Operacja pod nazwą sobotni mecz (godz. 17) Polska - Ukraina na stadionie Widzewa została rozpoczęta.
W Łodzi piłkarze Ukrainy spędzą prawie 36 godzin. W piętek o godz. 17 na stadionie Widzewa goście przeprowadzą otwarty dla mediów trening. Pół godziny wcześniej przedstawiciele ukraińskiej reprezentacji wezmą udział w przedmeczowej konferencji prasowej. Andrij Szewczenko i jego koledzy mogą przejść do krótkiej historii kadry Franciszka Smudy jako drużyna, która pozwoliła na przełamanie fatalnej passy.
Otóż od ponad pół roku piłkarze reprezentacji Polski nie strzelili bramki. Ostatniego gola zdobył Robert Lewandowski w 62 minucie spotkania towarzyskiego z Bułgarią (2:0) 3 marca na stadionie Legii.
Kibice czekają na bramkę od 388 minut (prawie 6,5 godziny gry). Piłkarze ani razu nie pokonali bramkarzy drużyn narodowych Finlandii i Serbii (remisy 0:0) oraz mistrzów świata i Europy Hiszpanii (0:6), a także Kamerunu (0:3).
Wierzymy, że stadion Widzewa nadal jest szczęśliwy dla Smudy. To przecież tutaj odnosił sukcesy z Widzewem.
Może ową nieskuteczność kadry swoistą klamrą zepnie ten sam, który strzelił ostatniego gola. Robert Lewandowski wziął bowiem udział w ostatnich zajęciach reprezentacji podczas zgrupowania w Grodzisku. Piłkarz Borussii na środowym treningu został ostro zaatakowany przez Łukasza Piszczka i z lodem przy kostce schodził do szatni. Uraz na szczęście nie okazał się groźny i Lewandowski pojawił się na porannym treningu.
Szkoleniowiec zakończył zajęcia wewnętrznym sparingiem. Oznaczniki otrzymali zawodnicy, którzy mogą przymierzać się do wyjścia w sobotę w podstawowej jedenastce: Artur Boruc - Łukasz Piszczek, Grzegorz Wojtkowiak, Michał Żewłakow, Sebastian Boenisch - Sławomir Peszko, Rafał Murawski, Tomasz Bandrowski - Jakub Błaszczykowski, Maciej Iwański - Ireneusz Jeleń.