Niemczyk: Jeśli okaże się, że Vega ujawnił sekrety służb,...

    Niemczyk: Jeśli okaże się, że Vega ujawnił sekrety służb, będzie on musiał ponieść konsekwencje

    Justyna Bakalarska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    - Film Patryka Vegi może być efektem "wycieku" ze służb specjalnych. Ktoś, kto miał udział w tych zdarzeniach, wylewa swoją frustrację, oburzenie, a może właśnie słuszny gniew - mówi były szef Biura Analiz UOP Piotr Niemczyk.
    Piotr Niemczyk, polityk, były wiceminister gospodarki. W 1990 r. został dyrektorem Biura Analiz i Informacji Urzędu Ochrony Państwa, zajmował to stanowisko

    Piotr Niemczyk, polityk, były wiceminister gospodarki. W 1990 r. został dyrektorem Biura Analiz i Informacji Urzędu Ochrony Państwa, zajmował to stanowisko do roku 1993. W 2008 r. wszedł w skład nowo powołanej rady konsultacyjnej przy ABW ©Bartek Syta/Polskapresse

    "Służby specjalne" wchodzą do kin. Na ile obrazy filmowe mogą przedstawiać prawdę?
    To na pewno nie jest w stu procentach fałszywy obraz, ale - powiedzmy - w 98 proc. Dlatego że codzienna praca służb to przede wszystkim praca za biurkiem, podobna do pracy urzędniczej. Polega ona na diagnozowaniu, analizowaniu, przewidywaniu problemów. To praca, w której podstawą są wybrane źródła informacji - dostępne i operacyjne, bo też takie źródła są oczywiście.

    Takie działanie ma pomóc zrozumieć cykl wydarzeń w gospodarce, w polityce, w sprawach społecznych czy związanych z bezpieczeństwem. Oczywiście jest pewien margines. I ten margines jest różnie ustawiony w różnych służbach.
    Amerykańskie czy izraelskie służby specjalne mają takie komórki, które stosują, jak to się mówi żargonem bezpieczeństwa, działania kinetyczne. Oznacza to, że jeżeli jest terrorysta, który stanowi zagrożenie, to jest komórka, która się nim zajmie, a być może nawet wykona na nim wyrok, metodami służb specjalnych. Ale większość służb na świecie takich komórek nie ma, bo to są służby przede wszystkim informacyjne.

    A jak to wygląda w Polsce?
    Służby opierające się na działaniach informacyjnych powinny uprzedzić rząd, że istnieje pewne zagrożenie, a nawet zaproponować rozwiązania na to, jak to niebezpieczeństwo wyeliminować. Jednak nie za pomocą siły, tylko decyzji administracyjnych czy regulacji prawnych. Niektóre służby, np. ABW, mają również uprawnienia śledcze. W związku z tym, aby realizować te uprawnienia, co jakiś czas muszą kogoś zatrzymać, przesłuchać. Polska Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ma np. komórkę siłową, która wspiera funkcjonariuszy ABW przy wykonywaniu niebezpiecznych zadań. Przy czym ich rolą nie jest walczenie z terrorystami, tylko zapewnienie bezpieczeństwa innym oficerom biorącym udział w akcji z pionów śledczych czy operacyjnych. Widziałem w zwiastunie filmu fragment, w którym przewija się wątek śmierci pani Barbary Blidy.

    Ale to był przykład nieścisłego trzymania się procedur, pewnej nonszalancji, być może trochę złej woli, a na pewno także pechowego zbiegu okoliczności. Ale nie jestem pewien i mam co do tego duże wątpliwości, czy wersja Patryka Vegi jest w pełni prawdziwa. Pewnie można by przebieg tych wydarzeń różnie ułożyć sobie w głowie, szukając odpowiedzi na pytanie, jak to się stało.
    Nie słyszałem, żeby w służbach obowiązywał jakiś kodeks etyczny. Ale oficerowie mają swoje dylematy moralne
    Reżyser nie ujawnia swoich źródeł, ale podtrzymuje, że film odwołuje się do prawdziwych wydarzeń. Uważa Pan, że to tylko zagranie PR?
    Nie, oczywiście rozumiem, że on się odnosi do wydarzeń, które miały miejsce. Nie chcę tego kwestionować, że ma dobre źródło informacji. Ale każde, nawet najlepsze źródło, może mieć swój własny, subiektywny obraz. Chyba że reżyser wszedł w posiadanie protokołów postępowania wewnętrznego, z których wynikały konkretne wnioski. Wersja wydarzeń z protokołów wydaje się najbardziej obiektywna, bo w postępowaniu wyjaśniającym bierze się pod uwagę różne punkty widzenia.

    Nie znając tego filmu, nie do końca rozumiem kontekst fragmentu, który widziałem, ale nie mogę kwestionować prawdziwości tych wydarzeń, bo przecież takie wydarzenie miało miejsce. Natomiast czy wszystkie kulisy, szczegóły i kolejność wydarzeń są tam oddane prawidłowo? Można mieć co do tego wątpliwości. Ale trzeba pamiętać, że to też jest dzieło filmowe, a nie film dokumentalny, więc pewne nieścisłości mogą w nim występować.

    Vega mówi, że to film niebezpieczny, który może otworzyć oczy ludziom. Może uświadomić, że w Polsce nie jest tak, jak im się wydaje. Na ile ten film może kształtować opinię społeczną?
    Ja bym nie przeceniał znaczenia tego filmu. Popatrzmy chociaż na Amerykę. Tam pokazano mnóstwo filmów o służbach specjalnych. Bohaterami w nich są wspaniali oficerowie, którzy ratują kraj, albo tacy, którzy są głęboko skorumpowani i świadczą usługi na rzecz obcych służb, demonów zła czy osób ze świata przestępczości. A mimo wszystko poza filmem te służby funkcjonują cały czas i nie funkcjonują źle. Jest wielu chętnych do takich służb, zwykle więcej, niż one są w stanie przyjąć.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Zdjęcie autora komentarza
      Prawie się zgadzam...

      Zbigi

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Prawie się zgadzam z Panem Niemczykiem, ale jak było powiedziane w pewnej reklamie "prawie robi wielką różnicę". Moje zastrzeżenia dotyczą trzech spraw:
      1. Szefowa Secret Service nie została...rozwiń całość

      Prawie się zgadzam z Panem Niemczykiem, ale jak było powiedziane w pewnej reklamie "prawie robi wielką różnicę". Moje zastrzeżenia dotyczą trzech spraw:
      1. Szefowa Secret Service nie została zwolniona, ale podała się do dymisji, mimo, że nikt tego od niej nie oczekiwał. Jest to sytuacja niespotykana w naszym grajdołku;
      2. kwestia ujawnienia patologii w służbach, to nie nie tylko frustracja. Uważam, że funkcjonariusz, który spotkał się z sytuacją, która świadczy np. o nakłanianiu do popełnienia przestępstwa przez przełżonych, ma prawo ujawnić to publicznie. Jeżeli w wydziele spraw wewnętrznych pracują "kolesie z ferajny", którzy chronią "układ", to wręcz jest to obowiązek funkcjonariusza. W końcu najważniejsze jest prawo. Twierdzenie, że nie może on tego zrobić bo nie zna całości, zamysłów przełożonych, itd. to bzdura, która może doprowadzić do pzekształcenia instytucji państwowej w mafię;
      3. stan polskich służb nie jest chyba najlepszy. Ostatnio pojawiało się bardzo dużo publikacji, które pokazywały nieprawidłowości zwłaszcza w służbie kontrywiadu wojskowego. Zresztą, jeżeli szef skw i szef inspektoratu skw w Warszawie - odpowiedzielni za ochronę 36 specpułku i personelu, po tragedii smoleńskiej i opublikowaniu Raportu Millera otrzymują awanse, zamisat "wilczych biletów", świadczy jak najgorzej o nich i ich przełożonych. Warto też porównać ich zachowanie z zachowaniem Szefowej Secret Service - to z kolei też świadczy etyce w służbach i ich honorze. Przy okazji, aktualnie zastępcą szefa skw jest płk Dusza, który za czasów gen. Noska był szefem jego gabinetu. Twierdził wtedy, że skw nie zajmuje się problemem szkolenia w wojsku. No i ten wybitny fachowiec awansował!!! A może już nauczył się ustawowych zadań słuzby???zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ada

      ada (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      proszę zwrócić uwagę na znikające newralgiczne informacje z sieci ponadto wyciszanie spraw nagranych polityków, zachowanie pani MOniki z TVN i tendencyjne pytania.
      Jednym słowem kreowanie ....


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ada

      ada (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Wystarczy mieć towary umysł i dostęp do BBC i CNN - przecież to biały wywiad oni tez z niego korzystają. Jedno mi utkwiło w pamięci jak Seweryn w jednym z wywiadów powiedział ze czyta gazety...rozwiń całość

      Wystarczy mieć towary umysł i dostęp do BBC i CNN - przecież to biały wywiad oni tez z niego korzystają. Jedno mi utkwiło w pamięci jak Seweryn w jednym z wywiadów powiedział ze czyta gazety francuskie z 2 powodów - żeby nie zapomnieć jeżyka i dowiedzieć się co się dzieje na świecie bo w brew pozorom polska prasa nic nie podaje zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama