Śmierć bliskiej osoby to wstrząs, z którym ciężko sobie poradzić. Ale gdy od pogrzebu mijają miesiące, a my nadal czujemy przejmujący żal, smutek czy złość, powinniśmy skorzystać z pomocy specjalisty. I właśnie po to powstał Ośrodek Wsparcia dla Osób Osieroconych. To pierwsza taka inicjatywa w Łodzi.
Ośrodek to pomysł Caritasu. Powstał na bazie grup wsparcia, działających przy hospicjum. Działa od maja przy Biurze Wolontariatu Caritas przy ul. Piotrkowskiej 85. W każdą pierwszą i trzecią środę miesiąca spotyka się tam grupa wsparcia. Pod okiem doświadczonych i przeszkolonych wolontariuszek osieroceni mogą wyrzucić z siebie ból i żal.
- Wiele osób nie może pogodzić się z utratą bliskich - mówi Maria Jakubowska, jedna z wolontariuszek, która opiekuje się grupą.
- Odczuwają na przykład złość na osobę zmarłą, ale nie mogą jej wyrazić, bo przecież o zmarłych mówi się tylko dobrze.
Na zajęcia zapisało się już pięć osób. Niektórzy przychodzą na nie pochlipując, miętosząc w rękach chusteczki do nosa. Rozmawiać mają siłę tylko ci, którzy brali udział już w kilku takich spotkaniach.
- Gdy umarł mój mąż, jakoś dałam radę - zaczyna opowieść łodzianka Anna Dwojacka, która przez rok chodziła do podobnej grupy działającej przy Zespole Domowej Opieki Hospicyjnej. - Ale potem pochowałam też syna i zostałam zupełnie sama. Trochę później musiałam też uśpić psa, bo nie miał siły oddychać - opowiada.
O grupie wsparcia powiedziała jej sąsiadka. Do siebie doszła po roku spotkań. - Okazało się, że nie tylko ja jestem w tak ciężkiej sytuacji. Bardzo mi to pomogło - zapewnia.
Zajęcia w nowym ośrodku także potrwają rok. To czas na wspominanie zmarłych i uporanie się z bolesnymi wspomnieniami. - Nie chcemy uzależniać ludzi od grupy, dlatego termin jest sztywno określony - tłumaczy Jakubowska.
Terapia ma uświadomić, że osoba, która odeszła, już nie wróci, a życie nie będzie takie, jak dawniej.
- Pomagamy zastanowić się, co było dobre w relacjach z tymi, których już nie ma, a co złe. I tak ułożyć życie, by pamiętać o zmarłych, ale nie pozwolić, żeby blokowali przyszłość - radzi Jakubowska.
Gdy okaże się, że grupa wsparcia nie pomoże, wolontariuszki skierują żałobnika do psychologa. Wizyta będzie darmowa, bo Caritas dostał dofinansowanie w wysokości 9 tys. zł z Regionalnego Centrum Polityki Społecznej w Łodzi.
Choć ośrodek prowadzony jest przez Caritas Archidiecezji Łódzkij , mogą z niego korzystać nie tylko katolicy.
- Żałobę wszyscy ludzie przeżywają tak samo - mówi Jakubowska. - Choć osobom wierzącym, że po drugiej stronie ich bliskim jest lepiej, łatwiej pogodzić się ze stratą- dodaje.
Kiedy należy korzystać z pomocy? - Jeżeli od śmierci mija kilka miesięcy, a nas nadal dręczą napady żalu i bólu, pewnie sami sobie nie poradzimy - mówi Maria Jakubowska.
Psychoterapeuta Czesław Michalczyk chwali pomysł powstania ośrodka.
- Grupy wsparcia osób w żałobie to w Polsce nadal nowość. Większość takich grup przeznaczona jest dla rodzin alkoholików - tłumaczy. - Tymczasem nasze rodziny stają się coraz mniejsze i nie zawsze można przeżyć żałobę we wspólnocie.
Jego zdaniem to dobrze, że na miejscu będzie psycholog.
- Czasem zwykłe wsparcie nie wystarczy. W niektórych przypadkach może być potrzebna nawet pomoc psychiatry, który poda leki - dodaje Czesław Michalczyk.
Dział Sprzedaży Domowej 90-532 Łódź ul. ks. I. Skorupki 17/19 pn-pt 8.00 - 17.00 tel.: 0-42 66-59-360, fax: 0-42 637-75-11 e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl
Reklama:
Dział Sprzedaży Reklam
Łódź 90-532 ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19 tel. 0-42 66-59-430 fax: 0-42 66-59-437
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.