Dziennik Łódzki » Wiadomości » Sieradz: ktoś okaleczył lipy na starówce

Sieradz: ktoś okaleczył lipy na starówce

Data dodania: 2010-03-10 11:21:18 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-10 13:34:49

Dziennik Łódzki

Bożena Bilska-Smuś

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Sieradz: ktoś okaleczył lipy na starówce

Urszula Pająk ma nadzieję, że lipy nie znikną z pejzażu starówki. (© Bożena Bilska-Smuś)

Osiem lip rosnących po obu stronach płyty sieradzkiego rynku zostało okaleczonych.

Uwidoczniło się to, gdy zniknął śnieg. W magistracie nie wiedzą, kto poranił drzewa.

- Najpewniej zrobili to podczas odśnieżania miasta - ocenia sieradzanin Witold Nawrocki. - Jedno naprawili, drugie zepsuli!

Innego zdania jest przysłuchująca się rozmowie pani Anna. - Wygląda to tak, jakby ktoś siekierą dokonał zniszczenia. Wszędzie są kamery, miasto wydało podobno na nie kilkaset tysięcy złotych i nie można ustalić, kto to zrobił? - dziwi się sieradzanka.

- Nie złapaliśmy nikogo za rękę - twierdzili Alicja Wilczyńska z sieradzkiego magistratu. - Odśnieżaniem zajmowała się nasza spółka Przedsiębiorstwo Komunalne. Tam jednak twierdzą, że nie okaleczyli lip.
∨ Czytaj dalej
W przeciwnym razie naliczylibyśmy im kary. Są tak surowe, że mogłyby pogrążyć przedsiębiorstwo.

Urszula Pająk, kierownik referatu ochrony środowiska w mieście przytakuje: - Rozmawialiśmy z przedstawicielami PK, ale spółka absolutnie nie przyznaje się do tej dewastacji. Wystąpiliśmy też do Straży Miejskiej, czy zostało zarejestrowane to zdarzenie, ale kamery nic nie widziały. Musiało to się odbyć wieczorem, albo nocą. Żaden z mieszkańców nas też nie powiadomił, że doszło do takiego spustoszenia lip, bo moglibyśmy natychmiast reagować, a nie kilka dni po zdarzeniu.

Na zlecenie miasta drzewa zostały posmarowane leczniczym środkiem chemicznym, który ma im pomóc się zabliźnić. Specyfik nazywa się funaben. W najgorszym stanie jest lipa rosnąca przy sklepie spożywczym.

- Będziemy lipy obserwować - deklaruje Urszula Pająk. - Mamy nadzieję, że zgodnie z zapewnieniami fachowców, uszkodzenia się zagoją. Nie pamiętam, aby w naszym mieście doszło do podobnej dewastacji.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

lipaaa

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

okonek (gość), 10.03.10, 19:45:41

to jak sama nazwa wskazuje byle jakie drzewo,

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.