PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

czwartek 09 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Apolonia, Eryka, Cyryl

Dziennik Łódzki » Kultura » Artykuł

Zapach zamknięty w księdze

Zapach zamknięty w księdze

Fabryka przy ul. Kilińskiego 222, czyli przędzalnia bawełny Ossera, Jarocińskiego i Feinkinda (© fot. Jacek Kusiński)

Dziennik Łódzki Katarzyna Zawadzka

2010-03-09 07:51:48, aktualizacja: 2010-03-09 07:53:14

"Księga fabryk Łodzi" - to tytuł nowej, obszernej publikacji o naszym mieście. Przemysłowa "twarz" Łodzi nie została dotąd pokazana tak dokładnie i na tak dużą skalę.

Na blisko pięciuset stronach książki autorstwa Jacka Kusińskiego, Ryszarda Bonisławskiego i Macieja Janika widnieje około dwieście łódzkich fabryk (niektóre z nich to materialne pozostałości, które w pejzażu są ciągle obecne), a także podwórek i ulic. Duża część z nich jest "ujęta" z lotu ptaka.

- Fotografowałem je z samolotu po to, aby pokazać skalę zmian, jakie zaszły na przestrzeni lat w naszym mieście.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Zresztą, z góry wszystko wygląda inaczej, nawet miejsca nam dobrze znane. W ten sposób możemy odkryć to, co na co dzień jest niedostrzegalne - mówi Jacek Kusiński, fotograf i wydawca książki.

"Księga fabryk Łodzi" to jednak nie tylko bogactwo dokumentacji fotograficznej dawnej i teraźniejszej Łodzi, ale także reprodukcje dokumentów, pocztówek i niezwykle barwne opisy tego, co znajdowało się wcześniej na ulicach miasta. W efekcie powstała księga, jakiej próżno szukać na księgarskich półkach.

To historia w pigułce, nawet dla tych, którzy w Łodzi się wychowali. Bo kto pamiętał np., że przy ul. Jaracza 57 (dawnej Cegielnianej 89) od 1893 roku mieściła się trzypiętrowa przędzalnia i tkalnia? Książka, dokładnie opisuje fabrykę, a także prezentuje zdjęcie. Dowiadujemy się z niej, że należała ona do rodziny Dobranickich, a roczna wartość produkcji przeraczała 200 tys. rubli. Później przedsiębiorstwo strawił pożar, a po 1918 roku zostało odbudowane. Po jakimś czasie utraciło ono płynność finansową i zostało zamknięte.

W drugim końcu Łodzi, przy ul. Pabianickiej 184, znajdowały się zakłady włókiennicze rodziny Horaków. Ich historia zaczyna się w 1885 roku - wówczas została otwarta fabryka tkanin fartuchowych przy ul. Piekarskiej 8 i przy ul. Piotrkowskiej 149. Po 1900 roku ojciec przekazał ją synowi, który w 1921 roku kupił działkę na terenie Rudy Pabianickiej. Pięć lat później przystąpił do budowy nowej fabryki. Znalazły się w niej przędzalnia, tkalnia, farbiarnia i apretura. W 1929 roku zakład przekształcono w spółkę akcyjną, a jego majątek wyceniono na 5 mln zł. W owym czasie uchodził on za jedno z najnowocześniejszych nie tylko w Łodzi, ale i w całym regionie.
strona: 1 z 2 »

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", czwartek 09.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy warto zwoływać referendum w sprawie odwołania prezydent Hanny Zdanowskiej?