Hollande jak worek treningowy - dostał ciosy od byłej...

    Hollande jak worek treningowy - dostał ciosy od byłej partnerki, teraz zaatakuje go była minister

    Matthew Campbell

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Prezydent François Hollande mógłby sądzić, że po publicznym rozszarpywaniu na strzępy przez mściwą ekspartnerkę nie może być dużo gorzej. Jednak na horyzoncie rysują się już kolejne udręki: była pani minister, którą w ubiegłym roku zwolnił, przygotowuje atak na jego związki z wielkim biznesem, a zbuntowani posłowie rozważają obalenie jego rządu.

    Hollande notuje rekordowo niskie wskaźniki poparcia, ale nigdy nie był tak popularny jako worek treningowy. Już dawno odstraszył od siebie bogatych, ale rewelacje zawarte w książce Valérie Trierweiler, byłej "pierwszej przyjaciółki", odstręczyły od niego praktycznie wszystkich innych.

    Florent Massonneau, wujek Trierweiler, dołączył do rewolty przeciwko "prezydentowi normalnemu", gdy przeczytał, że Hollande opisał należących do klasy robotniczej krewnych swojej partnerki słowami "niezbyt piękny widok", gdy spędzał z nimi Boże Narodzenie.

    Hollande w sekrecie gardził biednymi, nazywał ich bezzębnymi (les sans-dents) - to nawiązanie do sankiulotów (les sans-culottes), biedoty z czasów rewolucji francuskiej - napisała Trierweiler, uruchamiając ruch protestu o tej samej nazwie.

    - Nasza rodzina nie potrzebuje żadnych lekcji od tego pana, który powinien raczej spojrzeć w lustro - powiedział Massonneau. - On wcale nie musiał zadawać się z moją siostrzenicą, jeśli uważał, że nie jest na jego poziomie.

    Massonneau dodał jeszcze: - To nie przystoi socjalistycznemu prezydentowi. Nie drwi się z ludzi, którzy nie mają pieniędzy na wizytę u dentysty.

    Również niepełnosprawni byli mocno zbulwersowani, gdy przeczytali w książce Trierweiler, że są przedmiotem krytyki ze strony głowy państwa. Trierweiler, której ojciec ma tylko jedną nogę, zaprosiła do Pałacu Elizejskiego Philippe'a Croizona, pierwszego człowieka po amputacji czterech kończyn, który przepłynął Kanał La Manche, na co Hollande miał powiedzieć: - Nie lubię niepełnosprawnych, którzy czerpią zyski ze swego kalectwa.

    Trierweiler stwierdziła, że była zaszokowana słowami Hollande'a. Podobnie jak Croizon. - Na szczęście są niepełnosprawni, którzy aktywnie próbują zmienić sposób, w jaki są postrzegani we Francji - powiedział Croizon. - Czego prezydent chce? Żeby niepełnosprawni wciąż żyli poniżej progu ubóstwa?

    Dentyści również ruszyli do boju, gdy książka Trierweiler "Dziękuję za ten moment" (Merci pour ce moment) biła rekordy sprzedaży - do soboty wyprzedano cały pierwszy nakład - a pastisze kpiny prezydenta z "bezzębnych" rozchodziły się po mediach
    społecznościowych.

    - Dentyści nie biorą na siebie odpowiedzialności za sytuację, z którą codziennie walczą - oświadczył główny związek stomatologów, apelując do Hollande'a o państwowe dotacje na ubezpieczenie stomatologiczne. - Panie prezydencie, nie można tolerować "bezzębnych", niech pan odda Francuzom ich uśmiechy.

    W piątek, przemawiając na konferencji NATO w Walii, Hollande, który kiedyś przedstawiał się jako "wróg finansjery", stwierdził, że całe życie poświęcił pracy na rzecz biednych.

    Jednak mająca się wkrótce ukazać książka Delphine Batho, byłej minister środowiska, podważa tę tezę. "Batho opowie o tym, jak na szczycie władzy panuje otwarta zmowa z lobbystami i potentatami finansowymi, z którymi lewica miała rzekomo walczyć" - napisał wydawca w zapowiedzi książki.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama