Data dodania: 2010-04-09 06:34:23 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-04-09 06:35:26
(© fot. archiwum)
Sięga po alkohol od dwóch do czterech razy w tygodniu. W dzień powszedni wypija do czterech piw, ale na dobre rozkręca się w weekend i wtedy opróżnia nawet do sześciu puszek jednego wieczoru. Czasem urozmaica picie dopalaczem. Kto taki? Przeciętny student uczelni z naszego regionu.
Squart (gość), 18.04.10, 15:42:32
A wg naszego prawa miejsce 50% studentów jest w więzieniu. Całe szczęście, że prawo to jest tak bezsensowne, że nie sposób go egzekwować! LEGALIZACJA jest jedynym rozwiązaniem tej beznadziejnej sytuacji. Nie można wsadzać do więzień za używkę słabszą i mniej groźną niż alkohol, mniej uzależniajacą niż nikotyna... (Badania WHO z 1997 roku jasno to wykazały)
odpowiedzi (0)
skomentujMARKUS (gość), 09.04.10, 17:51:59
Polacy znaleźli się w szczególnej sytuacji wynikłej z historycznych uwarunkowań czasów Rzeczypospolitej Szlacheckiej.
Po załamaniu się gospodarki zbożowej, właściciele wielkich latyfundiów zaczęli opłacać poddanych najpierw zbożem a potem wyprodukowanym za bazie tego zboża alkoholem.
Stworzony przymus spowodował że przez stulecia wykształcały się w organizmie Polaków zmiany genetyczne doprowadzające do uzależnienia od alkoholu. To uzależnienie było odwrotnie proporcjonalne o statusu społecznego.
O ile w okresie Drugiej RP zauważyć można było znaczny spadek spożycia alkoholu to Polska Ludowa. powróciła do tradycji rozpijania Narodu. Na bazie produkcji alkoholu konstruowano budżet Państwa.
Po 1989 roku otwarto wszystkie furtki by zorganizowane grupy przestępcze mogły zrobić interes na handlu alkoholem - podobnie jak amerykańskie gangi lat dwudziestych i trzydziestych.
Dziś mamy sytuację że różne Gudzowate, Palikoty i inne przygłupy kontrolują polskie zakłady spirytusowe.
Rząd wydaje ogromne pieniądze na tak zwaną kampanię trzeźwości, różne agencje zbijają na tym kasę a wszystko zostaje po staremu.
Dlatego wyrażam swoją opinię na temat działania tych prostaków. Tej chorobie Społeczeństwa winni są w pierwszym rzędzie politycy - w tym różne przygłupy wymyślające "abstynenckie" hasła.
Więc w ramach czegoś co nazywa się "kampanią antyalkoholową" wzywam, byśmy walczyli z przyczynami a nie ze skutkami.
Zacznijmy od osądzenia polityków.
odpowiedzi (0)
skomentujagt (gość), 09.04.10, 15:45:44
98 osób? to żart czy brak szacunku dla czytelników?
"Naprawdę trudno znieść gromady studentów spacerujących z butelkami piwa w rękach promenadami wszystkich polskich miast"? mnie znacznie trudniej jest znieść fakt, że im się tego nie umożliwia: zakaz picia alkoholu na ulicy jest śmieszny: kogo to deprawuje? dzieci, które, wychowywane w kulcie czystości i zdrowego trybu życia, dorastając, a więc w wieku nawet gimnazjalnym, będą się zachlewać do nieprzytomności, bo nikt ich nie nauczył, że alkohol można pić dla przyjemności, jak sok pomarańczowy, że nie jest on po to, żeby zarzygać pół klubu, kiedy już rodzice wypuszczą na imprezę, że wino jest dobre na trawienie, że piwo fajnie ochładza i świetnie pasuje do jedzenia z grilla?
zdecydowanie bardziej krzywdzi dzieciaki ta skrajna postawa: nic nikomu.
co do naszych studentów: inni nie piją? nie palą, nie biorą? w łodzi łatwiej dostać nielegalne? nie! a to, że statystyka (którą ja wstydziłabym się wykorzystać) mówi coś innego: i co z tego? naprawdę wyrastamy potem na degeneratów, którzy nigdy nie odniosą sukcesu, których najłatwiej będzie zlokalizować na bałutach albo starym polesiu, gdzieś w bramie, brudnych, zaćpanych, pijanych, bez rodziny i środków do życia, chorych i niezdolnych do niczego?
nawet jeśli tak, to czym różni się alkohol od napojów gazowanych i fastfoodów? wierzcie mi, otyłość prowadzi do śmierci równie szybko i jest równie poważnym zagrożeniem. i znacznie łatwiej byłoby mi wyzwać od degeneratów rodziców, którzy wpychają w dzieciaki kolejne porcje jedzenia, mimo że to łatwiej jest przeskoczyć, niż obejść, niż studentów popijających po zajęciach piwo w parku.
ludzi trzeba UCZYĆ, a nie ZABRANIAĆ im.
odpowiedzi (0)
skomentujDział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl
Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl
O nas
Reklama
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.