Dziennik Łódzki » Blogi » Rowery górą » ZDiT. Nie ma rzeczy niemożliwych

ZDiT. Nie ma rzeczy niemożliwych

Data dodania: 2010-07-27 13:22:00 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-27 13:22:00

Dziennik Łódzki

Wojciech Makowski, Fundacja Fenomen

4KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
ZDiT. Nie ma rzeczy niemożliwych

(© archiwum)

Przyciski rowerowe to zmora wielu polskich dróg rowerowych (choć nie wszystkich). Zmuszają nie tylko do zatrzymania, ale też często do zejścia z roweru, żeby nacisnąć i odczekać swoje. Szczególnie wkurzające są te, które zawsze trzeba nacisnąć, żeby przejechać, nigdy nie dają zielonego światła automatycznie. Jeździ się przez nie wolniej, zużywając więcej energii. Są też widomym znakiem dyskryminacji rowerzystów - wyobraźcie sobie, jaką wściekłość wzbudziłby pomysł, żeby wprowadzić coś takiego dla kierowców, zmuszając ich do wysiadania i naciskania czegoś na każdym skrzyżowaniu.

Już 2003 roku weszło w życie ministerialne rozporządzenie, według którego pojazdy (a więc i rowery) powinny być na skrzyżowaniach wykrywane automatycznie, a wszystkie skrzyżowania, gdzie są przyciski, mają być dostosowane do końca 2008 roku.

Ponieważ termin już dawno minął, na czerwcowym spotkaniu o rowerach w Zarządzie Dróg i Transportu wspomnieliśmy o sprawie. Kiedy dowiedziałem się o tym, że ZDiT na kolejne rowerowe spotkanie przygotował opinię prawną na temat przycisków, natychmiast poprosiłem o jej przesłanie. Wiedziałem, że będzie ciekawie. Rozporządzenie ministra jest bowiem bardzo jasne i żadnej interpretacji nie wymaga - o ile nie chcemy go ominąć.
∨ Czytaj dalej


Opinia, którą dostałem, jest naprawdę godną następczynią Absurdu Roku 2009. ZDiT udowadnia w niej, że przyciski... nie są przyciskami. Bo nic się w nim nie wciska, tylko się je dotyka. A w Słowniku Języka Polskiego jest napisane, że w przycisku ma być jakaś ruchoma część, którą się wciska. A więc, według ZDiT (opinię podpisał dyrektor Maciej Winsche - wpisuję tu jego nazwisko, aby Google zapamiętało po wsze czasy) Obecnie stosowane urządzenia zgłaszające kwalifikujemy jako automatyczne detektory zbliżeniowe, które nie posiadają ruchomych części powodujących zmianę trybu pracy. Stosowanie nazwy przycisk jest celowe, zabieg ten nie powoduje dezorientacji zarówno pieszych jak i rowerzystów (np: napisy na masztach sygnalizacja uruchamiana przyciskiem, otrzymałyby brzmienie: sygnalizacja uruchamiana detektorem zbliżeniowym).

Oczywiście, to wszystko nonsens - który jednak będziemy prostować miesiącami, analizując, jak te nie-przyciski są opisywane w dokumentacjach przetargów ogłaszanych przez ZDiT, prosząc o opinie Ministerstwo Infrastruktury, Inspektoraty Nadzoru Budowlanego i Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, zbierając rozwiązania z innych miast, gdzie rozumienie słowa "przycisk" jest trochę bliższe intencjom ustawodawcy. Może za rok, z kolejnym dyrektorem Zarządu Dróg i Transportu triumfalnie zdejmiemy pierwszy przycisk, opijając to jako wielki sukces szampanem Trele-Morele. A może po prostu rzucimy to wszystko, bo ile można się szarpać i udowadniać, że woda jest mokra?

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Czy rzeczywiście złe przyciski??

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Przemo (gość), 09.08.10, 10:55:46

Nie bardzo rozumiem - a jak inaczej rozwiązać problem? Poruszam się rowerkiem dość dużo - po łodzi i po okolicach oraz po Polsce. Więc mam pewne doświadczenie i nie bardzo widzę inną możliwość jak zatrzymać się i wcisnąć przycisk. Mam na myśli teraz sytuację gdzie zbliżam się ścieżką rowerową do skrzyżowania i co ? Dostaję automatycznie zielone światło ? A kierowca samochodu czerwone? To może się wiązać z nagłym wjazdem na skrzyżowanie prosto pod samochód - (ile to razy widzicie przejeżdżający na czerwonym samochód). Ile to razy jechaliście ścieżką rowerową wzdłuż ulicy a osioł wyjeżdżał ze np stacji benzynowej i "zapominał" że włącza się do ruchu a wy hamowaliście? Ja tak miałem parę ładnych razy do kolizji włącznie gdzie przeleciałem przez samochód mając pierszeństwo. Dlatego nie do końca jestem przekonany - mimo że nie cierpię naciskania tych przycisków - że automatyczna zmiana na zielone dla zbliżającego się rowerzysty nie będzie zakończona nekorologiem. No chyba że ja tu czegoś nie rozumiem - zatem poproszę o dodatkowe wyjaśnienia. Pozdrawiam

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

re: szał

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kawu (gość), 28.07.10, 19:07:27

Tomaszu, no akurat tych prędkości to się czepiasz. Nie ulega wątpliwości, że oczekiwania spisane były dla pojazdów. Pojazdy (w tym: samochody, motocykle, rowery, riksze, ciągniki rolnicze) są w stanie poruszać się w przedziale prędkości 0-150km/h. Niektóre nawet szybciej. Nikt nie twierdzi, że masz dotykać nie_przycisku jadąc z prędkością 150km/h.
A podobno to ja jestem niepokorny...

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Tomasz (gość), 28.07.10, 00:10:40

Podoba mi się. Zgodnie z zacytowanym przez ZDiT przepisem owe wcale_nie_przyciski_tylko_detektory mają funkcjonować w zakresie prędkości przynajmniej 0 - 150 km/h. Czy ktoś jest sobie w stanie wyobrazić przejazd rowerem z prędkością 150 km/h i dotknięcie takowego wcale_nie_przycisku?
Stanowisko ZDiTu w sprawie tak banalnej, oczywistej i prozaicznej jest porażające. Po prostu porażające - klasyczny urzędniczy, złośliwy beton. I chyba tylko w Polsce albo jakiejś bananowej republice jest możliwe, aby ktoś produkował takie idiotyzmy i wciąż zasiadał an swoim stanowisku :-(

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.