Rzadko jest okazja konfrontowania swych umiejętności z wyżej notowanym rywalem. Teraz taka szansa jest wymarzona.
Mecz rozpocznie się o godz. 16. Bilety kosztują tylko 10 zł. Awizowane składy:
Orzeł - 9. Łukasz Jankowski, 10. Freddie Eriksson, 11. Stanisław Burza, 12. Linus Ekloef, 13. Piotr Dym, 14. Mateusz Kowalczyk
Start - 1. Krzysztof Jabłoński, 2. Marcin Wawrzyniak, 3.
Matej Ferjan, 4. Oskar Fajfer, 6. Wojciech Lisiecki.
W drużynie Orła wystąpią dwaj Szwedzi, którzy w tym sezonie tylko w jednym meczu pokazali się na torze w walce o punkty. Ulubieniec łódzkiej publiczności Freddie Eriksson jechał w meczu z Kolejarzem Rawicz na naszym torze i zaliczył sześć punktów w czterech biegach. Zaskakujące było wówczas to, że w pierwszym wyścigu przyjechał ostatni, co do niego niepodobne. Natomiast Linus Ekloef walczył w zwycięskim meczu z Krosnem na wyjeździe i zdobył dziewięć punktów. Ekloef przypomina, że reprezentował barwy Startu Gniezno. W 2008 roku razem z gnieźnianami wywalczył awans do pierwszej ligi. Może teraz powtórzy to osiągnięcie w drużynie Orła. Obaj Szwedzi mogą być tajną bronią w teamie trenera Zdzisława Ruteckiego.
Ponadto pojadą podstawowi zawodnicy Orła, a obecność Stanisława Burzy i Piotra Dyma jest gwarancją emocji. Na pewno nudno na torze nie będzie. Widzom, przychodzącym na mecze Orła, mogły się już "przejeść" sukcesy, bo wszak od 31 sierpnia 2008 Orzeł nie przegrał pojedynku ligowego u siebie. Teraz trudno będzie wygrać.
Drużyną Startu dowodzić będzie doświadczony 33-letni Krzysztof Jabłoński. Dwanaście lat temu zdobył srebrny medal indywidualnych mistrzostw świata juniorów. Znaną postacią jest też Matej Ferjan. Słoweniec ma za sobą udział nawet w zawodach Grand Prix.