Od 85 lat łodzianie chodzą na Jasną Górę. Teraz role się odwróciły - Matka Boska w wizerunku częstochowskiej Madonny przychodzi do nich. Wzruszeń i nadziei nie brakuje
Kolorowy tłum pielgrzymów wyruszający w sierpniu spod kościoła Matki Boskiej Zwycięskiej w Łodzi ma przed sobą tylko jeden cel: dotrzeć przed oblicze Czarnej Madonny. Teraz łodzianie będą gościć wizerunek u siebie. Są wzruszeni, ale w jednym zgodni: bąbli i niezwykłej atmosfery pielgrzymowania nie da się w Łodzi odtworzyć.
Piętnaście razy była na Jasnej Górze 77-letnia Florentyna Przybylska, mieszkanka Rudy Pabianickiej. Ostatni raz na pielgrzymkę wybrała się w wieku siedemdziesięciu lat. - Szły osoby dużo starsze ode mnie - bagatelizuje z uśmiechem swój wyczyn.
Wspomnienia z pierwszej pielgrzymki nie były przyjemne. - Za pierwszym razem miałam takie pęcherze, że pół roku je leczyłam.
Wszyscy mówili, że nie pójdę więcej, ale poszłam - dopowiada.
Gdyby nie przyjaciółka, której zdrowie się pogorszyło, pani Florentyna poszłaby jeszcze kilka razy. - Raźniej się idzie we dwoje, bo druga osoba podtrzymuje na duchu, gdy człowiek słabnie - powiada.
Teraz łodzianka kilka razy do roku jeździ na Jasną Górę z pielgrzymką autokarową lub PKS-em. I nie wyobraża sobie opuszczenia peregrynacji obrazu, który w najbliższym jej kościele Sióstr Bernardynek będzie już w niedzielę.
- To wyjątkowe przeżycie, już od dawna przygotowujemy się do niego podczas nabożeństw - tłumaczy.
Na peregrynację w swoim kościele Zesłania Ducha Świętego albo u zaprzyjaźnionych salezjanów w parafii św. Teresy i św. Jana Bosco wybierze się też 57-letnia Maria Góra, która od ponad 40 lat jest w sierpniu na Jasnej Górze. Szesnaście razy była tam pieszo.
- Człowiek tak ustawia sobie zajęcia, żeby w sierpniu mieć wolne - mówi. - Nie chodzę już na pielgrzymkę pieszo, jednak zawsze podrzucę idącym wałówkę albo chociaż przyjdę pożegnać wyruszających w drogę znajomych - opowiada.
Pani Maria stara się zawsze być w Częstochowie 26 sierpnia, w święto Matki Bożej Jasnogórskiej. - Prawie codziennie odwiedzam pielgrzymujących, czasem w ciągu dnia spoglądam na zegarek i wiem, w którym miejscu są. Znam trasę na pamięć - tłumaczy.
Sam wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej jest dla niej wyjątkowy. - To się czuje w sercu, ale bardzo trudno ująć słowami - tłumaczy.
Trudno także zrozumieć atmosferę pielgrzymki, jeśli się nigdy nie szło. Dlatego zdaniem pani Marii, peregrynacja obrazu samodzielnej wyprawy do Częstochowy nie zastąpi.
- Dla osób, które nie mają możliwości pójścia na pielgrzymkę, przyjazd obrazu na pewno ma duże znaczenie.
Ale tej jedynej w swoim rodzaju atmosfery pielgrzymowania w Łodzi nie da się odtworzyć - mówi z przekonaniem.
Nie znaczy to jednak, że przed przybywającą do Łodzi Czarną Madonną zabraknie emocji i wzruszeń. Spodziewa się ich Teresa Hajduk, 53-letnia łodzianka, która pieszo do Częstochowy poszła już sześć razy. - Zmęczenie jest duże, ale przed Jasną Górą łzy same lecą mi po policzkach. Podejrzewam, że gdy zobaczę obraz w moim kościele, będzie tak samo - przeczuwa pani Teresa.
Jej zdaniem, mało kto zrozumie człowieka tak dobrze, jak Matka Boża. - To nasza Matka, można do niej przyjść dosłownie ze wszystkim, powierzyć swoje prośby i problemy - opowiada. O intencjach, jakie chce przed nią złożyć, nie chce mówić. - To zawsze są osobiste sprawy. Ale powierzam jej całą moją rodzinę - dodaje.
Z tego względu będzie starała się jak najwięcej czasu spędzić na parafialnym czuwaniu.
- Wiadomo, że całą dobę człowiek nie wytrzyma. Muszę też opiekować się wnukami, ale w kościele spędzę najwięcej czasu, ile się tylko da - obiecuje.
Piesza łódzka pielgrzymka pójdzie w tym roku na Jasną Górę już po raz 85. W ostatnich latach bierze w niej udział około 3 tysięcy osób. Pieszo do domu wraca około tysiąca.
- Po peregrynacji pątników będzie pewnie więcej - ocenia ks. Jacek Tyluś, kierownik pielgrzymki.
Dział Sprzedaży Domowej 90-532 Łódź ul. ks. I. Skorupki 17/19 pn-pt 8.00 - 17.00 tel.: 0-42 66-59-360, fax: 0-42 637-75-11 e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl
Reklama:
Dział Sprzedaży Reklam
Łódź 90-532 ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19 tel. 0-42 66-59-430 fax: 0-42 66-59-437
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.