Dziennik Łódzki » Blogi » Sportowy poker » Ptaszek na Gałęzi: Ścigani

Ptaszek na Gałęzi: Ścigani

Data dodania: 2010-05-11 18:39:46 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-05-11 18:39:46

Dziennik Łódzki

Awius Homer

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Fikcja musi być prawdopodobna, aby stała się prawdą... - Co to za czasy, żeby człowiek nie mógł wieczorkiem wyskoczyć na miasto - westchnął Gurban Gurbanow, pomocnik SKŁ. Odkąd sympatycy klubu rozpuścili po mieście patrole całe wieczory wpatrywał się w telewizor i nawet bał się zejśc na dół do sklepu, by nie być posądzony o wysokoprocentowe zakupy.

Na szczęście zdarzało się od czasu do czasu, że nocował u niego Piotrek Świrnięty - ten co to gra jeszcze tylko po to, żeby pomachać kibicom z boiska. Wówczas Gurban nie nudził się tak strasznie, a i delikatnie zabawić się czasem nawet udało. Dziś jednak Świrnięty wybrał nocleg w innym miejscu.
Dzwonek do drzwi rozległ się w całym mieszkaniu. Gurba-now spojrzał na wiszący na kuchennej ścianie zegar i stwierdził, że jest już grubo po północy.
∨ Czytaj dalej
- To prowokacja, sprawdzają czy śpię. Nie otwieram - pomyślał. Ale natarczywe dzwonienie nie ustawało. Rozgrzebał więc pościel w łóżku i założył koszulkę na lewą stronę, żeby udawać bardzo zaspanego. I otworzył.

Przed drzwiami stał wysoki człowiek z imponującym wąsem, ubrany w obszerny prochowiec i zapadający na wysokie czoło kapelusz. Gurban go nie znał, więc przestraszył się nie na żarty.
- Pan do kogo? - zapytał, ale zamiast odpowiedzi usłyszał donośny śmiech. - Cholera, ten śmiech jest znajomy. Ki czort? - zastanawiał się Gurbanow.
- Gurban, nie poznajesz mnie?
- To my jesteśmy na ty?
- No przecież. To ja! - krzyknął jegomość, jednym ruchem zdejmując kapelusz i zrywając - przyklejone jak się okazało - wąsy. Oto stał przed nim wierny druh Tomisław Dżiański.
- Tomi?! - krzyknął z radością Gurban. - Nie bałeś się chodzić po ulicach po 22?
- Nikt mnie w tym stroju nie rozpoznaje. Przeszedłem nawet tuż obok Tomasza Mickiewicza, który sprawdzał patrole w okolicach mojego domu i nawet dla żartu poprosiłem go o ogień. I mnie nie poznał - zanosił się od śmiechu Dżiański.

- Gurban, masz to wdzianko i się przebieraj - zakomenderował Tomisław. Nie zapomniał po starym kumplu i przyniósł mu zbyt obszerny kożuch, czerwoną czapkę, a przede wszystkim piekną, siwą sztuczną brodę.
- Tomi, ja chyba dziwnie wyglądam, bo ludzie się na mnie patrzą - z niepokojem wydusił Gurban, gdy kwadrans później maszerowali w kierunku swojego ulubionego klubu Kakao.
- To dlatego, że Mikołaje chodzą w grudniu, ale najważniejsze, żeby nikt cię nie poznał.
Po chwili byli na miejscu. - Rany, Słomka! - krzyknął Gur-ban, widząc czołowego działacza SKŁ. Ale zajęty zabawą Słomka ich nie zauważył. I to do samego rana!

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.