Jakby tego było mało, dzisiaj zaczął się remont na ul. Struga, między al. Kościuszki a ul. Piotrkowską. Jezdnia zwęża się do dwóch pasów. Warto więc zaplanować objazdy, bo kierowcy jadący na północ miasta będą mieć do dyspozycji aleje Kościuszki lub Włókniarzy. Obie potwornie zakorkowane.
Wymiana wodociągów w dwóch głównych ulicach jednocześnie to karkołomny pomysł.
- Ale jedyny możliwy. Prace muszą się zakończyć do 30 czerwca, bo w przeciwnym razie stracimy pieniądze z Unii Europejskiej - twierdzi Dariusz Joński, wiceprezydent Łodzi.
Na pierwszy ogień pójdzie ul. Kilińskiego, która zostanie zamknięta 20 marca od al. Piłsudskiego do ul. Tuwima. To pierwszy etap prac. Drugi ma się zacząć w maju i objąć odcinek od ul. Tuwima do ul. Traugutta.
Między al. Piłsudskiego a ul. Nawrot będą mogły jeździć tylko autobusy MPK i mieszkańcy zamkniętego odcinka ul. Kilińskiego. Poza tym do ul. Narutowicza ruch będzie się odbywał tylko w jednym kierunku, czyli od al. Piłsudskiego w kierunku dworca. Ze skrzyżowania Kilińskiego i Narutowicza będzie można skręcać tylko w prawo.
Po ślepej części ul. Narutowicza, na lewo od skrzyżowania, wyjątkowo wprowadzony zostanie ruch dwukierunkowy. Jazda w dwie strony będzie też możliwa na odcinku od ul. Tuwima do ul. Nawrot.
- Ta organizacja ruchu może jeszcze częściowo ulec zmianie po spotkaniu z przedsiębiorcami z Kilińskiego - zaznacza Renata Borkowska-Kubiak, rzecznik Łódzkiej Spółki Infrastrukturalnej.
Za to nowa organizacja ruchu na ul. Żeromskiego bezapelacyjnie zacznie obowiązywać 22 marca. Ruch jednokierunkowy zostanie wprowadzony od ul. Próchnika do ul. Struga. A to oznacza, że w jednym kierunku będzie trzeba jeździć aż od ul. Legionów. Bo nadal obowiązuje organizacja ruchu z tamtego roku.
- Proponowany przez nas objazd to skręt w lewo z Żeromskiego w Struga, a następnie w Lipową, którą można dojechać do Próchnika - wyjaśnia Krzysztof Jóźwiak, kierownik wydziału inżynierii sterowania ruchem w ZDiT.
Objazdem pojadą też autobusy, a ich rozkład zmieni się 20 marca. Wykonawca robót, czyli firma Infra, zamierza zrobić 110 wykopów w jezdni i 52 w chodniku.
- Musimy wyrobić się z pracami do końca czerwca. Dlatego będziemy pracować po trzynaście godzin dziennie oraz w soboty i niedziele - zaznacza Sebastian Marcinkowski, kierownik kontraktu z Infry.