Dziennik Łódzki » Blogi » Rowery górą » Rowerem naprawdę bezpiecznie do celu

Rowerem naprawdę bezpiecznie do celu

Data dodania: 2010-06-29 10:00:05 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-06-29 10:00:05

Dziennik Łódzki

Wojtek Makowski, Fundacja Fenomen

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Kiedy patrzę, jak Policja działa na rzecz zmniejszenia ilości wypadków wśród rowerzystów, lepiej rozumiem, dlaczego jest ich tam dużo.

Ostatnio Policja po raz kolejny zainaugurowała akcję "Rowerem bezpiecznie do celu". W kolejnym roku realizacji jej przesłanie pozostaje niezmienione. Na stronie internetowej komendy wojewódzkiej uosabia je zdjęcie młodzieńca z hasłem "Jeżdżę zawsze w kasku, kamizelce odblaskowej, po ścieżce rowerowej!". Jak zwykle, towarzyszy jej zapowiedź rozdawania opasek i kamizelek odblaskowych, co dzieje się potem na licznych rowerowych imprezach.
∨ Czytaj dalej
Kto często bywa, może zebrać ich dziesiątki. Ja konsekwentnie odmawiam. Co jest z tą akcją nie tak?

1. Skupia się na marginalnym problemie. Do zdecydowanej większości wypadków dochodzi przy dobrej widoczności. Mniej niż 20% wypadków z udziałem rowerzystów w Polsce ma miejsce w nocy lub kiedy panuje półmrok, a tylko 1% wypadków ma swoją przyczynę w braku oświetlenia rowerzysty.
2. Tworzy stereotyp, że jazda rowerem jest niebezpieczna i w ogóle chyba nienormalna, skoro trzeba się nią zbroić nieomalże jak pod Grunwald - więc może lepiej pojechać wyposażonym w poduszkę powietrzną samochodem?

3. Wymaga dbania o bezpieczeństwo tylko od rowerzystów - chociaż połowa winnych wypadków z udziałem rowerzystów to kierowcy samochodów!

4. Niektóre badania sugerują, że ubieranie się w kamizelkę może zmniejszać widoczność sygnałów dawanych ręką, a inne - że kierowcy mijają rowerzystów okaskowanych mniej ostrożnie niż tych bez kasków. Nie jest też wcale takie pewne, ze budowa wydzielonych dróg rowerowych zmniejsza ilość wypadków - kiedy niektóre polskie miasta (np. Warszawa) spróbowały to zbadać, okazało się, nie można postawić jasnych wniosków. Na niektórych odcinkach z nowymi drogami wypadków było mniej, a na innych więcej.

Rozdawanie odblasków jest więc działaniem pozornym. Kiedy pojechaliśmy do Holandii (wielokrotnie większy ruch rowerowy, cztery razy mniej wypadków w przeliczeniu na liczbę mieszkańców), tamtejsi działacze rowerowi w ogóle nie wiedzieli, czym są te opaski, które część z nas miała. Jeżeli Policja chciałaby się bardziej analitycznie podejść do statystyk wypadków, zrozumiałaby, że równie dobrze jak odblaski mogłaby rozdawać magiczne kamienie Azteków, włosie z ogona lemura albo suszony czosnek niedźwiedzia - i osiągnęłaby taki sam, czyli wątły skutek.

Kiedy spojrzymy na raporty o przyczynach i rodzajach wypadków, łatwo dojdziemy do wniosku, że ich główne przyczyny są dwie: brak wyobraźni i zwykłe chamstwo. Wśród rodzajów zdarzeń królują zdarzenia boczne. Wśród przyczyn - nieustępowanie pierwszeństwa (zarówno przez rowerzystów jak i samochodziarzy) oraz nieprawidłowe wyprzedzanie (samochodziarze) i nieprawidłowe skręcanie (rowerzyści).

Policja mogłaby pomóc w redukcji tych statystyk, gdyby zamiast na gadżetach, skupiła się na obserwacji zachowania w miejscach, gdzie zdarzają się wypadki. Bardzo dużo muszą też zrobić zarządcy dróg - czyli w Łodzi głównie ZDiT. Design dróg rowerowych często wręcz prowokuje do łamania prawa. Sztandarowym przykładem łódzkim jest np. droga przy Zgierskiej i Zachodniej, która uparcie kończy się przed skrzyżowaniami, każąc rowerzyście zsiąść z roweru, nacisnąć przycisk, cierpliwie poczekać, przeprowadzić rower, a za skrzyżowaniem dosiąść go ponownie...uff, i tak ze trzy razy. Nic dziwnego, że rowerzyści dzielą się tam na dwie grupy - tych, którzy jeżdżą po pasach dla pieszych i tych, którzy w ogóle lekce sobie ważą taką drogę rowerową i jeżdżą tam gdzie samochody - na co też jest paragraf.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

odblaski

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

miejskie_narty (gość), 01.07.10, 00:19:15

Moim zdaniem takie akcje są jak najbardziej potrzebne, tyle tylko, że nie w mieście, lecz mniejszych miejscowościach i na wsiach. Czyli wszędzie tam, gdzie rowerami ludzie poruszają się po lokalnych drogach, często wąskich, często bez pobocza, często bez oświetlenia.

Tam powinno się rozdawać jak najwięcej odblasków i propagować ich używanie, bo faktycznie jazda nieoświetlonym rowerem po podmiejskich drogach to igranie ze śmiercią.

No a w mieście to wiadomo, ciało urzędnicze nie ma strategii żadnej, więc jednego roku trąbi się o kamizelkach, drugiego o ścieżkach, trzeciego o uspokojonym ruchu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.