Dziennik Łódzki » Opinie » Widzę Łódź: Maska z kotami, trawnik z g...

Widzę Łódź: Maska z kotami, trawnik z g...

Data dodania: 2010-03-05 07:17:29 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-05 07:18:12

Dziennik Łódzki

Dariusz Pawłowski

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Widzę Łódź: Maska z kotami, trawnik z g...

Koty odważniej wyszły z piwnic. Mam nadzieję, że dlatego, iż poczuły w - jak to lubią mówić komentatorzy sportowi - bezpośredniej bliskości wiosnę.

Co prawda, piwniczne czworonogi, zwane czasem dla odmiany dachowcami, wciąż wygrzewają się na samochodach - co uwidaczniają rano przy odpalaniu silników dziesiątki śladów małych łapek na maskach - ale jednocześnie są zdecydowanie bardziej aktywne. Przekonuje mnie o tym również to, że kociaki wobec podrzucanego im przez stałych dokarmiaczy kotów jedzenia stały się bardziej wybredne... A propos łapek na maskach aut - zauważyliście, że kocia intuicja podpowiada kotom, iż najprzyjemniej biega się po samochodzie tuż po jego umyciu? Mieszkańcy ulicy Piotrkowskiej, parkujący swoje pojazdy w podwórkach kamienic, mogą na ten temat wiele powiedzieć...

Na szczęście na maski samochodów nie wskakują jeszcze nagminnie psy, te wolą bowiem trawniki.
∨ Czytaj dalej
Pozostałości, jakie tam jednak pozostawiają, bywają trudniejsze do usunięcia niż ślady po kocich łapkach - w dodatku przylegają do butów. Teraz, gdy śniegi stopniały, w parkach, na skwerach i jakichkolwiek fragmentach tego, co wiosną ma się zazielenić trawą, mnożą się dowody psiego istnienia. Przy przemieszczaniu się między nimi slalom gigant we mgle w Vancouver, to pan Pikuś. Właściciele psów, którzy po swoich pupilach nie sprzątają, robią g... robotę. Jak rozumiem, traktują oni parki i trawniki jako przestrzeń publiczną, czyli ciągle w mniemaniu większości Polaków niczyją, a skoro to niczyje, to można to... zafajdać. Może jakieś bojówki ekologiczne wyśledziłyby po smyczy niesprzątających właścicieli psów i w ramach podziękowania regularnie fajdały przestrzeń publiczną tuż przed domami, klatkami schodowymi czy obok aut psich posiadaczy?

A, i jeszcze jedno o zwierzętach. Symptomatyczne zdaje się wobec tego, co się w Łodzi dzieje, że w łódzkim zoo pojawiło się więcej sępów...

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Maska itd.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jola (gość), 05.03.10, 22:01:50

Takiego chrzanienia dawno nie czytałam. Może Pan Redaktor wziąłby się do jakiejś pożyteczniejszej roboty.

odpowiedzi (0)

skomentuj

ad rem

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Rozenzweig (gość), 05.03.10, 10:32:48

Panie Redaktorze, a co z rzeczami naprawdę ciekawymi i ważnymi tj, kontynuacją dużych-wywiadów-o-Łodzi-Wizjonerskiej. Tydzień temu była świetna rozmowa z Żydowiczem. Kiedy równie ciekawy wywiad z p. Walczakiem? Wobec sondaży i małej wiedzy o SSS to by było ciekawe dowiedzieć się choć trochę o tym przedsięwzięciu? Dacie Panowie Radę? Czy .... ?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.