Dziennik Łódzki » Sport » Nawrocki: Trzymamy Stephane'a Antigę na łańcuchu, ale nam...

Nawrocki: Trzymamy Stephane'a Antigę na łańcuchu, ale nam się wyrywa

Data dodania: 2010-03-09 07:43:06 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-09 07:43:45

Dziennik Łódzki

Paweł Hochstim

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Nawrocki: Trzymamy Stephane'a Antigę na łańcuchu, ale nam się wyrywa

Z Jackiem Nawrockim, trenerem siatkarzy PGE Skry Bełchatów, rozmawia Paweł Hochstim

Do turnieju finałowego Ligi Mistrzów, którego Skra będzie organizatorem, został już równo miesiąc. Przed wami teraz tydzień przygotowań i sprawdzianów we Włoszech.

Wylatujemy do Włoch, gdzie zagramy z Sisleyem Treviso, a następnie przeniesiemy się do Modeny, gdzie w środę będziemy trenować z Trenkwalder Modena, a dzień później zagramy mecz towarzyski. Celem jest przede wszystkim układanie taktyczne gry, układanie wariantów, które szykujemy. Na pewno w takich meczach jest mniejsze obciążenie psychiczne, bo przecież to są tylko sparingi. Zderzymy się z inną zagrywką, z innym stylem gry. To na pewno pomoże nas rozwinąć.

Kłopoty ze zdrowiem ma Michał Bąkiewicz. Poleci do Włoch?

Decyzję podjęliśmy dopiero w poniedziałek i Michał pojedzie z nami do Włoch.
∨ Czytaj dalej
Ostatnio miał kilka dni wolnego i jego stan zdrowia się wahał - raz było lepiej, raz gorzej. Dlatego wspólnie ze sztabem medycznym podjęliśmy decyzję o odsunięciu go od treningów przez kilka dni. Ćwiczył tylko na siłowni.

Wrócił za to na boisko Stephane Antiga. Wprawdzie na razie jeszcze oszczędza kolano i nie skacze, ale chyba nie ma zagrożenia, że mógłby nie być gotowy na Final Four?

Stephane to wielki hart ducha, wielkie serce do gry, wielka ochota i temu właśnie zawdzięcza, że tak wcześnie pojawił się na boisku. Śmiem twierdzić, że mało jest zawodników, którzy przy takim stanie zdrowia, po tak poważnej kontuzji tak bardzo chcą wrócić na boisko, czasem nawet ryzykując swoje zdrowie. To my trzymamy Stephane'a na łańcuchu, ale się wyrywa, bo już kilka dni temu powiedział, że jest gotowy do wykonywania wszystkich ćwiczeń i zadań. To jednak mimo wszystko jest chyba przesadzone, bo jest ból i musi uważać na kolano. Aczkolwiek recepty na jego stan zdrowia nie ma. Po prostu będzie musiał grać z bólem. Ma tego świadomość i będzie musiał sobie z tym radzić. A czy my będziemy go oszczędzać, czy nie? Nie ma mowy raczej o ryzyku, bo wszystko może się zdarzyć, nawet wówczas, gdy będzie spacerował po równej drodze. Ale jego wielki hart ducha decyduje o tym, że możemy z niego korzystać.
« 1 2

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", wtorek 22.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.