Dziennik Łódzki » Forum Łódź » Sport uczyni Łódź sławną? Czemu nie?

Sport uczyni Łódź sławną? Czemu nie?

Data dodania: 2010-04-11 13:39:42 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-04-12 12:39:48

Dziennik Łódzki

Łukasz Gąsiorowski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Sport uczyni Łódź sławną? Czemu nie?

(© fot. archiwum)

W Łodzi pojawiają się nowoczesne obiekty sportowe, ale bez przemyślanej strategii sportowej promocji miasta nie mamy szans nie tylko na to, by rozsławiły one jego imię, ale nawet na to, by podtrzymały jego markę - pisze Łukasz Gąsiorowski z agencji Golden Promotion.

W ostatnich dwóch dekadach skurczyły się nam dystanse między miastami. Sto, a nawet trzysta kilometrów przestało stanowić problem. Miasta muszą więc obecnie znacznie ostrzej konkurować między sobą o uwagę turysty, inwestora czy nawet własnych mieszkańców. Łódź dopiero startuje w tym wyścigu i uczy się zarządzać swoimi atutami, musi docenić swój szeroko rozumiany potencjał sportowy. A przecież już w 2005 roku z ankiety przeprowadzonej wśród 28 miast-członków Europejskiego Forum Rozwoju, dotyczącej ich sposobów na promocję, prawie co drugi respondent podał jako swoją silną stronę i polecane narzędzie - organizację lub sponsorowanie wydarzeń sportowych.
∨ Czytaj dalej


W Łodzi pojawia się coraz więcej nowoczesnych obiektów sportowych. Jednak bez spójnej strategii promocyjnej oraz profesjonalnej kadry menedżerskiej miasto może powielać częste błędy i nadal utożsamiać marketing miasta z produkcją i sponsorowaniem filmów czy kolejnych broszurek
informacyjnych. Niezwykle istotnym jest budowanie silnej marki głównych obiektów sportowych w mieście w tym ATLAS Areny jak również mniejszych. Jedynie odpowiednia długofalowa współpraca miasta, zarządców obiektu oraz sponsora może skutecznie wpłynąć na pozytywny wizerunek obiektów oraz w konsekwencji promocję Łodzi. W rzeczywistości - tak jak zarządzanie miastem powinno być kopią zarządzania firmą, tak i marketing miast trzeba rozumieć przede wszystkim jako ważny element jego długofalowej strategii rozwoju.

Jakie są najważniejsze grupy docelowe w nowoczesnych działaniach marketingowych miasta? Rzecz jasna inwestorzy, turyści, ale też, o czym często się zapomina - tego miasta mieszkańcy. O skutecznym dotarciu do tej trzeciej grupy myślą jednak tylko nieliczni, a przecież to właśnie zadowolenie mieszkańców miasta może być jego najlepszą i najefektywniejszą promocją. Dlatego mądrzy gospodarze imprez sportowych promują je i na zewnątrz, i wśród lokalnej społeczności.
Sport jako element promocji ma bowiem istotny wymiar społeczny, bo integruje obywateli wokół dyscypliny czy klubu sportowego i przeciwdziała ich wykluczeniu. Sport może być także reklamą lokalnej społeczności i tożsamości, chociażby poprzez promowanie jakiejś niszowej dyscypliny, bardzo popularnej w danym mieście. No i rzecz jasna - może stanowić idealne narzędzie do promocji zewnętrznej.

Imprezy? Tak, ale cykliczne!

Jak wielkie mogą być korzyści promocyjne z organizacji uznanych międzynarodowych imprez sportowych świadczy ostatnia walka pomiędzy australijskimi miastami o goszczenie jednego z czterech turniejów tenisowego Wielkiego Szlema. Melbourne dzięki dobrej infrastrukturze i przyciąganych sponsorach jest gospodarzem turnieju tenisa od ponad stu lat. Jednak dwa lata temu władze sąsiedniego stanu zaproponowały przeniesienie Australian Open do Sydney.

Odpowiedź z Melbourne nadeszła szybko - w celu zatrzymania imprezy władze miasta zaprezentowały plan przebudowy Melbourne Park, w którym odbywa się turniej. Inwestycja zakłada zwiększenie liczby miejsc na największych kortach o 25 procent, montaż dachu, rozbudowę pomieszczeń dla zawodników i budowę nowej siedziby dla Tennis Australia (organizatora Australian Open). Stan Victoria przeznaczy na to 363 miliony dolarów australijskich (ponad 950 mln zł).

Australian Open jest jednoznacznie kojarzone z Melbourne - i to do tego stopnia, że nazwa miasta nie musi się nawet pojawiać na plakatach promocyjnych imprezy. Wystarczy,że metrowy napis widnieje na wszystkich kortach i jest idealnie widoczny w dole ekranu telewizora przy każdej transmisji. W ubiegłym roku pobito rekord największej jednodniowej frekwencji, kiedy 24 stycznia na widowni turnieju zasiadło 66 tys. kibiców. W ostatnich latach turniej przyciąga do Melbourne ponad 600 tys. fanów tenisa.
« 1 2 3 4 5 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", wtorek 22.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.