Dziennik Łódzki » Opinie » Witaszczyk na dziś: Wolno wszystko

Witaszczyk na dziś: Wolno wszystko

Data dodania: 2010-03-04 07:09:57 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-04 07:11:19

Dziennik Łódzki

Jerzy Witaszczyk

4KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Witaszczyk na dziś: Wolno wszystko

Znowu młodociane męty społeczne napadły na policjanta. Tym razem miał szczęście, że został tylko pobity. Może bandyci nie mieli przy sobie noża? Napad był bezczelny, bo policjant był w mundurze!

Co się dzieje? Nic nadzwyczajnego. Zbieramy plony prowadzonej od kilku dziesięcioleci liberalnej i nieśpiesznej polityki karania. Mamy do czynienia niemal z oficjalnym przyzwoleniem na popełnianie wykroczeń i drobnych przestępstw. Kiedyś pisaliśmy, jak policja schwytała włamywacza na gorącym uczynku. Przesiedział do rana w izbie zatrzymań, po czym prokurator (może sąd?) go zwolnił. Za każdym razem, kiedy później spotykał na ulicy swych "prześladowców" z policji, głośno się z nich śmiał.

Jeśli luźno puszcza się włamywacza, to jaki ma sens próba ukarania sprawców zakłócania ciszy nocnej? Nikt nikogo nie karze za wyrzucenie na chodnik niedopałka, opakowania po batonie, puszki po piwie, butelki po wódce.
∨ Czytaj dalej
Kto zwraca uwagę na "mięso" w mowie? Trzeba by ukarać pół Sejmu. Właściciele psów bezkarnie wypuszczają zwierzaki na trawnik lub na ulicę, żeby tam nawaliły kupę. Niespełnieni artyści zamalowują bohomazami całe miasta. Ściga się ich dopiero za użycie słowa "Żyd".

Jeśli społeczeństwo nie domaga się szybkiego karania sprawców drobnych wykroczeń i przestępstw mniejszej wagi, to musi być przygotowane, że w końcu stanie oko w oko z powszechnym bandytyzmem. Chyba widzimy początek tego zjawiska.

Jest jeszcze jeden aspekt sprawy. W Polsce chętnie ścigamy policjantów. Za użycie pałki, za użycie broni są poddawani totalnej nagonce i często wieloletniej gehennie procedury prawnej. Kilka dni temu pokazano reklamę łachów dla młodzieży. Skejter (taki od deskorolki) celuje pistoletem w głowę policjanta i woła: "Na kolana, psie!". Można nie lubić policji, ale wymyślenie czegoś takiego, i opublikowanie, jest ilustracją stanu umysłów części społeczeństwa. Dla kandydatów na bandziorów to jasny komunikat, że w Polsce wszystko wolno. Nie tylko politykom.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

czas robi swoje, a ty człowieku?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

-- (gość), 05.03.10, 20:07:54

Wszystko stoi na głowie. Brutalizacja życia, ociekające krwią filmy, głupiutkie seriale, teleturnieje dla miernot, kult pieniądza, brak autorytetów, systemu wartości. Przykład idzie z góry. Gdzie są dorośli ??!!

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

magazynier (gość), 05.03.10, 01:22:44

Godzina 20.00. Ktoś nie zamknął drzwi na klatkę. W srodku 8 dwudziestoletnich ...Palą i spluwają naprzemian. Odwracają wzrok albo kryją twarz w kapturach kurtek. Wstydzą się????

odpowiedzi (0)

skomentuj

Klatka schodowa domem, ulica matką...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WERT (gość), 04.03.10, 16:28:55

Klatka schodowa jest ich drugim domem. Oparci o ściany, w kłębach dymu marihuany, przy dźwiękach tandetnej odmiany rapu dobiegających z głośników podłączonych pod telefon komórkowy, obmacują swoje dziewczyny albo popijają piwo.
Ich zachowanie irytuje mieszkańców bloku . O kim mowa? Nazywani są różnie. W rzeczywistości są mieszanką blokersa, pseudo-rapera i zwykłego łańcuchowca. W wolnych chwilach straszą małe dzieci, które próbują przedostać się do swoich mieszkań.
Zastraszone dzieci i obawy policji...
Dochodziło do takich sytuacji, kiedy to rodzice musieli schodzić na dół po swoje pociechy, które zastraszone bały się wejść na klatkę schodową. Policja nie reaguje. Nie wiadomo czy ze względu na ograniczenia prawne czy w obawie o swoje zdrowie i życie. Podczas, gdy funkcjonariusze policji patrolowali miasto, zostali obrzuceni serią wyzwisk przez tego typu młodych ludzi. Ku zdziwieniu mieszkańców, którzy byli świadkami tego zdarzenia, policjanci ograniczyli swoją interwencję tylko do słownego ostrzeżenia wydanego z bezpiecznej odległości. Jeśli zatem policja boi się młodzieży, to co mają powiedzieć zwykli ludzie?
Czy rodzice nie mają żadnego wpływu?
Zadajmy sobie teraz bardzo pospolite pytanie; gdzie są rodzice? W pracy, na emigracji, w delegacji czy może śpią w domu z butelką wódki w ręku? Mimo tego, iż mogłoby się wydawać, że ci młodzi ludzie wywodzą się z plebsu współczesnego społeczeństwa, rzeczywistość okazuje się zupełnie inna. W większości są to osoby z pozornie normalnych rodzin. Pozbawieni uwagi rodziców, pozostawieni na wychowanie ulicy, od najmłodszych lat skazani na siebie. Nikt nie nauczył ich jak odróżniać dobro od zła. Pozbawieni uczuć, braku wyobrażenia o szczęściu i normalnym życiu, wzorując się na amerykańskich filmach, ćpają, piją, palą, gwałcą, kradną, wszczynają bójki... Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie widzą w tym nic złego. W końcu ulica rządzi się swoimi prawami.
Bez perspektyw na przyszłość
Co można zrobić, aby poprawić obecną sytuację? Każdy z mieszkańców ma złoty środek na poprawę sytuacji, ale jeszcze nikt nie odważył się go zastosować w praktyce. Być może ci młodzi ludzie stali się częścią tego szarego krajobrazu, który nie daje perspektyw na przyszłość. Może po prostu już nikt na nich nie zwraca uwagi? Stali się nieodłączną częścią klatek schodowych, sklepów monopolowych, skrzyżowań, na których stoją w letnie wieczory albo schodów biblioteki, które są oblegane w ciepłe letnie popołudnia. Tylko dlaczego żadna z tych osób nie wejdzie do tej biblioteki? Czy rodzice tych dzieci nie wstydzą się ich zachowania? A może po prostu udają, że nic się nie dzieje, że to normalne wśród dzisiejszej młodzieży. A może po prostu nie mają wpływu na dzieci, które za "działkę" zdolni są popełnić największą zbrodnię? Może czasem warto pomyśleć nad tym, zanim stanie się ofiarą własnego dziecka.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Róbta co chceta

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

m (gość), 04.03.10, 14:50:40

Lansowane "Róbta co chceta" daje pokłosie pt. "Mata co chcieliśta"

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.