Dziennik Łódzki » Wiadomości » Łódź: przykra niespodzianka w prezencie od firmy Suprise me

Łódź: przykra niespodzianka w prezencie od firmy Suprise me

Data dodania: 2010-08-31 10:20:52 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-08-31 10:20:52

Dziennik Łódzki

Alicja Zboińska

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Łódź: przykra niespodzianka w prezencie od firmy Suprise me

Zamiast zakupów ze stylistką, skoków ze spadochronem, czy kursu windsurfingu klientom pozostały bezwartościowe vouchery. (© archiwum)

Te prezenty obdarowani mieli zapamiętać do końca życia. Można było zapomnieć o kolejnym flakonie perfum, za małej koszuli czy komplecie garnków.

W zamian miały być: zakupy ze stylistką, skoki ze spadochronem, kurs windsurfingu czy driftowanie (ekstremalne manewry samochodem). Nic z tego jednak nie wyszło, gdyż firma Suprise me z Łodzi wzięła od klientów pieniądze i ... zniknęła. Klientom pozostały bezwartościowe vouchery.

Pani Katarzyna z Łodzi (nazwisko do wiadomości redakcji Dziennika Łódzkiego) zafundowała swojemu partnerowi pół godziny driftowania. Voucher, ważny rok, podarowała mu na Boże Narodzenie, miał zostać wykorzystany podczas tegorocznych wakacji.

- Realizacja kuponu odbywała się przez stronę internetową firmy, ale na początku lipca okazało się, że baner "zrealizuj swoje marzenie" nie jest aktywny - mówi pani Katarzyna.
∨ Czytaj dalej
- Stwierdziłam, że zajmę się tym po urlopie, na początku sierpnia jednak strona przestała działać. Znalazłam numer telefonu do siedziby firmy przy ul. Zachodniej, milczał. Pojechałam tam, okazało się, że firma się wyniosła, nie zostawiła namiaru.

Pani Katarzyna zaczęła szukać informacji o firmie. Dotarła do wpisu w Krajowym Rejestrze Sądowym. Usłyszała też o jeszcze jednej poszkodowanej osobie, ale tych z pewnością będzie więcej. Propozycje Suprise me były atrakcyjne, te prezenty cieszyły się dużym powodzeniem.

Łodzianka nie kryje rozgoryczenia. - Oszukiwanie w przypadku prezentów to najgorszy rodzaj dziadostwa - podkreśla poszkodowana klientka.

Prezenty nie były tanie. Za zakupy ze stylistką trzeba było zapłacić 790 zł, za początki windsurfingu 349 zł. By zostać pilotem rajdowym, trzeba było wydać 799 zł.

Co stało się z łódzką firmą? Nie można się do niej dodzwonić, w słuchawce rozlega się komunikat: "nie ma takiego numeru", przestała działać także strona internetowa.

Według Zdzisławy Wilk, prezes Miejskiego Klubu Federacji Konsumentów w Łodzi, skoro firma posiadała osobowość prawną, aby klienci mogli odzyskać należność, konieczne jest ogłoszenie jej upadłości.

- Powinien o to zadbać właściciel, a jeśli tego nie dopilnował, mogą to zrobić wierzyciele - podpowiada Wilk. - Gdy zostanie ogłoszona upadłość, do akcji wkroczy syndyk i to do niego będzie można wystąpić z roszczeniem, np. z pozwem zbiorowym, jeśli oszukanych będzie więcej.

Inne rozwiązanie sugeruje Kamil Keller, łódzki adwokat, który uważa, że w sprawach o dość niskiej wartości ogłoszenie upadłości nie jest korzystne. Składając wniosek należy zapłacić 1000 zł, a na dodatek nie wiadomo, czy sąd ogłosi upadłość, gdyż spółka może nie mieć znacznego majątku do spieniężenia. Roszczenia klientów zaspokajane są na końcu.

- Rozwiązaniem jest zawiadomienie prokuratury o popełnieniu przestępstwa oszustwa - mówi Kamil Keller. - Prokuratura ma obowiązek wszczęcia postępowania karnego, którego końcowym efektem może być m.in. zobowiązanie skazanego do naprawienia szkody osobom pokrzywdzonym. Często jest to najlepsza i najskuteczniejsza forma ochrony przed przedsiębiorcami, którzy celowo nie wywiązują się ze swych obowiązków, pobierając wcześniej od swych klientów pieniądze za usługi bądź towary.

Pani Katarzyna ma nadzieję, że po nagłośnieniu sprawy, więcej oszukanych osób zdecyduje się na walkę z nieuczciwym przedsiębiorcą.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.