PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

sobota 04 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Weronika, Mariusz, Andrzej

Ulotki na wycieraczce, czyli zmora lokatora

Ulotki na wycieraczce, czyli zmora lokatora

Mieszkańcy bloków i kamienic mają dosyć sprzątania setek ulotek ze schodów (© fot. archiwum)

Dziennik Łódzki Justyna Drzazga-Nowińska

2010-02-20 06:55:35, aktualizacja: 2010-02-20 06:57:28

Setki ulotek przed drzwiami do mieszkań to zmora mieszkańców wszystkich miast w Polsce. Zbigniew Kalkusiński z Radomska wypowiedział wojnę firmom, które zapychają mu makulaturą skrzynkę na listy i zaśmiecają korytarz.

- Najpierw zadzwoniłem do banków, których ulotki znajdowałem, zawieszone na klamce moich drzwi. Powiedziałem im jasno, że nie życzę sobie ulotek. Nic to nie dało - mówi radomszczanin.

Ale nie dał za wygraną. - Zebrałem ulotki i pewnego dnia poszedłem do banku, który kazał je roznieść. Zapytałem grzecznie, czy to ich, usłyszałem że tak, więc rozrzuciłem je po całym pomieszczeniu. Przecież oni robią to samo.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Postraszyli mnie strażą miejską i na tym się skończyło. Wyszedłem - kontynuuje.

Mężczyzna dodaje, że jak będzie trzeba, to za każdym razem będzie zbierał makulaturę i... odnosił ją do nadawcy. Zastanawia się jednak, jak rozprawić się na dobre z natarczywymi firmami.

Okazuje się, że ma szanse. Co więcej, firmy mają prawny obowiązek uszanować jego decyzję. - Trzeba wysłać pismo do natarczywej firmy, że nie życzymy sobie korespondencji o charakterze marketingowym - mówi Agnieszka Majchrzak z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Dobrym sposobem jest naklejenie na skrzynkę pocztową lub gazetową informacji, żeby nie wrzucać do nich ulotek reklamowych. - Można również wypełnić na poczcie druk, aby także listonosz nie przynosił nam ulotek - dodaje Majchrzak.

Można też złożyć skargę do UOKiK. - Skoro konsument czuje się napastowany, to spróbujemy zmusić firmę, by zaprzestała swoich praktyk - mówi Michał Sewerynek, rzecznik konsumentów w Radomsku. Poskarżyć można się też generalnemu inspektorowi ochrony danych osobowych, ale tylko wtedy, gdy korespondencja jest adresowana na konkretne nazwisko. - Być może konsument nie pamięta, że kiedyś zezwolił na przetwarzanie swych danych. Jeżeli jednak już tego nie chce, pomożemy mu to "odkręcić" - przekonuje Małgorzata Kałużyńska-Jasak, rzeczniczka GIODO.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (15)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

Skrzynki na ulotki

oleena (gość) 10.04.10, 16:56:37

Niestety, skrzynki na ulotki zamontowane przed wejściem do klatki się nie sprawdzają. Dziś właśnie miałam rozmowę przez domofon z roznosicielem ulotek. Powiedziałam mu, żeby je zostawił w owej skrzynce, na co on odparł, że nie może, bo mu za to nie zapłacą - musi wrzucić do skrzynek na klatce. Powiedziałam, że sobie tego nie życzę, ale on dalej się upierał. Wiem, że to jego praca, ale mam prawo nie chcieć tych ulotek. Kazałam mu zadzwonić pod inny numer i nie wiem czy ktoś go wpuścił, bo nie sprawdzałam jeszcze skrzynki, ale jeśli to jest znowu ta firma, o której myślę, to pokuszę się o napisanie do nich listu, bo przynoszenie co tydzień tych samych ulotek jest mocnym przegięciem. Chyba mają za dużo kasy na produkcję tej makulatury.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Skrzynki na ulotki

oleena (gość) 10.04.10, 16:56:20

Niestety, skrzynki na ulotki zamontowane przed wejściem do klatki się nie sprawdzają. Dziś właśnie miałam rozmowę przez domofon z roznosicielem ulotek. Powiedziałam mu, żeby je zostawił w owej skrzynce, na co on odparł, że nie może, bo mu za to nie zapłacą - musi wrzucić do skrzynek na klatce. Powiedziałam, że sobie tego nie życzę, ale on dalej się upierał. Wiem, że to jego praca, ale mam prawo nie chcieć tych ulotek. Kazałam mu zadzwonić pod inny numer i nie wiem czy ktoś go wpuścił, bo nie sprawdzałam jeszcze skrzynki, ale jeśli to jest znowu ta firma, o której myślę, to pokuszę się o napisanie do nich listu, bo przynoszenie co tydzień tych samych ulotek jest mocnym przegięciem. Chyba mają za dużo kasy na produkcję tej makulatury.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

bija mnie niemcy

bija_mnie_niemcy (gość) 22.02.10, 20:33:36

Przepraszam za spam, ale moze kogos to zainteresuje.
Jest taka masowa gra przegladarkowa, w ktorej symulowany jest swiat (jest tez Polska), polityka, wojna, gospodarka, itd. Jak to w realu mielismy najazd Niemcow i i Polska stracila niepodleglosc. Teraz znowu jest wojna ze szwabami, wiec jak ktos jest zainteresowany, to prosze o pomoc.
http://register-erepublik.tk

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

druga strona medalu

padob (gość) 22.02.10, 20:28:03

W ostatnie wakacje przez 3 miesiące dzień w dzień roznosiłem ulotki i uwierzcie mi, że zachowania ludzi których byłem świadkiem można by spisać i wyszłaby niezła książka... tragikomedia...
Nie raz zdarzało się, że jednocześnie kolportowałem nawet 4-5 rodzajów ulotek, ciężka robota ale jakoś trzeba zarobić na studia;) Wiadomo, że nie da się każdemu dogodzić, ale wulgarność i bezczelność niektórych ludzi przekraczała szczyt ludzkiej cierpliwości. Jeśli ktoś prosił mnie o niewkładanie - ok żaden problem, ale od razu mówiłem wprost - prawie zawsze idzie za mną inspekcja która sprawdza czy wykonałem uczciwie swoją pracę, nikt nie będzie płacił za niewykonane zlecenie. Więc tłumaczyłem, żeby pisać karteczki, naklejać naklejki przy wlocie do skrzynki, malować mazakiem napis na skrzynce, a nawet pisać kartki po uzgodnieniu z lokatorami klatki że nie chcą dostawać ulotek - jeśli ktoś roznosi 6 godzin ulotki to taki widok naprawdę bardzo cieszy i nie sądzę, żeby na wyraźną prośbę mieszkańców zostawiał ulotki. Dla mnie to banalnie proste - nie chcę - daję jakiś formalny znak na dowód tego.

Ale zdarzały się przypadki ludzi, którzy odważni w mowie narzekali jęczeli i zrzędzili na ulotkarzy, a po mojej propozycji, że napiszę za nich taką kartkę i przykleję .. rezygnowali. Nie chcesz rezygnować = zgadzasz się na dostarczenie ulotki. Ludzie niestety są często leniwi i po prostu nie chce im się zadziałać, czekając jednocześnie na mannę z nieba.

Z doświadczenia wiem, że jeśli ktoś nie chce dostawać materiałów reklamowych do skrzynki, to znajdzie masę metod na rozwiązanie problemu. Można kupić na spółkę z mieszkańcami klatki specjalny koszyk, koszt w przeliczeniu na mieszkanie zgaduję że rzędu 8złotych, a wtedy ulotki lądują tam i zainteresowani sami sobie je biorą. Tak proste, a równocześnie tak inteligentne.

Pamiętam jak kiedyś po wejściu do klatki zaczepiła mnie starsza pani. Wrzucałem właśnie ulotki do skrzynki, a wtedy ...
Dlaczego pan śmieci w mojej klatce?
Ja nie śmiecę, tylko wrzucam ulotki do skrzynek. Dlaczgo pani uważa że śmiecę?
Bo pan zostawia ulotki, a my potem z sąsiadkami wyrzucamy je na ziemię i jest brudno...
Komentarz pozostawiam wam:)

Jedni ludzie są pozytywnie nastawieni do pracy ulotarzy, bo może sami kiedyś roznosili bądź widzą że to nie jest praca marzeń, a ciężka harówka za marne pieniądze. Jeśli im coś nie pasuje to mówią to wprost spokojnie i można z nimi dojść do kompromisu, a potem zobaczyć uśmiech na ich twarzy. Drudzy to mniej sympatyczne istoty typu: nic mnie nie obchodzi, nie będę rozmawiał, a jeszcze najchętniej bym się na tobie wyżył.. żałosne:)

Chciałbym jeszcze odnieść się do bohatera aktykułu. Ten pan oscyluje na granicy obu typów przeze mnie opisanych. Niby dąży do kompromisu, ale metoda jaką ostatecznie wybrał jest wg mnie brytalna i bardzo "niekulturalna". Zamiast robić syf w banku, mógł napisać kartkę, zainteresować się kiedy są roznoszone ulotki i porozmawiać z takimi osobami, ale przede wszystkim przywiesić jakąś karteczkę o swojej decyzji. Nie wierzę, że ktoś będzie mu wciskał ulotki na siłę, gdy zobaczy kartkę przy skrzynce czy drzwiach "dziękuję, nie chcę ulotek". Btw od kiedy są euroskrzynki, nie powinno się dostawać ulotek na wycieraczkę, za to chyba są nawet przewidziane kary finansowe na reklamodawców jeśli dobrze pamiętam:)

Reasumując: Jeśli nie chcesz ulotek, napisz kulturalnie kartkę - "dziękuję, nie chcę ulotek", przyklej ją na skrzynce i ciesz się pustą skrzynką. Nie bądź bierny, tylko zacznij działać już teraz. Bo ulotkarz też woli skończyć pracę wczęśniej i odpocząć we własnym cichym kącie:)

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

ulotki

yaero (gość) 22.02.10, 20:15:50

A nie można zgłosić do straży miejskiej że ktoś zaśmieca klatkę schodową ulotkami?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Ciekawe

izi (gość) 22.02.10, 16:05:27

eRepublik to gra łącząca aspekty polityczne, militarne oraz gospodarcze. eRepublik ma światowy zasięg, zarejestrowanych jest prawie 400 tysięcy graczy, z czego 65 tysięcy to POLACY (najliczniejsza nacja)!
Polska jest w tej chwili wplątana w liczne walki i potrzebujemy jak największego napływu nowych graczy, którzy pozwolą nam stworzyć potęgę na skalę światową. Nasz najważniejszy cel - aneksja Niemiec został wykonany!
Chcesz walczyć przeciw innym krajom i w kolejnych powstaniach, które wybuchają w podbitych regionach?
Od niedawna jest także język polski, jako jeden z możliwych do wyboru w grze, co na pewno spodoba się wielu nieanglojęzycznym graczom!
Pomóż Polsce! Dołącz już dziś!
http://pomoz-polsce.tk/

P.S. Najlepiej używać skrzynek e-mail na serwerach yahoo i gmail

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

wow

ricko (gość) 22.02.10, 13:05:05

ale pozal sie boze bohater - wystarczy miec skrzynke przed klatka, w bramie itp na ulotki jak jest na kazdym osiedlu w dyzuch miastach i po klopocie

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

'euroskrzynki"

idlab (gość) 22.02.10, 11:50:21

Nie wiem jak u Was,a le w moim regionie na siłę motywując przepisami prawa(nie miałem czasu tego sprawdzić) zamontowano tzw "euroskrzynki".Podobno chodziło o umozliwienie dostępu innym instytucjom niż poczta do naszych skrzynek i dostarczanie korespondencji i ulotek reklamowych.
Nie jestem z tego zadowolony,gdyż poniosłem koszty instalacji nowej skrzynki.
Uważam,że firmy pragnące dostarczać ulotki,bo głównie je znajduję w skrzynce powinny przez dostawców korespondencji partycypować w kosztach wymiany,a nikt nie powinien zmuszać mnie do ponoszenia kosztów,bo nie jestem zainteresowany otrzymywaniem śmieci.
Moim syzyfowy działaniem jest nie wpuszczanie dostawców ulotek gdy zadzwonią przez domofon.Lecz jest to syzyf przy 24 mieszkaniach w budynku.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

"euroskrzynki"

idlab (gość) 22.02.10, 11:49:45

Nie wiem jak u Was,a le w moim regionie na siłę motywując przepisami prawa(nie miałem czasu tego sprawdzić) zamontowano tzw "euroskrzynki".Podobno chodziło o umozliwienie dostępu innym instytucjom niż poczta do naszych skrzynek i dostarczanie korespondencji i ulotek reklamowych.
Nie jestem z tego zadowolony,gdyż poniosłem koszty instalacji nowej skrzynki.
Uważam,że firmy pragnące dostarczać ulotki,bo głównie je znajduję w skrzynce powinny przez dostawców korespondencji partycypować w kosztach wymiany,a nikt nie powinien zmuszać mnie do ponoszenia kosztów,bo nie jestem zainteresowany otrzymywaniem śmieci.
Moim syzyfowy działaniem jest nie wpuszczanie dostawców ulotek gdy zadzwonią przez domofon.Lecz jest to syzyf przy 24 mieszkaniach w budynku.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

dsdfsf

sdfsfs (gość) 22.02.10, 11:35:43

wwwwwwwwyyyyykop kur ... .. wa

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

1 z 2 Następna »

Dodaj komentarz

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", poniedziałek 06.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy warto zwoływać referendum w sprawie odwołania prezydent Hanny Zdanowskiej?