Tam była Polska

    Jerzy Witaszczyk

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Marszałek Sikorski nie chciał tłumaczyć polskim dziennikarzom, jak było z propozycją Putina, by Polska i Rosja podzieliły Ukrainę między siebie.
    Jerzy Witaszczyk

    Jerzy Witaszczyk ©Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego

    Wziął w troki wiadomą część ciała i poszedł. Gdzie indziej twierdził, że Amerykanin dokonał nadinterpretacji jego słów. I że wywiadu nie autoryzował, jakby by nie wiedział, że autoryzacja to polski zwyczaj często wykorzystywany po to, by udzielający wywiadu mógł wyprzeć się własnych słów, nawet nagranych. Wierzę, że Sikorski powiedział amerykańskiemu dziennikarzowi to, co tamten napisał. Radzio gada różne niepolityczne rzeczy, jak dowcip o polskich korzeniach Obamy. Widać, lubi chlapnąć, żeby błysnąć.

    A Lwów? Był polski, ale nie jest. Aż skóra cierpnie, gdy się pomyśli, co byśmy wraz z Lwowem wzięli: czcicieli UPA, Szuchewycza i Bandery. I, że będąc w odzyskanym Lwowie, owi czciciele mieliby pod ręką "ukraiński Przemyśl" i całą resztę, w tym "staroukraiński Kraków".

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Zdjęcie autora komentarza
      Dlaczego właśnie teraz?

      ksantypa_222

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Ciekawam bardzo, jakie czynniki zadecydowały o przywołaniu do życia faktów, które podobno miały miejsce w roku 2008. Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski dał głos o propozycji Putina, by...rozwiń całość

      Ciekawam bardzo, jakie czynniki zadecydowały o przywołaniu do życia faktów, które podobno miały miejsce w roku 2008. Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski dał głos o propozycji Putina, by wespół z Tuskiem podzielić się Ukrainą. Musiało się z upływem lat co nieco posiepać Sikorskiemu. Nagadał amerykańskiemu dziennikarzowi sporo bzdur, z których teraz usiłuje się rakiem wycofać. Sam obecnie wyznał, że pomyliły Mu się daty, zawiodła Go pamięć!!!
      Trafić za politykami klasy Tuska i Sikorskiego jest wprost niemożliwe. Co jest rzeczywistością, a co fantazją? Tego nie wie nikt! Istny matrix.
      Do tego gulaszu jeszcze swoją wkładkę wpakowała Pani Premier Ewa Kopacz, publicznie postponując wypowiedzi i zachowanie Marszałka Sejmu RP. Marszałek Sejmu jest drugą osobą w naszym kraju i nie podlega Pani Premier.
      Najśmieszniejsze jest to, że cała nasza wierchuszka dopiero uczy się rządzenia. Może kiedyś się nauczą??? Żyjmy tą nadzieją!
      Natomiast stoicki spokój zachowuje Prezydent RP Bronisław Komorowski. Liczy na reelekcję.

      "Polityka to wielka sztuka, trzeba ludzi przekonać, że muszą płacić za to, że się ich okrada."

      Autor: Andrzej Majewski

      zwiń


      Zdjęcie autora komentarza
      Dodatek.

      ksantypa_222

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Pan Radosław Sikorski jest obecnie Marszałkiem Sejmu RP. Mam nadzieję, że w głosowaniach nie będzie używał określenia, które zastosował w trakcie wizyty na Ukrainie: jeśli nie zagłosujecie, to...rozwiń całość

      Pan Radosław Sikorski jest obecnie Marszałkiem Sejmu RP. Mam nadzieję, że w głosowaniach nie będzie używał określenia, które zastosował w trakcie wizyty na Ukrainie: jeśli nie zagłosujecie, to zginiecie!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dlatego

      P. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Był dziennikarzem, korespondentem wojennym.
      Nawyki zostały, nie raz już to pokazywał.
      Do tej pory Tusk był cenzorem w PO, więc teraz i z takim stanowiskiem, wszystko jest dozwolone.
      Dawniej na...rozwiń całość

      Był dziennikarzem, korespondentem wojennym.
      Nawyki zostały, nie raz już to pokazywał.
      Do tej pory Tusk był cenzorem w PO, więc teraz i z takim stanowiskiem, wszystko jest dozwolone.
      Dawniej na ostatniej stronie najwyżej było sprostowanie. W tej sprawie nie wziął jak zwykle pod samokontrolę i pochwalił się. Tylko czym? Daty można pomylić, lecz to chyba był fakt, który palił go od wewnątrz. A on przecież wie.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Amator na urzędzie

      Jan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Są tajemnice, o których prawdziwy minister spraw zagranicznych czy dyplomata nigdy ujawnia. No, ale tutaj mamy do czynienia z amatorem do tego bufonem, któremu inni amatorzy powierzyli sprawy...rozwiń całość

      Są tajemnice, o których prawdziwy minister spraw zagranicznych czy dyplomata nigdy ujawnia. No, ale tutaj mamy do czynienia z amatorem do tego bufonem, któremu inni amatorzy powierzyli sprawy dyplomacji, a jeszcze wcześniej obronność. Szczęśliwie w MON niewiele zdążył popsuć. Tam wszystko rozwalił jeden psychiatra.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama