Z plażówki do koszykówki - jak się pokonuje taką drogę?
Z korzyścią dla organizmu, bo w beach soccerze może po-padać na głowę, a w koszykówce nie.
A na poważnie: jak to się stało, że twórca futsalowej i beach soccerowej drużyny Grembacha nagle zostaje transferowany do koszykówki?
Pomogły koneksje z firmą Sport Ekspert, która wyposaża w sprzęt drużynę koszykarek Widzewa, a wcześniej ubierała moje drużyny.
Jest Pan skromny, bo nicnie mówi o swoich sukcesach organizacyjnych w Grembachu. A pewniete sukcesy miały decydujący wpływ?
Udało mi się stworzyć tamten zespół od podstaw. Właśnie organizacja klubu to jest moja mocna strona.
Grembach prowadziłem od powstania do ekstraklasy futsalu. Nie muszę się wstydzić moich umiejętności organizacyjnych.
Jakie pierwsze wrażenia z pracy z koszykarkami?
Jestem zauroczony, bo pracują na treningach bardzo sumiennie, a to nie we wszystkich dyscyplinach się zdarza.
Miał Pan wcześniej jakieś kontakty z basketem? Może znał koszykarki?
Nie. Dla mnie to są nowe twarze, choć oczywiście panią Agnieszkę Jaroszewicz czy Katarzynę Kenig znam z mediów. Jeśli chodzi w ogóle o basket, jest to moja pierwsza przygoda z koszykówką.
Jakie pomysły organizacyjne lub wcześniejsze doświadczenia uda się przenieść do nowej dla Pana dyscypliny sportu?
Specyfika jest podobna. Są wyjazdy, liga, obozy. Klub musi działać podobnie. Jest jednak jedna zasadnicza różnica między koszykówką a dyscyplinami, w których pracowałem dawniej.
O! Jaka?
Koszykarki są piękne i zgrabne. Na tych zaletach można zbudować zupełnie nowy PR. Dziewczyny trzeba pokazać, a to może zaowocować pozyskaniem sponsorów. Magnesem jest też marka. Widzew to wiele znaczy.
Mówi Pan tak odważnie o urodzie dziewczyn. Jest Pan żonaty?
Ha! Jestem.
Będzie Pan też odpowiadał za sprawy transferowe?
Na razie nie. Muszę poznać rynek.
Jakie będą pierwsze Pańskie działania?
Wyjeżdżamy na turniej do Ostrowa. Później jedziemy na turniej do Bydgoszczy, a 15 września odbędzie się uroczysta prezentacja drużyny w kinie Bałtyk. 26 września rozegramy derby z ŁKS, mam nadzieję, że w łódzkiej Atlas Arenie.