Data dodania: 2010-04-24 07:15:08 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-04-30 12:40:21
Jeszcze niedawno Piotrkowska była ruchliwą ulicą (© fot. Grzegorz Gałasiński)
Wizja zabytkowego tramwaju sunącego ulicą Piotrkowską ma zdecydowanie więcej zwolenników niż przeciwników. Ale przy okazji powraca pytanie: jaka ma być Piotrkowska? Czy wielkomiejskim deptakiem z restauracjami i butikami, czy reprezentacyjną ulicą, ale z normalnym ruchem samochodowym, jak Pola Elizejskie w Paryżu.
Piertynka (gość), 01.02.11, 15:27:11
Jestem od lat zaniepokojony pomysłami ograniczania i tak już śladowego ruchu na ulicy Piotrkowskiej. Nic się tu nie zmienia na lepsze, deptak jest opustoszały, sklepy zamknięte a w ich miejsce coraz liczniejsze banki i salony z odzieżą używaną.
Niedługo tylko wiatr będzie przeganiał suche liście i śmieci po pustej ulicy. Czy tak ma wyglądać najbardziej reprezentacyjna część miasta? To ma być nasza wizytówka Łodzi?
Ze wstydu, że doprowadzono ją do takiego upadku może lepiej będzie ją zamknąć także dla pieszych. Przynajmniej nikt nie będzie musiał na to patrzeć z bólem serca...
NAJWYŻSZY CZAS OŻYWIĆ TĘ MARTWĄ OKOLICĘ-PRZYWRÓCMY RUCH KOŁOWY OD PLACU WOLNOŚCI DO PLACU NIEPODLEGŁOŚCI.
ZRÓBMY COŚ W TEJ SPRAWIE ZANIM PIOTRKOWSKA UMRZE!!
odpowiedzi (0)
skomentujwmik (gość), 26.04.10, 14:54:37
Od urodzenia przez 20 lat mieszkałem na ulicy Piotrkowskiej. Urokom dziecińnstwa towarzyszył najpierw łomot toczących się po szynach tramwai a potem woń spalin z jelczowskich silników trasy 57. Moim zdaniem specyfika tej ulicy nie daje najmniejszych szans na przywrócenie tego stanu (ciasna zabudowa wąska część komunikacyjna) . To nie wina mieszkańców ul. Piotrkowskiej, że wybudowaliśmy , Manufakturę , Port Łódź czy Galerię Łodzką i tym samym zniechęciliśmy łodzian do bywania na najwspanialszej w tym mieście ulicy. Dlaczego więc maja z tego powodu cierpieć. Ktos kiedyś długo myslał nad dodaniem uroku tej ulicy i było to jedna z niewielu rzeczy, które władzom tego miasta się udały. Nie należy tego psuć w imię interesów skromnej grupki handlowców i usługowców.
odpowiedzi (0)
skomentujPiotr (gość), 25.04.10, 23:54:17
Uważam,że wprowadzenie zakazu ruchu na Piotrkowskiej nie było dobrym posunięciem. Owszem,w sezonie letnim ,tzw. "ogródkowym", takie ograniczenie jest wskazane, ale w pozostałych miesiącach roku raczej mało uzasadnione. Po pierwsze, w centrum Łodzi mamy specyficzny system wąskich ulic w układzie szachownicowym, co wymusza szereg ulic jednokierunkowych. W związku z tym zamknięcie Piotrkowskiej pozostawia w Śródmieściu zbyt mało arterii komunikacyjnych północ-południe i poruszanie się po mieście, zwłaszcza w godzinach szczytu, bywa utrapieniem! Z północy na południe można jechać Aleją Kościuszki, a późnej dopiero wiecznie zakorkowaną ulicą Kilińskiego, na której teraz jeszcze w dodatku są remonty. Po drugie, Piotrkowska nie jest ścisłym deptakiem, bo szereg aut po niej jeździ, więc i tak przechodnie poruszają się chodnikami, a nie maszerują przez środek ulicy.Po co więc tworzyć takie sztuczne ograniczenia? W sezonie zimowym, kiedy nie ma ogródków, to zupełnie nieuzasadnione. Ulica wyludnia się, bo nie ma gdzie zaparkować, a więc ludzie wybierają wielkie centra handlowe. Niestety ludzie cenią komfort i bariera parkingowa będzie zawsze bardzo istotna. Zdecydowanie popieram projekt przywrócenia zabytkowego tramwaju na Piotrkowską i ruchu samochodowego, przynajmniej w sezonie zimowym.Ruch nadaje ulicy charakter wielkomiejski.Gdy ruchu nie ma, ulica wymiera.
odpowiedzi (0)
skomentujFan Łodzi (gość), 25.04.10, 21:19:33
Jeżeli ludzie nie beda mieli mozliwosci dotarcia do piotrkowskiej autem to wybiora manufakture lub inne centrum handlowe. Tlumaczenie ze "moga dojsc" jest bezsensowne. Niestety wiekszosc chcialaby podjechac pod same drzwi. Najwieksz ruch odbywa sie w okolicach ulicy tuwima gdzie jest jako taki parking. Lecz jeden to za malo. powinny byc conajmiej trzy kilkupoziomowe. Bo skoro sa pieniadze na sadzenie kwiatow wzdluz torowisk i budowanie linij tramwajowej na samej piotrkowskiej (ktora tylko utrudni ruch) to dlaczego od tylu lat nie ma na zbudowanie tak banalnej rzeczy jak parking.
odpowiedzi (0)
skomentujFan Łodzi (gość), 25.04.10, 21:17:42
Jeżeli ludzie nie beda mieli mozliwosci dotarcia do piotrkowskiej autem to wybiora manufakture lub inne centrum handlowe. Tlumaczenie ze "moga dojsc" jest bezsensowne. Niestety wiekszosc chcialaby podjechac pod same drzwi. Najwieksz ruch odbywa sie w okolicach ulicy tuwima gdzie jest jako taki parking. Lecz jeden to za malo. powinny byc conajmiej trzy kilkupoziomowe. Bo skoro sa pieniadze na sadzenie kwiatow wzdluz torowisk i budowanie linij tramwajowej na samej piotrkowskiej (ktora tylko utrudni ruch) to dlaczego od tylu lat nie ma na zbudowanie tak banalnej rzeczy jak parking.
odpowiedzi (0)
skomentujgierski (gość), 25.04.10, 15:39:59
Zanim przejdzie się do programu naprawy,dobrze będzie podać diagnozę obecnej sytuacji a póżniej ustalić przyczyny,które do tego doprowadziły.Tak postępują lekarze,których zadaniem jest zaproponowanie terapii.Wiedzą oni doskonale,że poprawna diagnoza ma znaczenie podstawowe dla póżniejszych działań leczniczych.
Posługując się więc takimi procedurami ze świata medycznego w zakresie "ciekawego przypadku klinicznego",jaki stanowi problem ul.Piotrkowskiej,stawiam diagnozę,że pacjent jest w stanie śmierci klinicznej;innymi słowy Piotrkowska jest martwa.Agonia jej była długa i mało spektakularna,trwała wiele lat,w trakcie których trwał proces wynoszenia się z niej placówek handlowych,generujących zainteresowanie łodzian,na ich miejsce wprowadzały się banki,telkomy,a póżniej coraz śmielej tanie sklepy,sklepy ze wszystkim za 3,-zł,outlety odzieżowe,sklepy z odzieżą na wagę,tanie garkuchnie ,etc.,etc.Wszystko zgodnie z prawem Kopernika,Greshama,że pieniądz zły wypiera dobry i zasadą "horror vacui"tj,że natura nie znosi próżni.Chyba nikt z łodzian tej diagnozy nie zakwestionuje.Wszelkie debaty nad jej stanem przypominają badania z zakresu anatomii patologicznej,wykonywane w prosektorium.
Spytajmy więc o przyczyny:jeśli pozostaniemy nadal przy analogii medycznej i Piotrkowską potraktujemy jak żywy organizm,to pierwszym i elementarnym postulatem,jaki on stawia ,jest stały dopływ sił witalnych.A jeszcze wcześniej istnienie dróg ich doprowadzenia do organizmu.Władze Łodzi zablokowały te drogi poprzez zakaz ruchu na Piotrkowskiej,gdyż ulica ma wtedy rację bytu ,zwłaszcza jako tzw."salon miasta",jeśli mieszkańcom stworzy się możliwość łatwą dotarcia do niej;łatwą tzn.samochodem,nie tramwajem ,nawet zabytkowym.
Przywrócenie ruchu samochodowego na naszej Piotrkowskiej jest rzeczą podstawową,wszysko inne to didaskalia,które są pożyteczne lecz bez spełnienia tego warunku podstawowego nic nie dadzą.Nieprawda,że takich ulic handlowych z ożywionym ruchem w Polsce i w Europie nie ma;w Gdyni ul.Świętojańska,a dalej:Pola Elizejskie w Paryżu i wiele innych przykładów.
Obecnie Piotrkowska jest "najdłuższym handlowym deptakiem nowoczesnej Europy"(cytat za Moniką Pawlak),na którym zamiera handel i ruch pieszych.Mając najdłuższy wyludniony deptak w Europie mamy szansę znalezienia się w Księdze Guinessa jako ewenement.Wtedy proponuję jako dalszy krok postawić bramki na rogatkach ulicy i pobierać opłaty za wstęp,jak do skansenu.
I na koniec proponuję następujący eksperyment intelektualny:Manufaktura wprowadza poważne restrykcje we wjeżdzie na swoje parkingi.Pytanie brzmi:w ciągu jakiego czasu ogłoszą bankructwo zlokalizowane tam sklepy.
odpowiedzi (0)
skomentujbebe (gość), 24.04.10, 15:57:27
Wybudować parkingi wokół piotrkowskiej, zamknąć ją dla ruchu również dla mieszkańców i pracowników firm na piotrkowskiej. Niech kazdy mieszkaniec czy pracownik ma obowiązek wykupienia miejsca parkingowego w wybudowanych parkingach albo stawiania samochodu poza strefa płatną. Wtedy parkingi zaczną się opłacać (sam płacę 170 zł za miejsce na parkingu prywatnym przy piotrkowskiej) sądzę że wielopoziomowe pakingi mają rację bytu. Piotrkowska nie umiera bo nie ma na niej samochodów - to jakiś absurd. Piotrkowska umiera przez Kropiwnickiego który był rzecznikiem manufaktury (co z tego miał to pytanie do prokuratury). Jeżeli kolejni włodarze się nie obudzą to za kilka lat Piotrkowska stanie się ulicą kebabów a językiem urzędowym będzie arabski, turecki czy inny taki.
odpowiedzi (0)
skomentujDział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl
Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl
O nas
Reklama
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.