Dziennik Łódzki » Kultura » Baśń, która przyszła na czas

Baśń, która przyszła na czas

Data dodania: 2010-03-22 07:00:05 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-22 07:00:57

Dziennik Łódzki

Łukasz Kaczyński

11KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Baśń, która przyszła na czas

Wielkim walorem "Złodzieja Czasu" jest niezwykle sugestywna animacja lalek czołowych bohaterów opowieści (© fot. Kamila Bogulewska / Teatr Lalki Arlekin)

Po wartościowym "Niebieskim piesku", przeciętnym "Cynowym żołnierzyku" i wcale niezłej cyklicznej szopce satyrycznej, z czwartą premierą Teatr Lalek "Arlekin" mógł skończyć sezon z tarczą lub na tarczy. Sprytnie "Złodzieja Czasu" w czasie odsunął, bo efekt...

Za scenariusz i reżyserię przedstawienia odpowiada dyrektor teatru Waldemar Wolański. Pod szatą klasycznej baśni (podróż na drugą stronę starego zegara, do magicznej krainy, pojedynek sił dobra z siłami zła) "Złodziej Czasu" skrywa metaforyczną opowieść o życiu i ludzkich powinnościach. Kolejne sfery spektaklu interesująco nakładają się na siebie i wzajemnie przenikają. Opowieść Dziadka (Pavel Kryksunou) o dawnej jego walce ze Złodziejem Czasu (Marcin Truszczyński) staje się dla najmłodszego w rodzinie Wnuczka (Maciej Piotrowski) teraźniejszością.
∨ Czytaj dalej
Mierząc się z kradnącym czas Czarodziejem, pozna on jego sekrety i powody, które sprawiły, że zamierza zniszczyć świat. Przekona się, iż u podstaw wszelkich ludzkich spraw leży przemożna siła - miłość, w zależności do tego czy jest spełniona, czy nie. Ona jest też jednym z narzędzi walki z upływającym czasem. Na ile jednak przygody Wnuczka są prawdziwe, a na ile to projekcja jego wyobraźni, o której nieustanne pobudzanie dbają Babcia i Dziadek, poświęcając swój czas? Czas, którego nie można odstąpić, wypożyczyć, schować w pisaku, można go jedynie ofiarować "komuś, kto do serca czas nasz schowa" (jak brzmi puenta finałowej piosenki "Złodzieja..."). Chłopiec pozostawiony u dziadków, choć szczęśliwy, marzy jednak także o bliskości zabieganych rodziców. Ci jednak ze znalezieniem chwili dla syna mają spore problemy. Ktoś kradnie im czas.

Spektakl jest również wielką apoteozą teatru w ogóle. Nie byłby nią w pełni, gdyby nie niezwykła sceniczna forma, jaką na deskach "Arlekina" otrzymał. Wielkie wrażenie robi scenografia Andrzeja Czyczyło. Okno wystawowe w ciasnym sklepiku zegarmistrza - narratora, niegdysiejszego Wuczka, wykorzystane jest do retrospekcji i projekcji zdarzeń z odległych miejsc. Później cały warsztacik przekształca się - a to w przytulne mieszkanie dziadków (takie z kaflową kuchnią, wygodnym fotelem, pachnące co rusz podjadanymi konfiturami), to z kolei w pokój Wnuczka ze starym, magicznym zegarem, wreszcie w przedziwną krainę zamieszkaną przez złodziejskiego Czarodzieja. Mroczną niczym średniowieczny zamek.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gr (gość), 24.03.10, 23:52:45

Dawać no, pozabijać wszystkich, iihhhaaaa!

odpowiedzi (0)

skomentuj

NIE ROZUMIEM

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

bywalec (gość), 24.03.10, 23:00:30

TO PONIŻEJ KRYTYKI..... ludzie opamiętajcie się, szkoda słów.... i czasu...

odpowiedzi (0)

skomentuj

NIE ROZUMIEM

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

bywalec (gość), 24.03.10, 22:57:19

TO PONIŻEJ KRYTYKI..... ludzie opamiętajcie, się szkoda słów.... i czasu...

odpowiedzi (0)

skomentuj

ach jaki piękny ach

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jeszcze większy fun (gość), 24.03.10, 22:49:17

Idźcie dzieci i rodzice, idźcie zobaczycie i poczujcie na własnej skórze jak złodziej czasu kradnie wam czas

odpowiedzi (0)

skomentuj

dobra recenzja

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

fan (gość), 24.03.10, 13:26:55

Ten spektakl jest piękny ! Wszyscy rodzice powinni znaleźć CZAS i wybrać się na niego ze swoimi dziećmi...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Moje zdanie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

widz (gość), 23.03.10, 18:23:14

MOIM ZDANIEM muzyka Dziermy jest jedynym elementem spektaklu zasługującym na brawa. Aktorom należy się uznanie, że pociągnęli dramat napisany przez duże G. Ciekawy pomysł na scenografie, niestety nie do końca przemyślany technicznie. Biała postać, deus ex machina, wbija ostatni gwóźdź do trumny tak pieczołowicie struganej przez półtorej godziny. O reżyserii nie chce się wypowiadać ponieważ popełnił ją WW, a każda krytyka Pana WW wywołuje dziwną agresję na wygłaszającego swoje zdanie, której chciałbym uniknąć. Całkowicie zgadzam się z „momencik” że "to bardzo wielka przesada!"

odpowiedzi (0)

skomentuj

refleksja

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

melomanka (gość), 23.03.10, 15:43:17

Dlaczego jest Pan tak święcie przekonany, że Pański odbiór tego spektaklu jest jedynym słusznym? Dlaczego mamy zaufać Panu a nie recenzentowi? Dlaczego nie możemy zaufać własnemu poczuci estetyki teatralnej, które jest jak wiadomo bardzo subiektywne. Wypadałoby więc przynajmniej do swojego wywodu dodać: " moim zdaniem..." , bo przecież każdy ma prawo mieć swoje zdanie. MOIM ZDANIEM muzyka w tym spektaklu, którą skwitował Pan określeniem " wbijające w ziemię ciężkie akordy " jest jedną z piękniejszych, jakie w ostatnim czasie mogłam usłyszeć w teatrze a podobnie jak Pan bywam w wielu teatrach. Nie mam ochoty na głębszą polemikę z Panem, bo jest w tym co Pan pisze cytując Pana BARDZO WIELKA PRZESADA

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

momencik (gość), 23.03.10, 09:11:39

Nie jestem aktorzyna teatru Arlekin ani rowniez innym aktorem. Jestem stalym widzem wielu lalkowych przedstawien, nie tylko w Lodzi! Jest o wiele wiecej rezyserow, ktorzy potrafia pokazac piekna sztuke. Niestety ta jest daleka od tego.

odpowiedzi (0)

skomentuj

bidulek

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

widz (gość), 22.03.10, 22:06:21

Biedny, sfrustrowany aktorzynko teatru Arlekin. Już się bidaku nie masz czego czepić, żeby tylko p...ć Mówiąc , że dorośli nie rozumieją, masz chyba na myśli siebie, bo dzieci siedzą jak zaczarowane. I nie tylko dzieci. Wyłączając oczywiście frustratów, których umysły są w stanie oprzeć się każdemu przejawowi rozumu. Straciliście już kompletnie rozsądek i proporcje. SZTUKA JEST PIĘKNA!!! I wszystkich gorąco zapraszam. Byłem, widziałem, polecam

odpowiedzi (0)

skomentuj

To bardzo wielka przesada!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

momencik (gość), 22.03.10, 13:51:12

Ta recenzja jest jedna wielka przesada. Aktorzy dali z siebie wszystko i starali sie animowac dynamicznie ale ta sztuka jest jak najdalej od bycia dynamiczna! Sami aktorzy niewiele moga uratowac. Muzyka jest w przewazajacej czesci przerazajaca i zdecydowanie dolujaca. Sam temat jest dolujacy a historia zupelnie niespojna. Biala postac kobieca ktora nagle wylania sie w czasie walki o dziewczynke przeraza i nie wiadomo kim ona jest!? Smiercia czy to postac milosci? Nie wiem dlaczego dzieci 10 czy 12 - letnie mialyby w ogole przejac sie brakiem czasu i zlodziejem czasu? i Sceny walki to po prostu latajace wszedzie lalki i biegajacy aktorzy. Scenografia ciekawa, komputerowe aranzacje owszem tez, ale dlaczego przez wiekszosc czasu widac tylko przesuwajace sie w ciemnosci postacie technicznych zmieniajacy scenografie, przy wbijajacej w ziemie ciezkich akordach. Scenografia sie non stop zmienia. Sztuka jest nudna i ciezka. Jak dzieci maja ja zrozumiec, jak ona nie jest zrozumiala dla doroslego czlowieka. Nie wiadomo o co tu chodzi. A juz myslalam, ze pan Wolanski pokaze sztuke, ktora zaprzeczy zarzutom aktorom, ze reprezentuje niski poziom artystyczny. Jakos ciezko mi sie nie zgodzic z aktorami w tym momencie. Nie ma tu zadnej magii i mam nadzieje ze dzieci beda umialy sie oprzec wplywowi tej sztuki na ich umysl.

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 2 »

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.