W ramach ogólnopolskiej akcji "Regina", skierowanej przeciwko pedofilom internetowym, w województwie łódzkim policjanci sprawdzili 6 adresów: po dwa na terenie Łodzi (Bałuty i Widzew) i powiatu tomaszowskiego, kolejne w rawskim oraz bełchatowskim.
Ukoronowaniem długiego i drobiazgowego śledztwa było wejście policjantów do 114 domów, mieszkań, siedzib firm i kafejek internetowych w całym kraju. Policja znalazła w nich komputery, na których przechowywano zdjęcia i filmy z dziecięcą pornografią. Zatrzymano aż 102 osoby podejrzane o ściąganie, posiadanie i rozpowszechnianie pornografii.
W województwie łódzkim policjanci wkroczyli do sześciu mieszkań: dwóch w Łodzi, dwóch w powiecie tomaszowskim oraz po jednym w powiatach rawskim i bełchatowskim.
- Funkcjonariusze zjawili się w mieszkaniu 29-latka z Tomaszowa i w domu 17-letniego ucznia mieszkającego z rodzicami w gminie Inowłódz - mówi komisarz Katarzyna Dutkiewicz-Pawlikowska z komendy powiatowej w Tomaszowie. - Nie było szarpaniny, prób barykadowania się w mieszkaniach. U 17-latka zabezpieczono komputer i 49 płyt CD, a w mieszkaniu 29-latka komputer. Teraz specjaliści zbadają ich zawartość.
W Łodzi policjanci zapukali do mieszkań na Bałutach i Widzewie. W pierwszym zastali 17-letniego ucznia z ojcem, obaj zostali już przesłuchani, ale policja nie ujawnia ich zeznań. Zabezpieczono laptop i komputer stacjonarny. W drugim mieszkaniu była matka z synami w wieku 18 i 20 lat. Analizie eksperci poddadzą dwa twarde dyski, pendrive i 11 płyt CD.
W Bełchatowie z kolei w mieszkaniu zajmowanym przez rodzinę zabezpieczono komputer, twardy dysk, dwie karty pamięci oraz 146 płyt CD i DVD. Jeszcze nie wiadomo, który z domowników ściągał materiały pornograficzne.
Zaplanowane na wielką skalę akcje przeciwko internetowym pedofilom zaczęły się dwa lata temu, kiedy ruszyło dochodzenie w sprawie rozpowszechniania - za pośrednictwem portalu nk.pl (dawniej Nasza-Klasa) - informacji o zdjęciach pornograficznych dziewczynki z Podkarpacia. Dzięki współpracy szefów portalu i policjantów ustalono ponad sto adresów mejlowych internautów wymieniających się materiałami.
Potem były kolejne operacje o kryptonimach "Charly", "Syrena", "Simone", "Roxana" czy "Collection", które zdziesiątkowały środowisko sieciowych pedofilów. Za rozpowszechnianie pornografii grozi do 8 lat więzienia.
Wcześniej wśród zatrzymanych sieciowych pedofilów byli m.in. bankowcy, nauczyciele, lekarze, studenci, przedsiębiorcy i pracownicy ich firm. Na przykład podczas akcji "Simone" w marcu 2009 r. policja dotarła do 26-letniego pracownika banku z Rawy Mazowieckiej, który przyznał się do rozpowszechniania filmów z dziecięcą pornografią, a także do 63-letniego emerytowanego nauczyciela ze Zgierza, u którego znaleziono pięć filmów z dziećmi poniżej 15 lat. Głośna była też sprawa laryngologa z Piotrkowa, zamieszanego w proceder.