Dziennik Łódzki » Wiadomości » Łodzianie kupują sobie preparaty dla... zwierząt

Łodzianie kupują sobie preparaty dla... zwierząt

Data dodania: 2010-07-31 06:00:30 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-31 18:20:30

Dziennik Łódzki

Joanna Barczykowska

4KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Łodzianie kupują sobie preparaty dla... zwierząt

Koński preparat na komary robi w Łódzkiem furorę (© Grzegorz Gałasiński)

Preparat odstraszający owady, płyn rozgrzewający dla konia albo balsam łagodzący skutki ukąszeń. To tylko niektóre preparaty dla zwierząt, których używają ludzie. Coraz chętniej. W sklepie z preparatami dla zwierząt przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi latem ustawiają się kolejki.

- Na początku przychodzili wędkarze, bo są najbardziej zagrożeni ukąszeniami komarów i meszek. Teraz odwiedzają nas działkowicze, miłośnicy spacerów albo zwykli letnicy, którzy nie chcą przywozić bąbli na nogach jako pamiątek z kempingu - opowiada Patryk Cyrankowski, właściciel sklepu. - Sam nie wiem, skąd ludzie mają takie pomysły, żeby kupować preparaty dla koni przeciw uciążliwym owadom. Ale zainteresowanie w tym roku przerasta nasze możliwości.

Pan Patryk zamówił przed wakacjami 300 sztuk "końskiego" preparatu odstraszającego komary. Myślał, że to wystarczy. - W połowie lipca skończyły mi się zapasy. Były dni, kiedy pod sklepem ustawiała się kolejka 12 chętnych osób.
∨ Czytaj dalej
Chyba ludzie polecają sobie te kosmetyki pocztą pantoflową, bo jak przychodzą, to dokładnie wiedzą o co prosić.

Ale czy końska dawka nie jest szkodliwa dla ludzi?

Lekarze zapewniają, że nie. - Konie mają wrażliwszą skórę niż ludzie, dlatego nie powinny się pojawić reakcje alergiczne. W tego typu preparatach dla zwierząt występują naturalne składniki i wyciągi z roślin. Poza tym takie kosmetyki schodzą z tych samych linii produkcyjnych co preparaty dla ludzi - mówi dr Radosław Sardyl.

W składzie preparatów nie ma nic, co mogłoby powodować zagrożenie dla ludzi. - Głównym składnikiem jest olejek z drzewa herbacianego. Końska dawka powoduje, że preparat jest bardziej skuteczny niż te sprzedawane dla ludzi - mówi Cyrankowski.

Wszystko zaczęło się od łodzian pracujących w stajni. - Kupowałem kosmetyki dla mojej klaczy. Żeby jeździć z większym komfortem, zacząłem psikać też na swoje ubranie i buty. Zobaczyłem, że to działa, dlatego wziąłem preparat odstraszający owady też na działkę. Tam zrobił furorę. Potem przychodzili do mnie sąsiedzi, pytając, gdzie go kupiłem, bo chcą się wypryskać, jak idą do lasu na grzyby - opowiada Mariusz Kryszołowski z Łodzi.

Preparaty odstraszają nie tylko komary, ale także meszki i kleszcze. Kusząca dla łodzian jest także cena. Preparat odstraszający owady dla koni kosztuje 55 zł, za pojemność 650 ml. A za popularne środki przeciw insektom dla ludzi trzeba zapłacić od 15 do 20 zł, za pojemnik 100 ml. Podobnie jest z żelami łagodzącymi skutki ukąszeń. Te końskie są dwa, a może nawet trzy razy tańsze.

- Cena też ma znaczenie, ale najważniejsza jest skuteczność. Latem często jeździmy na działkę, a tam aż roi się od komarów. Miło jest posiedzieć przy grillu nie drapiąc się co chwilę po nogach - opowiada Kryszołowicz. - Ostatnio wpadłem na świetny pomysł. Wypryskałem drzwi wejściowe do domku letniskowego końskim preparatem i komary przestały wlatywać. I dzieci mogły w środku spać spokojnie. Jak kosmetyk nie jest drogi, to można psikać i na siebie i na domek.






Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Go Go PATROL

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

pawus (gość), 02.08.10, 07:30:22

HIPOVET jest THE BEST !!!!! Go Go PATROL

odpowiedzi (0)

skomentuj

DEET rządzi

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

podróżnik tropikalny (gość), 01.08.10, 00:11:20

Co w tym dziwnego. Np. w Ravene dla koni jest 15% DEET podczas gdy "ludzkim" preparacie 6%. Nie mam pojęcia dlaczego tak jest. Ja kupuję na wyjazdy DEET w stężeniu 30% - trzyma 8h.
Można to kupić w sklepach z badziewiem z demobilu. Dobrze wiedzieć, że "końskie" tez dobre

odpowiedzi (0)

skomentuj

DEET rządzi

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

podróżnik tropikalny (gość), 01.08.10, 00:11:17

Co w tym dziwnego. Np. w Ravene dla koni jest 15% DEET podczas gdy "ludzkim" preparacie 6%. Nie mam pojęcia dlaczego tak jest. Ja kupuję na wyjazdy DEET w stężeniu 30% - trzyma 8h.
Można to kupić w sklepach z badziewiem z demobilu. Dobrze wiedzieć, że "końskie" tez dobre

odpowiedzi (0)

skomentuj

DEET rządzi

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

podróżnik tropikalny (gość), 01.08.10, 00:11:07

Co w tym dziwnego. Np. w Ravene dla koni jest 15% DEET podczas gdy "ludzkim" preparacie 6%. Nie mam pojęcia dlaczego tak jest. Ja kupuję na wyjazdy DEET w stężeniu 30% - trzyma 8h.
Można to kupić w sklepach z badziewiem z demobilu. Dobrze wiedzieć, że "końskie" tez dobre

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.