Wczoraj zatelefonował do mnie Czytelnik i powiedział: - Popłakałem się, kiedy przeczytałem, jak ci podli agenci CIA torturowali w polskim tajnym więzieniu biednego Abda al-Rahima al-Nashiriego. Rzecz jasna, popłakałem się ze śmiechu.
Faktycznie, gdyby gestapo stosowało takie "straszne" metody tortur przy zwalczaniu polskiego podziemia, nasi konspiratorzy też pewnie by płakali, a słabsi może nawet by pękli. Rzecz jasna, że ze śmiechu. Inna sprawa, że w latach 40. obyczaje były prymitywniejsze - wyrafinowane narzędzia tortur, jak elektryczne wiertarki do straszenia, nie były dobrem powszechnego użytku nawet w gestapo. Stosowano więc prostsze narzędzia, np. zwyczajną pałę albo stołek odwrócony do góry nogami… Jak kiedyś opowiadał mi Antoni Bartolik "Szary", podobne metody śledcze, jak gestapo, miało UB. Bartolik wiedział, co mówi - przeżył w Łodzi na Anstadta dwa śledztwa: i gestapowskie, i ubeckie.
Istota "polskiego śladu" w tej aferze nie tkwi w torturach. Cień na Polskę rzuca sprawa tajnych więzień, udostępnionych obcemu wywiadowi prawdopodobnie bezwarunkowo i bez wiedzy, do jakich celów będą użyte. Pokazuje to rozmiary bezinteresownego wasalizmu wobec Stanów Zjednoczonych, do jakiego posunęły się polskie władze w tamtym okresie. Zresztą, nie tylko wtedy, i nie tylko w sprawie więzień. Także w sprawie bezwarunkowego udziału polskich żołnierzy w bandyckiej wojnie przeciw Irakowi. Nawet Amerykanie zachodzili w głowę, skąd w nas biorą się te niewyczerpane pokłady serwilizmu. O tym amerykańskim zdziwieniu opowiadał mi łódzki lekarz pracujący za oceanem, kiedy na kilka dni zjechał do kraju.
W zeszłym tygodniu Tony Blair, były premier Wielkiej Brytanii, udał się do Dublina, aby promować swoją autobiografię. Bierze w niej odpowiedzialność za brytyjski udział w irackiej wojnie. Jednak wbrew oczywistym faktom, usprawiedliwia wojnę ryzykiem stwarzanym przez Saddama Husajna! Pewnie wciąż "wierzy", że Husajn miał broń masowego rażenia i, że był nowym wcieleniem Hitlera, który zagrażał światowemu pokojowi. Szczęśliwie Brytyjczycy nie są ciemnym ludem, który wszystko kupi. W stronę Blaira poleciał jaja, pomidory i buty. Mam nadzieję, że kiedyś Polacy podobnie przywitają tych polskich polityków, którzy wkręcili nas w dwie amerykańskie wojny.
Jerzy Witaszczyk