Dziennik Łódzki » Forum Łódź » Debata: Bezpieczeństwo w Łodzi (cz.1)

Debata: Bezpieczeństwo w Łodzi (cz.1)

Data dodania: 2010-03-22 17:45:44 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-22 17:47:19

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Debata: Bezpieczeństwo w Łodzi (cz.1)

(© fot. Krzysztof Szymczak)

Ósmą debatę, poświęconą łódzkiemu bezpieczeństwu, zdominowała młodzież. Bo to od niej właśnie zależy, czy za kilka lat nie ockniemy się w zupełnie innym mieście. Mieście, co najgorsze, znacznie mniej bezpiecznym dla swoich mieszkańców niż obecnie.

Paweł Domarecki

W imieniu organizatorów naszych debat z cyklu Forum Łódź bardzo serdecznie witam państwa na kolejnym naszym, ósmym już spotkaniu, poświęconym ważnym łódzkim problemom. Mówiliśmy już o kulturze, inwestycjach, mieście obywatelskim, o wielu sprawach, które będą ważne i jutro, i za rok. Za każdym razem wypracowywaliśmy podczas tych debat konkretne rozwiązania. Dzięki temu są one ważne dla naszego miasta.
∨ Czytaj dalej
Gościmy dziś w przyjaznych nam salach Instytutu Europejskiego w Łodzi. Przedstawię naszych dyskutantów: pani doktor Elżbieta Michałowska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego, Sebastian Rybarczyk - członek rady Fundacji "Projekt Łódź", Sebastian Tylman - radny, wiceprzewodniczący Komisji Ładu Społeczno-Prawnego Rady Miejskiej Łodzi oraz Jarosław Orszulak - zastępca komendanta łódzkiej straży miejskiej do spraw prewencji. Zaproszona była jeszcze jedna osoba, ze sztabu łódzkiej policji, ale widocznie sama policja uznała, iż w naszym mieście jest tak bezpiecznie, że jej obecność na naszym spotkaniu nie jest jednak konieczna. Pewnie będziemy o tym i tak mówić, zacznę więc od dwóch słów: zero tolerancji. To sformułowanie od wielu lat robi ogromną karierę. Najpierw w USA, potem w miastach europejskich. Rozmawialiśmy na ten temat z przedstawicielami samorządów nie tylko polskich miast, którzy mówili, że najważniejszy jest tu prosty wskaźnik: poczucie bezpieczeństwa u samych mieszkańców. Bo tak naprawdę - gdy oni czują się bezpiecznie, to wszystko jest OK, jakoś ten system zapewnienia bezpieczeństwa działa. Najgorzej jest wówczas, gdy niby obiektywnie jest w porządku, subiektywnie jednak nie. Czasami niewiele trzeba, aby taki stan zmienić. Pierwsze pytanie kieruję zatem do pani Elżbiety Michałowskiej. Jakie jest poczucie bezpieczeństwa łodzian?

Elżbieta Michałowska

Trudno mi powiedzieć, jakie jest poczucie bezpieczeństwa wszystkich łodzian. Zajmuję się tą tematyką w odniesieniu do dzieci i młodzieży. Przyniosłam kilka egzemplarzy książki, która ukazała się po jednych z największych badań w tym zakresie - dotyczących bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w rodzinie i w Łodzi. I muszę powiedzieć, że trochę mnie niepokoi fakt, że tych, którzy stoją na straży bezpieczeństwa w Łodzi - czyli przedstawicieli policji - tu z nami dziś nie ma. Że nie są zainteresowani tym problemem.

Mogę oprzeć się na badaniach nad poczuciem bezpieczeństwa dzieci i młodzieży, prowadzonych przez dwa lata w ramach grantu prezydenta Łodzi. Badania duże, bo obejmujące 18 tysięcy osób we wszystkich typach szkół. Prowadziliśmy je praktycznie w każdej szkole. Chcieliśmy zobaczyć, jak jest z tą agresją, która w szkołach z całą pewnością występuje. Jakie czynniki ją generują, co wpływa na to, że młodzież przestrzega reguł albo nie. Albo tworzy własne zasady, albo przestrzega zasad powszechnie uznawanych.

Poczucie bezpieczeństwa wśród dzieciaków budują trzy środowiska: przede wszystkim rodzina, szkoła i środowisko rówieśników. Szeroko rozumiane: nie tylko w szkole, ale i w sąsiedztwie, najbliższej okolicy. Muszę powiedzieć, że wyniki tych badań są dla nas niezwykle inspirujące. Dlatego że wynika nich po pierwsze, iż łódzka rodzina jest w dramatycznej sytuacji. Że dzieci nie czują się bezpiecznie w rodzinie, ponieważ w rodzinie nie ma wzorca męskiego. Wystarczy powiedzieć, że 30 procent badanych powiedziało, że ojca w ogóle nie ma w domu. Albo w sensie emocjonalnym, albo w sensie faktycznym. Wszystko spoczywa zatem na barkach kobiet. Tylko to nie jest już taka matka Polka jak niegdyś. Zarobiona, zapracowana. To kobieta aktywna zawodowo, która jednocześnie znajduje czas na zajmowanie się dziećmi.
« 1 2 3 4 5 ... 8 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Straż Miejską skierować na mroczne ulice a nie na ....

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Elwis. (gość), 25.07.11, 17:20:20

...stare babcie i kierowców ( nawet inwalidów ). Tyle , że patrolując moga dostać guza no i nie zarobia .

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", wtorek 22.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.