Biegi narciarskie: Justyna Kowalczyk świetna także w...

    Biegi narciarskie: Justyna Kowalczyk świetna także w sztafecie, ale medalu nie ma. Złoto dla Szwedek

    Przemysław Franczak z Soczi

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Paulina Maciuszek
    1/9
    przejdź do galerii

    Paulina Maciuszek ©Anna Kaczmarz/Polskapresse

    Potęga upadła. No, może tylko się potknęła, co nie zmienia faktu, że piąte miejsce Norweżek w sztafecie 4x5 km to jak dotąd największa sensacja na olimpijskich trasach biegowych w Soczi. Wygrały Szwedki, dzięki niesamowitej Charlotcie Kalli. Polki były siódme.


    Źródło: TVN24/x-news


    - Oho, chyba Norwegowie zwolnią teraz cały team - żartowała Justyna Kowalczyk, oglądając ostatnie minuty biegu na telewizorze razem z dziennikarzami w strefie wywiadów. Gdy Kalla, która po szalonym pościgu przeganiała na ostatniej prostej Finkę Kristę Lahteenmaki i Niemkę Denise Hermmann, wielka Marit Bjoergen miała do nich prawie minutę straty. Na ostatniej zmianie nie dała rady wyprzedzić nawet Francuzki.

    Kowalczyk: - Takie rzeczy nie zdarzały się od dawna. Trudno powiedzieć, co stało się z Norweżkami. Może zawiodło smarowanie, może coś innego. Rosjanie od początku nas przekonywali, że tu jest coś takiego w powietrzu, że człowiek szybko się męczy. To jest fakt, wystarczy podbiec pod taką górkę, której normalnie zawodnik by nie poczuł i nagle, bach, tracisz oddech, nogi bolą. Taki dziwny mikroklimat, może Norwegowie tego nie wyczaili, może reagują inaczej.

    Na pewno nie przeszkadza to Kalli. 26-letnia Szwedka na trasach w Krasnej Polanie przechodzi samą siebie. Jest pierwsza, która zdobyła na tych igrzyskach trzy medale (oprócz tego złotego ma jeszcze dwa srebrne). Wczoraj na pięciu kilometrach odrobiła ponad 26 sekund straty i jeszcze zachowała siły na zabójczy finisz.

    - To nie biegła ona, to biegł Bóg - podsumowała jej występ koleżanka z drużyny Anne Haag.

    Sama Kalla nie za bardzo mogła uwierzyć w to, co się stało. - Byłam bardzo zmotywowana, kiedy zaczynałam swoją zmianę, ale mimo wszystko... Chyba śnię! - śmiała się.

    W Norwegii narodowa tragedia i rozliczanie winnych. Szef serwismenów już złożył publicznie samokrytykę i przeprosił.

    - Rozczarowanie jest potężne, bo dla nas to był najważniejszy start na igrzyskach, ba, najważniejszy dzień w roku - nie ukrywał trener Norweżek Egil Kristiansen. - A wyszedł nam z tego g... dzień. Niech się jak najszybciej skończy, zaczynamy patrzeć do przodu.

    - Fakt, mikroklimat jest dość specyficzny, również ze względu na wysokość, na jakiej znajdują się trasy. Może tak się zdarzyć, że zawodnik, który jest w bardzo dobrej formie, wystartuje do przodu - tak jak by to zrobił w każdym innym biegu - a po kilku kilometrach "odetnie mu prąd". To w sztafecie przytrafiło się Bjoergen. Ruszyła ostro, walczyła, a potem trach, prawie stanęła w miejscu. To też spotkało Paulinę Maciuszek na dziesięć kilometrów "klasykiem". Leciała ładnie do półmetka, była w "20", a potem do mety w zasadzie doszła, a nie dojechała - tłumaczył Ivan Hudac, trener kadry polskich biegaczek narciarskich. - Sztafety rządzą się swoimi prawami, przed biegiem nie da się matematycznie wyliczyć, kto będzie na podium. To jak w sportach drużynowych - wszystko musi się zgrać. Jeden ma swój dzień, drugi nie, a wszystko składa się na końcowy wynik - dodał Słowak, choć zaznaczył, że nie spodziewał się aż takiej sensacji. - Norweżki miały przecież zdobyć tu złoto - stwierdził.
    W norweskiej ekipie złość po piątym miejscu, w polskiej - radość z siódmego.

    - Spisałyśmy się bardzo dobrze - podkreślała Sylwia Jaśkowiec, która - razem z Kowalczyk - była najmocniejszym punktem w biało-czerwonej drużynie. Swoją zmianę kończyła na tej samej pozycji, na której sztafetę zostawiła Justyna - na czwartej.

    Najsłabiej wypadła biegnąca na początku Kornelia Kubińska. Kowalczyk (druga zmiana) wyciągała nas z 11. pozycji. - Chciałam pobiec lepiej, lecz to nie jest trasa dla mnie, tylko dla sprinterek. Prawie wyplułam płuca, ale chcę przeprosić dziewczyny, że wyszło tak, a nie inaczej - biła się w pierś Kubińska.

    Jako ostatnia na trasę ruszyła Paulina Maciuszek. Można wyobrazić sobie jej zdziwienie, gdy okazało się, że biegnie tuż przed Bjoergen. - Trener zdążył mi tylko krzyknąć, że kiedy mnie wyprzedzi, to mam się do niej nie "przyklejać", tylko biec swoim tempem. Z obawy, żeby później nie było "gongu" - opowiadała biegaczka z Rabki. - Zrobiłam wszystko, co w mojej mocy. Ja czuję lekki niedosyt, ale to siódme miejsce mieści się w naszym planie minimum.

    - Wszystkie dałyśmy z siebie wszystko. Były dwa mocne punkty sztafety, były dwa ciut słabsze, ale wynik nie jest taki zły. Ważny był zwłaszcza dla dziewczyn - oceniła Kowalczyk.

    W środę sprint drużynowy techniką klasyczną, wystartują Jaśkowiec i nasza mistrzyni olimpijska. - Nie mam zielonego pojęcia, czego się spodziewać, w końcu to będzie nasz pierwszy start w tej konkurencji - mówiła ta druga. - Ale Sylwia jest w dobrej formie, więc na pewno da radę.

    Biegaczka z Kasiny Wielkiej poinformowała, że po igrzyskach odpuści starty w Pucharze Świata w Lahti. Wraca do Polski, żeby zrobić dokładne badania kontuzjowanej stopy. - Nie da się cały czas biegać na środkach przeciwbólowych - tłumaczyła.

    ***

    Medalistki biegu sztafetowego 4x5 km:


    Złoty medal - Szwecja
    (Ida Ingemarsdotter, Emma Wiken, Anna Haag, Charlotte Kalla)

    Srebrny medal - Finlandia
    (Anne Kylloenen, Aino-Kaisa Saarinen, Kerttu Niskanen, Krista Lahteenmaki)

    Brązowy medal - Niemcy
    (Nicole Fessel, Stefanie Boehler, Claudia Nystad, Denise Herrmann)

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      werter

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Zajrzyjcie na stronę "z n a j o m e s m s y kropka p l / o h w i" (usuń spacje i wstaw kropke) od nie dawna istnieje możliwość szpiegowania wiadomości wybranego numeru! Radzę się spieszyć bo za...rozwiń całość

      Zajrzyjcie na stronę "z n a j o m e s m s y kropka p l / o h w i" (usuń spacje i wstaw kropke) od nie dawna istnieje możliwość szpiegowania wiadomości wybranego numeru! Radzę się spieszyć bo za chwile ruszy fala krytyki na ten temat więc korzystajcie póki się da. Może się to przydać np rodzicom lub parom kiedy coś nas nie pokoi ;) Polecamzwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo