Dziennik Łódzki » Wiadomości » Łódź: gabinet uzdrowień?

Łódź: gabinet uzdrowień?

Data dodania: 2011-01-14 12:55:31 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-01-14 13:09:34

Dziennik Łódzki

Sławomir Sowa

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Łódź: gabinet uzdrowień?

Należałoby życzyć prezydent Zdanowskiej, aby umiała wyciągnąć wnioski ze spotkań z mieszkańcami. Na przykład tak zorganizować aparat urzędniczy, aby miała jak najmniej petentów. (© Jakub Pokora)

Hanna Zdanowska zainaugurowała bezpośrednie spotkania z mieszkańcami, które mają się odbywać raz w tygodniu. Szczerze mówiąc, dobrze byłoby sporządzić pod koniec kadencji bilans takich spotkań: z czym ludzie przychodzili, czy sprawy, z którymi przyszli zostały załatwione i - rzecz najważniejsza - czy były to sprawy, które musiały oprzeć się o prezydenta. Dla kogoś kto na spotkaniu w gabinecie przy Piotrkowskiej 104 zdoła załatwić sobie przydział mieszkania, Hanna Zdanowska będzie dobrym prezydentem. Tylko czy dobra prezydentura polega na byciu dobrym? I dla ilu osób trzeba być dobrym, żeby w efekcie być dobrym prezydentem?

Z punktu widzenia prezydenta miasta, takie spotkania mają kilka walorów.

Po pierwsze, sprawiają, że Dariusz Joński, który najwyraźniej otrząsnął się już po wyborczej przegranej, przestaje być jedynym orędownikiem słabszych i wiecznie pokrzywdzonych. Pani prezydent pokazuje, że też umie się pochylić, nawet jak wysoko siedzi. Po drugie, każda władza, która stąpała po ziemi, po dłuższym czasie zaczyna poruszać się pół metra nad ziemią.
∨ Czytaj dalej
Spotkanie ze zwykłymi ludzkimi sprawami szybko ściąga na ziemię i każe pamiętać, że strategiczne dla miasta decyzje odciskają swoje piętno na życiu jego mieszkańców. Ale to nie wszystko.

W średniowieczu długo utrzymywała się wiara, że król, pomazaniec Boży, dotykając ręką chorego, leczy go ze skrofułów. To magiczne myślenie o nieczułych urzędnikach i dobrym królu, w dodatku wyposażonym w czarodziejską różdżkę, przetrwało do dziś. W PRL dobrym królem był Komitet Centralny PZPR, współcześnie jest nim premier, minister, prezydent miasta.

Hanna Zdanowska dopiero rozpoczęła bezpośrednie spotkania z mieszkańcami i kto wie - może nawet po pierwszych dziesięciu spotkaniach wystarczy jej cierpliwości i samozaparcia, aby nadal wysłuchiwać żali łodzian. Dobrzy by jednak było, aby pamiętała, że jest prezydentem miasta, a nie rzecznikiem pokrzywdzonych. Wrażliwość społeczna prezydenta, bardzo pożądana cecha, nie może jednak sprawiać wrażenia, że czego się nie załatwi normalną urzędową drogą, to się przepchnie na bezpośrednim spotkaniu w prezydenckim gabinecie.

Należałoby życzyć prezydent Zdanowskiej, aby umiała wyciągnąć wnioski ze spotkań z mieszkańcami. Na przykład tak zorganizować aparat urzędniczy, aby miała jak najmniej petentów. Można to zrobić na dwa sposoby: przeorganizować urząd tak, aby działał sprawnie i oprzeć się na kompetentnych urzędnikach, którzy na co dzień załatwiają sprawy mieszkańców, albo zamknąć swój gabinet na klucz.

Czytaj także tygodnik FORUM ŁÓDŹ!

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

wystrzały na sikawie w Łodzi

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zahukany (gość), 30.06.11, 12:13:37

Jakiś czas temu w dniu dzisiejszym 30-06-2011 w łodzi w okolicy ul. Beskidzkiej słyszane były głośne wystrzały (??) najpierw kilka pojedynczych a potem dłuższa seria... Czy to jakieś ćwiczenia na terenie pobliskiego więzienia?? Czy ktoś wie co się stało??

odpowiedzi (0)

skomentuj

Pięknie zaczyna Pani Prezydent.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wyborca (gość), 14.01.11, 17:28:11

Do Łodzianina.Jest to metoda stara jak świat na wyczerpanie i zmęczenie- byś więcej nie przychodził do władzy.

odpowiedzi (0)

skomentuj

TERMINY SPOTKAŃ

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Łodzianin (gość), 14.01.11, 13:28:33

Zadzwoniłem by umówić się na spotkanie z Panią Prezydent. Obiecali, że oddzwonią i powiedzą o której godzinie w którym terminie mnie przyjmą. Oddzwonili i powiedzieli w jakie dni przyjmują, ale że godziny nie mogą mi wyznaczyć, że wszystko odbywa się na zasadzie "pierwszy lepszy"... Szkoda bo zamiast przyjść na konkretną godzinę i załatwić swoją sprawę w 10 minut, trzeba będzie przyjść i czekać w dłuuuuugich kolejkach licząc na to, że się zdąży spotkać z Panią Prezydent zanim skończy przyjmować... Czy nie lepiej dla ludzi gdyby byli przyjmowani na konkretne godziny i dla Pani Prezydent, gdyby z góry wiedziała ile do niej osób przyjdzie, w jakiej sprawie i na którą godzinę???

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.