Wizyta w Łodzi pochodzącej z Piotrkowa Trybunalskiego artystki, jest kolejnym punktem jej solowej trasy koncertowej po Polsce. Lirycznym wokalem opowie o wewnętrznych rozterkach i zawiłościach złożonej ludzkiej natury. Sama przyznaje, że "to płyta o miłości i zdradzie, związkach małżeńskich i pozamałżeńskich, o kochankach przeklętych i wyśnionych. W końcu bycie w stałym związku ani posiadanie rodziny nie uchroni nas od egzystencjalnych wewnętrznych poruszeń, nie zapewni spokoju ducha ani nie poskromi dzikości serca". Pomimo tego, że piosenki Anity zawsze cechowało emocjonalne napięcie, tak intymnie jeszcze nie było.
Pożegnanie z Porterem
Płyta jest o tyle ważna, że stanowi samodzielny krok w stonę muzyki niebywale dojrzałej i autorskiej.
Po siedmiu latach wyłącznej współpracy z Johnem Porterem i trzech wspólnie wydanych płytach ( z czego ostatnia pod może tłumaczącym wiele tytułem "Goodbye"), solistka, autorka tekstów i kompozytorka, wraca z ciekawym materiałem.Angielskojęzyczne "Hard Land of Wonder" to akustyczna kompilacja folku i poezji dźwięku.
Anita Lipnicka mimo iż nie jest z wykształcenia pianistką, samodzielnie nagrała partie fortepianowe. Warto jednak zaznaczyć, że już w szkole podstawowej pobierała lekcje gry na skrzypcach.
W 1993 r. Lipnicka dołączyła do nieznanego jeszcze wtedy łódzkiego zespołu Varius Manx, z którym nagrała dwie płyty "Emu" i "Elf". Do dziś "Zanim zrozumiesz" i "Pocałuj noc" uznawane są za hymn pokolenia lat dziewięćdziesiątych. Spektakularnym sukcesem okazała się zrealizowana w Londynie, pod okiem profesjonalistów płyta "Wszystko się może zdarzyć". Sprzedała się w 400.00o egzemplarzy. Następnie wokalistka koncertowała za oceanem, w Kanadzie i USA. W Łodzi pojawi się na scenie o 19. Bilety sa w cenie od 55-75 złotych.