Dziennik Łódzki » Blogi » Rowery górą » Wypiliśmy za wolność (przejazdu na wprost Piotrkowską)

Wypiliśmy za wolność (przejazdu na wprost Piotrkowską)

Data dodania: 2010-06-19 00:23:12 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-06-19 00:23:12

Dziennik Łódzki

Wojtek Makowski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Wypiliśmy za wolność (przejazdu na wprost Piotrkowską)

(© archiwum)

We środę kupiłem kieliszki do szampana (jakoś wcześniej nie dorobiłem takiego sprzętu), kilka butelek napoju musującego o wyglądzie szampana i nazwie Trele Morele. Potem ruszyłem na moje ulubione skrzyżowanie. Parę minut po 16.00 razem z dyrektorem Zarządu Dróg i Transportu przecięliśmy wstążkę na znaku "nie dotyczy rowerów", który zawisł w poniedziałek pod "nakazem skrętu w prawo lub w lewo" na Piotrkowskiej przed Mickiewicza.

Dlaczego uważam, że warto było to uczcić?

1. To prawdopodobnie pierwsza tabliczka T-22 "nie dotyczy rowerów" w Łodzi. Miasta przyjazne rowerzystom są takich tabliczek pełne. Wiszą one przede wszystkim pod zakazami wjazdu, bo ulice jednokierunkowe są co do zasady dostępne dla rowerzystów w obu kierunkach. Skoro da się wyprodukować jedną, to może dałoby się więcej?

2. Co więcej, tabliczka stanęła tuż przy siedzibie ZDiT.
∨ Czytaj dalej
Wszyscy pracownicy tej instytucji będą mieli wiele okazji, aby się przekonać, że taki znak jak "nie dotyczy rowerów" naprawdę istnieje i można go czasem gdzieś postawić.

3. Zarząd Dróg i Transportu zdecydował się zmienić swoją decyzję. Przez prawie rok krążenia różnych pism w tej sprawie, podczas których ich argumentacja stała się wewnętrznie sprzeczna, nabrałem poczucia, że po prostu idą w zaparte - nie chcą się przyznać, że są w błędzie, że można inaczej.. Tymczasem procesowanie się ze znakami drogowymi jest równie efektywne jak kopanie się z koniem - jeżeli ZDiT tego nie zmieni, to raczej nikt inny nie może.

4. Myślę, że wydarzenie było warte toastu również dlatego, żeby pokazać, że czasem zmiana znaków ma równie duże, a może i większe znaczenie niż budowa nowej drogi. Paradoksalnie, przejazd, przez który nie można było przejechać legalnie, był jedną z najbardziej ruchliwych tras rowerowych w Łodzi!
Jeszcze raz dziękujemy i prosimy o więcej T-22 w mieście!

Wojtek Makowski, Fundacja Fenomen

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.