PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

sobota 04 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Weronika, Mariusz, Andrzej

Łódzkie lotnisko zdało egzamin (ZDJĘCIA)

Dziennik Łódzki Joanna Barczykowska, Agnieszka Magnuszewska

2010-09-05 18:51:07, aktualizacja: 2010-09-05 19:00:48

Około 18 tys. pasażerów obsłużył w ten weekend Port Lotniczy im. Reymonta. To skutek przejęcia części połączeń z Okęcia, gdzie remontowane są pasy startowe.

Zdjęcie 1 z 15 Następne zdjęcie
Łódzkie lotnisko zdało egzamin (ZDJĘCIA)
(© Krzysztof Szymczak)

Łódzkie lotnisko zdało egzamin podczas pierwszego weekendu przejęcia lotów z Okęcia. Odprawy odbywały się jak w szwajcarskim zegarku. Turyści byli informowani nie tylko przy wejściu na lotnisko, ale też w taksówkach.

Organizację na łódzkim lotnisku przetestowali też piłkarze ukraińcy oraz Lech Wałęsa, który wracał z meczu Polska - Ukraina wynajętym samolotem. Wzmożony ruch na lotnisku dał powody do radości łodzianom.
∨ Czytaj dalej
Reklama


- Czekamy na córki, które wracają z Paryża po dwóch miesiącach pracy. W czerwcu musieliśmy zawozić je do Warszawy na samolot, a teraz odbierzemy je z Łodzi. To duże ułatwienie - mówiła Agnieszka Majewicz.

Na zwiększonej ilości lotów skorzystali taksówkarze. - Liczba kursów z lotniska była trzykrotnie większa niż na pozostałych trasach - mówi Mariusz Bedyniak, szef korporacji 640 400.

Większość pasażerów z obsługi Lublinka jest zadowolona. Najgorzej ten weekend będą wspominać pasażerowie Wizzaira lecący do Cork. Po odprawie czekali na lot 13 godzin.

Pierwszą kulminację lotów łódzkie lotnisko przeżyło w piątek na godzinę przed północą. Samoloty z Brukseli i Oslo wylądowały 10 minut przed czasem. Po kilkunastu minutach przyleciały samoloty z Londynu i Paryża. Mimo tłoku, organizacja nie zawiodła. Z Norwegii przylecieli Mateusz Markowski i Adrian Niewiadomski.

- Nie mamy z Łodzi bezpośredniego połączenia do Kozienic, ale poprosiliśmy kolegę, żeby po nas przyjechał - mówi Mateusz. - Przed lądowaniem stewardessy mówiły, żeby zgłosić się do punktu informacji na lotnisku, jeśli ktoś nie ma sprawdzonych połączeń.

Większość pasażerów samolotu z Oslo, który wylądował o 22.45 to obcokrajowcy.

- Przylecieliśmy z kolegami na tydzień do Warszawy. Nie spodziewaliśmy się, że akurat w czasie naszego urlopu lotnisko będzie w remoncie, ale hotel, w którym zarezerwowaliśmy pobyt, wysłał po nas bus - mówi Kristopher Preben z Oslo.

Do dyspozycji pozostałych pasażerów było MPK i autobusy "L" spod lotniska zatrzymujące się m.in. przy dworcach Łódź Kaliska i Fabryczna. Po godz. 23 w poczekali Lublinka robiło się już tłoczno. Wśród wielu obcych języków słychać było rozmowę młodych ludzi z Lublina. O 6 rano w sobotę mieli lecieć do Glasgow. Musieli przyjechać kilkanaście godzin wcześniej.

- Ostatnie bezpośrednie połączenie z Lublina mieliśmy o godz. 15. W Łodzi byliśmy o godz. 21 i musimy czekać do rana na samolot. Dobrze, że znaleźliśmy miejsca siedzące w środku, bo na zewnątrz w namiotach jest bardzo zimno - opowiadali nam Anna i Łukasz Świątek.

Samolot do Glasgow był jednym z czterech, które w sobotę o godz. 6 odlatywały z Lublinka. Kolejki przed terminalem tworzą się na około 100 m. Jednak nie było problemu z trafieniem do odpowiedniego rządka. Pracownicy lotniska wychodzili naprzeciw pasażerom zbliżającym się do terminalu i kierowali we właściwą stronę.

- Takie same kolejki są na Okęciu, tylko że tam nie trzeba czekać na zewnątrz terminala. Jest zimno i stojąc tu pół godziny porządnie zmarzłam - mówi Anna Sokołowska z Warszawy, lecąca do Turcji.
Pomimo sporej liczby pasażerów ich obsługa szła sprawnie. - Udało się odprawić sześćset osób - mówił w sobotę po godz. 5 Leszek Krawczyk, prezes portu.

Ale to nie sobota była najbardziej uciążliwa, chociaż w jej trakcie Lublinek obsłużył około 10 tys. pasażerów z 63 połączeń. Niedziela przyniosła problemy dla pasażerów lecących do Cork. O godz. 6 miał ich zabrać ten sam samolot Wizzair, który dzień wcześniej z opóźnieniem wyleciał do Glasgow.

Jednak zamiast nocować w sobotę na Lublinku, maszyna nocowała w Sztokholmie. Wizzair podstawił samolot po pasażerów do Cork dopiero przed godz. 18, chociaż odprawę przeszli już o godz. 6.

- Zrobiliśmy wszystko, żeby im pomóc. Matkom z dziećmi udostępniliśmy vip room. Przewijały maluchy na fotelach, na których zwykle siedzą prezydenci - mówi Katarzyna Dobrowolska, rzeczniczka Portu Lotniczego im. Reymonta.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (8)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

Nowość - Lublinek w centrum miasta

abc (gość) 06.09.10, 14:50:13

O naukowcach od marketingu mam swoją opinię. Jakby naprawdę wiedzieli jak się co sprzedaje, a zatem zarabia duże pieniadze , to by na uniwersytetach nie siedzieli, tylko te pieniądze zarabiali.
Jeśli ktoś tu pisze o subiektywiżmie ocen, to śmiesznie to brzmi w ustach tego, który zaczął krytyke lotniska od tego, że jego znajomi stali w 1000metrowej kolejce. To jest dopiero subiektywizm. Jam przynajmniej powołuję się na opinie kilku osób, a nie jednych znajomych.
Pierwsze słysze, że Lublinek jest w centrum miasta. Jakiego miasta? Łodzi? Dotychczas miałem wrażenie, że za Lublinkiem Łódź się kończy. No ale może Lublinek z okolicznymi osiedlami ogłosił secesję od Łodzi i uzyskał prawa miejskie. Wtedy przyznaję rację - ale dziwne, że o takiej secesji nie słyszałem.
Co do społecznej użyteczności lotniska, to mam nadzieję, że wiesz że pasażerowie nie tylko płacą za usługi lotniska, ale potem wydają pieniądze tam gdzie wylądują chociazby na taksówki czy hotele. Poza tym pozostaje kwestia promocji miasta, a tu lotnisko jest niewątpliwie plusem.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

@abc ctlr+v 2

cynik (gość) 06.09.10, 14:24:37

Halo!Przecież to kopiowanie sam traktowałem z przymrużeniem oka.Ad lobbingu w łódzkich mediach - cóż Cię dziwi to jest interes na 330 mln pln.Takie są realia, mogliby przynajmniej zachować jakieś pozory rzetelności.A ogólnopolskie temat traktują tak jak my "ctl+v".C’est la vie!
Proszę również abyś łaskawie zaakceptował oczywistość, iż opinie klienta NIGDY nie są błędne.No chyba,że zamierzać podważać naukowe podstawy marketingu.Można je wprawdzie lekceważyć,manipulować etc ale opinie klientów zawsze są bezdyskusyjne.Również nauka precyzuje jasno metodologię badań i oceny opinii klientów.To co komentujemy jest relacją tendencyjną, subiektywną oceną i nie mającą nic wspólnego z wiarygodnym badaniem opinii klientów. I dopóki ktoś takich badan nie przeprowadzi nie możemy wydawać kategorycznych sądów w tej sprawie. Pewną miarą stopnia zadowolenia klientów PLŁ będą przyszłe potencjalne nowe połączenia i liczby, twarde liczby, informujące o ilości obsłużonych pasażerów, dobrowolnych a nie przymusowych!Porównanie MPK i PLŁ uważam za nietrafione.Społeczna użyteczność komunikacji miejskiej jest bez porównania wyższa od międzynarodowego portu low cost w centrum miasta.Reasumując zgoda co do tego, iż obsługa pasażerów była naprawdę przyzwoita na miarę możliwości. Spór jest natomiast właśnie o tą miarę.Według mnie jak na pospolite ruszenie ocena może być umiarkowanie pozytywna, i tyle bez egzaltacji typu zdany egzamin etc..

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Ale chyba łodzkie lotnisko nie podporządkowało sobie wszystkich mediów

abc (gość) 06.09.10, 13:13:08

Z kopiowaniem to ty zacząłeś. Wydaje mi się, że to nie przedstawiciele lotniska pisali ten artykuł. Są również wypowiedzi pasażerów - nawiasem mówiąc zbieżne z tym co podają inne media. Czy sugerujesz, że macki łódzkiego lotniska oplatają inne media - również spoza Łodzi?
A może to jednak opinie twoich znajomych były błędne?
Może się zdziwisz, ale ja podzielam twoje pozytywny wynik finasowy lotniska. Ale przecież i do deficytowego MPK miasto dopłaca i im nowe autobusy kupuje. Czy w związku z tym, że jest deficytowa, należy zaprzestać utrzymywania komunikacji miejskiej?
Poza tym przy wszystkich wspólnych obawach nie zmienia to faktu, że obsługa pasażerów była naprawdę przyzwoita na miarę możliwości. Oczywiście jacyś niezadowoleni zawsze się znajdą.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

@abc ctrl+v

cynik (gość) 06.09.10, 12:57:55

Ad kopiowania to uznałem akurat za zabawne.Ad tych 1000 m może i głupoty wygadują, ale słyszałem również inne epiety, na które nie byłem przygotowany w skutek błędnego wyobrażenia o operacji jak miałem wyrobiony na podstawie relacji łódzkich mediów.Nie bulwersuję się namiotami tylko skrajnie entuzjastyczną oderwaną od rzeczywistości mało wyważoną i przedwczesną oceną.Nie uważasz, iż ocena operacji która planowo kończy się w poniedziałek a dokonana w niedzielę o godz.18, o której ukazał się artykuł w wydaniu internetowym jest delikatnie mówiąc nadgorliwa?Nie uważasz, iż ocena samego ocenianego jest mało wiarygodna?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Twoi znajomi coś kręcą

abc (gość) 06.09.10, 12:19:00

Ja akurat byłem na Lublinku (od razu mówie nie jestem jego pracownikiem), a nie moi znajomi i widziałem. Twoi znajomi głupoty wygadują - jakby kolejka miała 1000m, to by sięgała do Pienistej (chyba, żeby się wiła jak wąż) a ta się miesciła pod namiotem. Skoro nie kwestionujesz namiotów, to czemu się nimi bulwersujesz. Dodam jeszcze, że w Lizbonie na Euro 2004 pasażerowie też byli obsługiwani w namiotach. Podejrzeń co do falstartu gotowca nie mam, bo tam jest napisane, o spóźnieniu jednego samolotu do Cork, o czym autor nie mógł wiedzieć. mam natomiast podejrzenia do wiarygodnosci twoich znajomych skoro im się kolejka 10 razy w oczach wydłużyła.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

abc czytaj ze zrozumieniem

cynik (gość) 06.09.10, 07:46:09

Zwracam uwagę, iż nie to było przedmiotem mojej wypowiedzi, w której postawiłem zarzut uczestniczenia redakcji poraz kolejny w akcji propagandowej PLŁ.Bulwersujące jest dokonywanie ocen procesu w trakcie jego trwania.Co tu ma do tego pojęcie o lotniskach?Moi znajomi z Warszawy, mający wątpliwą przyjemność startować z PLŁ relacjonowali to z deka inaczej niż przedstawiane to było w mediach lokalnych (np kolejka miała nie 100 m a 1000).Swoją drogą miałem przyjemność podóżować z wielu światowych lotnisk (również londyńskich) i jakoś miałem takie szczęście,iż egzotycznych namiotów nie widziałem.Nie kwestionuję,iż w wypadkach ekstremalnych nie mają prawa się pojawiać.Twierdzę,iż ocena dokonana przez redakcję (najwyraźniej na zlecenie lub we współudziale) jest przedwczesna i stronnicza oraz oderwana od rzeczywistości, czysta propaganda.Ciekaw jestem jaka byłaby Twoja reakcja na relację dziennikarską zdarzenia, o którym wspominałes na Etiudzie.Stałeś w deszczu,jesteś jeszcze przed odprawą a tu słyszysz pean pochwalny, na temat całego procesu łącznie z lądowaniem, a Ty nawet jeszcze nie wystartowałeś?Jasnowidztwo czy co?Raczej sądzę,iż miałbyś uzasadnione podejrzenia o manipulacji oraz falstartu gotowca.Nieprawdaż?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Cyniku - o portach lotniczych, to ty pojęcia nie masz

abc (gość) 06.09.10, 07:12:52

Namioty w sytuacjach szczególnych (a i nie tylko) nie są na lotniskach niczym egzotycznym - takie namioty stają w szczycie miedzy innym i w Londynie i Paryżu.
Godzinna kolejka (a o takich mówiono co najwyżej) to też nic szczególnego - na wielu lotniskach zdrza się stać dłużej (w Warszawie jak był terminal Etiuda, to tam się zdarzało stać przed budynkiem w deszczu i nikt nawet namiotu nie postawił)

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

rzetelność granicząca z ekstremalna pychą

cynik (gość) 05.09.10, 23:47:33

Relacja niniejsza idealnie komponuje się z dotychczasową polityką propagandy łódzkiego lotniska i niewiele ma wspólnego z rzetelnością dziennikarską.Uczciwie należy przyznać jednak, że zaangażowanie pracowników portu było wyjątkowo duże i nie oddanie im należnego szacunku byłoby po ludzku podłe. Efekt niestety był zgodny z wcześniejszymi prognozami. Koszmarne kolejki, egzotyczne namioty i wrażenie historycznego polskiego pospolitego ruszenia. Co to ma wspólnego z profesjonalizmem?PLŁ po prostu ugryzł więcej niż potrafił przełknąć.A redakcja przedstawiając tak odbiegający od rzeczywistości obraz naraża się na krytykę nierzetelności.Dokonywanie ocen procesu w trakcie jego trwania to juz paranoja lub grzech pychy (o ile uczestniczy w ocenie sam zainteresowany - co wszystko na to wskazuje). Propagada w iście gebelsowskim stylu.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", poniedziałek 06.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy warto zwoływać referendum w sprawie odwołania prezydent Hanny Zdanowskiej?