Dziennik Łódzki » Sport » Derby Łodzi: Rekordowe zwycięstwo Widzewa

Derby Łodzi: Rekordowe zwycięstwo Widzewa

Data dodania: 2010-03-08 06:42:58 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-08 07:34:40

Dziennik Łódzki

Dariusz Kuczmera

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Unia widzewsko-litewska okazała się silniejsza od drużyny z al. Unii Lubelskiej. Jubileuszowe 60. derby Łodzi dzięki bramkom dwóch Litwinów Darvydasa Sernasa i Mindaugasa Panki ustawił po swojemu Widzew i obronił koronę króla Łodzi.

1/5
Derby Łodzi: Rekordowe zwycięstwo Widzewa

Darvydas Sernas (od prawej) strzelił wyrównującego gola w derbach. Później już dominowali widzewiacy

(© fot. Jakub Pokora)

Jesienią drużyna trenera Pawła Janasa też przecież wygrała na własnym boisku. Wynik derbów ustalili w końcówce Łukasz Broź i Marcin Robak.

Na zapleczu ekstraklasy ŁKS nie wygrał jeszcze derbów, a po raz drugi z rzędu Widzew triumfował na stadionie lokalnego rywala. Wczoraj widzewiacy pobili rekord - wygrywali derby w roli gościa 4:2, 3:1, ale nigdy tak wysoko jak wczoraj.

Nie było na stadionie przy al.
∨ Czytaj dalej
Unii kibiców Widzewa. Kara za udział w ekscesach w Zabrzu nie została uchylona. Trybuny wypełnili tylko fani gospodarzy.

Przed pierwszym gwizdkiem padły wymarzone wyniki dla naszych drużyn. Ełkaesiacy wiedzieli, że w przypadku derbowego zwycięstwa awansują na pozycję wicelidera tabeli, widzewiacy zaś walczyli o powiększenie przewagi nad innymi kandydatami do awansu.

Sporym zaskoczeniem był brak w składzie Łukasza Brozia. Na pozycji prawego obrońcy Widzewa wystąpił Ugo Ukah, a parę stoperów obok Jarosława Bieniuka tworzył Wojciech Szymanek.

Pierwszy strzał w meczu oddali widzewiacy. Po akcji Marcina Robaka w niezłej sytuacji znalazł się Piotr Grzelczak. Strzał był jednak zbyt słaby, by przyniósł efekt bramkowy.

Pierwszy kwadrans nieco rozczarował, bo poza kilkoma ostrymi spięciami wiele na boisku się nie działo. Nie można było jednak odmówić zawodnikom zaangażowania i walki. Miało być gorąco, bo pogoda nie rozpieszczała nikogo, ani piłkarzy, ani kibiców, termometry wskazywały zaledwie minus 4 stopnie. I niedługo później było gorąco, rosła temperatura gry z każdą akcją.

Nie był rozgrzany bramkarz Widzewa Maciej Mielcarz, bo w 17 minucie niezbyt pewnie interweniował przy wrzutce Tomasza Hajty. W odpowiedzi niedokładnie zagrał Ugo Ukah, choć pomysłowo chciał wycofać piłkę na linię pola karnego.

Akcje były przerywane, bo obrońcy wykazywali wyższość nad napastnikami. Aktywny w drużynie gospodarzy z ŁKS był Wahan Geworgjan i z jego strony widzewiakom groziło największe niebezpieczeństwo. W 24 minucie po starciu z Dudu przewrócił się właśnie Wahan Geworgjan - sędzia nie dopatrzył się przewinienia.

Szybką kontrę, rozpoczętą przez Ugo Ukaha wyprowadzili widzewiacy w 27 minucie meczu. Darvydas Sernas zamiast podawać do Piotra Grzelczaka zdecydował się na strzał. Niecelne uderzenie zdenerwowało trenera Pawła Janasa.

W 31 minucie piłkarze ŁKS uzyskali prowadzenie. Z uporem maniaka Tomasz Hajto wyrzucał piłkę z autu pod bramkę widzewiaków. Za każdym razem to zagranie sprawiało gościom kłopoty. Tak samo było w 31 minucie. Tomasz Hajto znów daleko wyrzucił piłkę z autu. Powalczyli o nią Marcin Adamski i Jarosław Bieniuk. Piłkę w końcu przyjął Rafał Kujawa, pilnowany przez Wojciecha Szymanka. Kujawa nie miał łatwej pozycji, bo stał tyłem do bramki, więc co zrobił młody zawodnik ŁKS? Zagrał piętą i lekko uderzoną piłkę przepuścił zaskoczony takim rozwiązaniem sytuacji Maciej Mielcarz. Schwytał piłkę już za linią bramkową.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość), 08.03.10, 18:59:19

http://www.ultrasonline.com/ref/KoszaAzs/ fotki prywatne z bójki

odpowiedzi (0)

skomentuj

Derby, derby i po derbach...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Łodziak (gość), 08.03.10, 09:29:57

Derby pokazały, że Widzew ma drużynę na ekstraklasę, a ŁKS na II ligę... jesienią sztucznie wywindowano ŁKS w górę tabeli, w rzeczywistości jest to słabiutka drużyna, która może prowadzić równorzędną walke z Motorem albo Stalówką... przewiduje szybki zjazd w dół tabeli i bardzo duże kłopoty z utrzymaniem się w I lidze tej zbieraniny z Karolewa, której jedyna siłą ataku jest wyrzut piłki z autu przez Hajtę...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.