

kejcz (gość) 19.02.10, 23:10:09

Ten facet jest impregnowany na wszelkie argumenty i to w każdej dziedzinie. Nie warto z nim rozmawiać, nie warto go przekonywać. Niedouczony maniak wyburzeń.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Nie rzucajmy słów na wiatr

Tomasz Bużałek (gość) 19.02.10, 20:33:35

Drogi użytkowniku "matej". Artykuł nie opiera się na niczyim widzimisię, tylko na badaniach prowadzonych tak przez instytucje komunalne, jak i jednostki naukowo-badawcze. Jeśli Pan sobie życzy, służę stosowną literaturą, z racji charakteru publikacji nie było miejsca na jej cytowanie. Polecam też "papierową" wersję artykułu - bogato ilustrowaną zdjęciami, które, jak mi się zdaje, otwierają jednak oczy na pewne zjawiska. Jeśli chodzi o użytkowanie rowerów - zapewniam Pana, że zjawisko nie dotyczy wyłącznie miast małych, choć siłą rzeczy w dużych metropoliach odsetek podróży rowerem będzie niższy. Jeśli jednak jesteśmy już przy Sztokholmie - 15% podróży pieszych, 7% podróży rowerem (czterokrotnie więcej niż w Łodzi) , 43% transportem publicznym i 33% samochodami. Przypominam, że od 2008 za wjazd samochodem do centrum Sztokholmu trzeba uiścić opłatę (mieszkańcy przyjęli pomysł w referendum!). Przypominam w końcu, że miasta skandynawskie wskutek niskiej gęstości zaludnienia są bardzo rozproszone - i dlatego właśnie tak istotną rolę odgrywa tam kolej ciężka (czyli klasyczna kolej i metro) - po prostu pokonywane odległości są dużo dłuższe. W końcu zaś - proszę znać skalę - aglomeracja Sztokholmu to ponad 2 miliony mieszkańców.

Kwestia samochodów - wyjaśniłem już ją w artykule - to, że kogoś stać na samochód, nie znaczy, że ma go posiadać, to że go posiada nie znaczy, że ma go wszędzie używać. Szwajcaria to jeden z najbogatszych krajów świata, a użycie samochodu w miastach należy do jednego z najniższych (Zurych 25%, Berno 24%, Bazylea 20%).

Skoro już mówimy o manipulacjach - w artykule nigdzie nie odnosiłem się do Szwecji, więc jak niby miałbym pisać, że w Sztokholmie rowerami jeździ się od jednej dzielnicy do drugiej? Po co Pan przypisuje mi twierdzenia, które nie padły? Podobnie jest z Pana przykładem sklepów monopolowych w Krajach Nordyckich - monopol państwowy na sprzedaż alkoholu, to jest zjawisko odosobnione na mapie Europy, głęboko zakorzenione w kulturze tych narodów. Zasady zrównoważonej mobilności są uniwersalne - dotyczą całego świata, choć pewne obszary przynoszą głównie przykłady negatywne, a pewne - jak Europa Zachodnia - więcej pozytywnych. Dlatego gorąco radzę, aby nie rzucać słów na wiatr zbyt lekkomyślnie. Słowa mają swoją wagę. Jeśli nie jesteśmy tego świadomi i rzucimy je ot tak, bez zastanowienia, to mogą nam nigdzie nie uleciawszy upaść na stopę.

Dziękuję za lekturę i pozdrawiam.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

manipulacja!

Markus (gość) 19.02.10, 14:52:11

Cytat:
Przecietnego Duńczyka nie stać poprostu na samochód ! trzeba troche pomieszkać w tym kraju by mieć oglad dlaczego tak jest a nie wysnuwać jakies teorie ze rower to cudo .


No proszę - biedni ci Duńczycy. A w Polsce dobrobyt, zielona wyspa na czerwonym oceanie kryzysu i każdy auto ma.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

gratuluję

Kamil Śmiechowski (gość) 19.02.10, 14:46:33

Elementarny wykład zdrowego rozsądku. Mam nadzieję, że choć połowa z wygłoszonych tu tez, z którymi oczywiście zgadzam sie w 100%, trafi do umysłów i serc łodzian, a zwłaszcza wykonujących tu i tam krecią robotę skrzatów i ich zwierzchników w UMŁ, ZDiT, MPU i innych mrocznych instytucjach

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

manipulacja!

matej (gość) 19.02.10, 09:53:33

panie tomaszu przestań manipulować ludzmi ! Jestem pewien ze to co pan podał z tymi przykładami jest swiadome manipulowanie. W takiej szwecji o której pan pisał ludzie owszem korzystają z roweru ale w małych miejscosciach do 10-15 tys mieszkanców oczywiscie to sie u nich sprawdza wszedzie sa obwodnice miast,parkingi wielopoziome w centrum stojaki na rowery do których nietrzeba przypinać roweru i stoją !! ale... przed kazdym domkiem jest po 3-4 samochodów ! Szwedzi sa jednym z najbogatszych krajów Świata tak jak prawie cała skandynawia! Wysoki poziom zycia to własnie skandynawia w europie... Czy w takim sztokholmie uzywa sie masowo rowerów czy innego sirodka transportu?? METRO przedewszystkim metro , nikt tam nietłucze sie rowerem z jednej dzielnicy do drugiej , w przeciwienstwie to co pan nam prubuje wmówić. To tak samo jak powiedzieć ze w szwecji jest jeden sklep z alkocholem w wiekszych miastach min-25 tyś (w tych małych wogole ich niema) i ze sie unich sprawdza to tez i unas powinien sie sprawdzić jeden sklep ! przeciez to jest bzdura . Polska nie jest ani niebedzie tak bogata jak Skandynawia .Panu rower jest wygodny i prubuje na siłe wmuwić swoje racje innym.
Dwa Przecietnego Duńczyka nie stać poprostu na samochód ! trzeba troche pomieszkać w tym kraju by mieć oglad dlaczego tak jest a nie wysnuwać jakies teorie ze rower to cudo .

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", czwartek 09.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy warto zwoływać referendum w sprawie odwołania prezydent Hanny Zdanowskiej?