Holandia zagra w finale piłkarskich mistrzostw świata. Urugwaj grał bardzo dobrze, miał swoje szanse, ale Oranje mieli za to Wesleya Sneijdera i Arjena Robbena.
Skazywani na porażkę Urugwajczycy od pierwszych minut odważnie ruszyli na faworyzowanych Holendrów. Nic nie robili sobbie z tego, że do meczu półfinałowego mundialu przystąpili bez Luisa Suareza, który pauzował za czerwoną kartkę oraz kontuzjowanych Diego Lugano i Jorge Fucile. Szybko jednak przekonali się, że szaleńcze ataki mogą być zgubne. W 4 minucie pierwszą akcję Oranje na gola mógł zamienić Dirk Kuyt, ale posłał piłkę nad bramką.
Holendrzy, gdy tylko otrząsnęli się z przewagi Urugwajczyków, zdobyli gola. I to gola marzenie! W 18 minucie Giovanni van Bronckhorst huknął z ponad trzydziestu metrów w samo okienko. Fernando Muslera, bohater Urugwaju z serii ćwierćfinałowych karnych po meczu z Ghaną był bez szans.
Gol uspokoił Holendrów, którzy momentami zbyt wyraźnie oddawali inicjatywę rywalom. Ci próbowali to wykorzystać, ale długo holenderska defensywa i bramkarz Maarten Stekelenburg spisywał się bez zarzutu. I wszystko przebiegałoby po myśli Holendrów, gdyby nie fatalny błąd Stekelenburga. W 41 minucie bramkarza Ajaxu Amsterdam zaskoczył Diego Forlan. Holenderski bramkarz popełnił błąd przepuszczając piłkę po strzale z 30 metrów i to w dodatku lecącą w środek bramki.
Holendrzy byli zszokowani, a Celestes próbowali to wykorzystać. W 44 minucie znów Forlan próbował zdobyć gola, ale tym razem bez sukcesu.
W przerwie trener Pomarańczowych Bert van Marvijk postawił na atak, zamieniając Dany'ego de Zeuwa na Rafaela van der Vaarta. Holendrzy nadal jednak grali chaotycznie, co próbowali wykorzystać rywale. Blisko byli w 51 minucie, gdy Khalid Boulahrouz popełnił fatalny błąd, a z pomocą ruszył mu z bramki Stekelenburg. Efekt był taki, że Alvaro Pereira kopał z trzydziestu metrów do pustej bramki, ale w ostatniej chwili w polu karnym pojawił się van Bronckhorst i wybił piłkę.
Prawdziwych mistrzów poznaje się jednak po tym, jak kończą. Holendrzy wybili Urugwajczykom finał z głów w ciągu trzech minut. Najpierw w 70 minucie zaskakująco uderzył Wesley Sneijder, a piłka wpadła do bramki Urugwaju tuż przy słupku. Trzy minuty później centrę Kuyta na gola strzałem głową zamienił Arjen Robben i było już jasne, że w finale zagrają Oranje. W doliczonym czasie gry rozmiary porażki zmniejszył Maxi Pereira.
Holandia - Urugwaj 3:2
Gole: 1:0 Giovanni van Bronckhorst (18), 1:1 Diego Forlan (41), 2:1 Wesley Sneijder (70), 3:1 Arjen Robben (73), 3:2 Maxi Pereira (90+2)
Sędzia: Rawshan Irmatow (Uzbekistan). Widzów na Green Point Stadium w Kapsztadzie - 62.469.
Holandia: Maarten Stekelenburg - Khalid Boulahrouz, John Heitinga, Joris Mathijsen, Giovanni van Bronckhorst - Dirk Kuyt, Mark van Bommel, Wesley Sneijder, Demy de Zeeuw (46, Rafael van der Vaart), Arjen Robben (90, Eljero Elia) - Robin van Persie. Trener: Bert van Marvijk.
Urugwaj: Fernando Muslera - Diego Godin, Mauricio Victorino, Walter Gargano, Maxi Pereira - Martin Caceres, Diego Perez, Alvaro Pereira (78, Sebastian Abreu), Egidio Arevalo - Edinson Cavani, Diego Forlan (84, Sebastian Fernandez). Trener: Oscar Tabarez.
Żółte kartki: Sniejder, Boulahrouz, van Bommel - Maxi Pereira, Caceres