PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 10 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Elwira, Jacek, Scholastyka

Rowerem naprawdę bezpiecznie do celu

Dziennik Łódzki Wojtek Makowski, Fundacja Fenomen

2010-06-29 10:00:05, aktualizacja: 2010-06-29 10:00:05

Kiedy patrzę, jak Policja działa na rzecz zmniejszenia ilości wypadków wśród rowerzystów, lepiej rozumiem, dlaczego jest ich tam dużo.

Ostatnio Policja po raz kolejny zainaugurowała akcję "Rowerem bezpiecznie do celu". W kolejnym roku realizacji jej przesłanie pozostaje niezmienione. Na stronie internetowej komendy wojewódzkiej uosabia je zdjęcie młodzieńca z hasłem "Jeżdżę zawsze w kasku, kamizelce odblaskowej, po ścieżce rowerowej!". Jak zwykle, towarzyszy jej zapowiedź rozdawania opasek i kamizelek odblaskowych, co dzieje się potem na licznych rowerowych imprezach.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Kto często bywa, może zebrać ich dziesiątki. Ja konsekwentnie odmawiam. Co jest z tą akcją nie tak?

1. Skupia się na marginalnym problemie. Do zdecydowanej większości wypadków dochodzi przy dobrej widoczności. Mniej niż 20% wypadków z udziałem rowerzystów w Polsce ma miejsce w nocy lub kiedy panuje półmrok, a tylko 1% wypadków ma swoją przyczynę w braku oświetlenia rowerzysty.
2. Tworzy stereotyp, że jazda rowerem jest niebezpieczna i w ogóle chyba nienormalna, skoro trzeba się nią zbroić nieomalże jak pod Grunwald - więc może lepiej pojechać wyposażonym w poduszkę powietrzną samochodem?

3. Wymaga dbania o bezpieczeństwo tylko od rowerzystów - chociaż połowa winnych wypadków z udziałem rowerzystów to kierowcy samochodów!

4. Niektóre badania sugerują, że ubieranie się w kamizelkę może zmniejszać widoczność sygnałów dawanych ręką, a inne - że kierowcy mijają rowerzystów okaskowanych mniej ostrożnie niż tych bez kasków. Nie jest też wcale takie pewne, ze budowa wydzielonych dróg rowerowych zmniejsza ilość wypadków - kiedy niektóre polskie miasta (np. Warszawa) spróbowały to zbadać, okazało się, nie można postawić jasnych wniosków. Na niektórych odcinkach z nowymi drogami wypadków było mniej, a na innych więcej.

Rozdawanie odblasków jest więc działaniem pozornym. Kiedy pojechaliśmy do Holandii (wielokrotnie większy ruch rowerowy, cztery razy mniej wypadków w przeliczeniu na liczbę mieszkańców), tamtejsi działacze rowerowi w ogóle nie wiedzieli, czym są te opaski, które część z nas miała. Jeżeli Policja chciałaby się bardziej analitycznie podejść do statystyk wypadków, zrozumiałaby, że równie dobrze jak odblaski mogłaby rozdawać magiczne kamienie Azteków, włosie z ogona lemura albo suszony czosnek niedźwiedzia - i osiągnęłaby taki sam, czyli wątły skutek.

Kiedy spojrzymy na raporty o przyczynach i rodzajach wypadków, łatwo dojdziemy do wniosku, że ich główne przyczyny są dwie: brak wyobraźni i zwykłe chamstwo. Wśród rodzajów zdarzeń królują zdarzenia boczne. Wśród przyczyn - nieustępowanie pierwszeństwa (zarówno przez rowerzystów jak i samochodziarzy) oraz nieprawidłowe wyprzedzanie (samochodziarze) i nieprawidłowe skręcanie (rowerzyści).

Policja mogłaby pomóc w redukcji tych statystyk, gdyby zamiast na gadżetach, skupiła się na obserwacji zachowania w miejscach, gdzie zdarzają się wypadki. Bardzo dużo muszą też zrobić zarządcy dróg - czyli w Łodzi głównie ZDiT. Design dróg rowerowych często wręcz prowokuje do łamania prawa. Sztandarowym przykładem łódzkim jest np. droga przy Zgierskiej i Zachodniej, która uparcie kończy się przed skrzyżowaniami, każąc rowerzyście zsiąść z roweru, nacisnąć przycisk, cierpliwie poczekać, przeprowadzić rower, a za skrzyżowaniem dosiąść go ponownie...uff, i tak ze trzy razy. Nic dziwnego, że rowerzyści dzielą się tam na dwie grupy - tych, którzy jeżdżą po pasach dla pieszych i tych, którzy w ogóle lekce sobie ważą taką drogę rowerową i jeżdżą tam gdzie samochody - na co też jest paragraf.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (1)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

odblaski

miejskie_narty (gość) 01.07.10, 00:19:15

Moim zdaniem takie akcje są jak najbardziej potrzebne, tyle tylko, że nie w mieście, lecz mniejszych miejscowościach i na wsiach. Czyli wszędzie tam, gdzie rowerami ludzie poruszają się po lokalnych drogach, często wąskich, często bez pobocza, często bez oświetlenia.

Tam powinno się rozdawać jak najwięcej odblasków i propagować ich używanie, bo faktycznie jazda nieoświetlonym rowerem po podmiejskich drogach to igranie ze śmiercią.

No a w mieście to wiadomo, ciało urzędnicze nie ma strategii żadnej, więc jednego roku trąbi się o kamizelkach, drugiego o ścieżkach, trzeciego o uspokojonym ruchu.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", czwartek 09.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy warto zwoływać referendum w sprawie odwołania prezydent Hanny Zdanowskiej?