Eric Hebbron i Wolfgang Beltracchi. Fałszerze obrazów bywają...

    Eric Hebbron i Wolfgang Beltracchi. Fałszerze obrazów bywają sławniejsi nawet od mistrzów pędzla

    Simon de Bruxelles

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Wolfgang Beltracchi
    1/4
    przejdź do galerii

    Wolfgang Beltracchi ©Facebook

    Najbardziej znane galerie na świecie są pełne fałszywych obrazów. Ich twórcy doszli do takiej wprawy, że nawet najwyższej klasy specjaliści nie byli w stanie stwierdzić, że to tylko falsyfikaty. Dzięki temu fałszerze doszli do fortun.
    Szykuje się sensacja, wielu znawców już ogłasza, że rysunki zamordowanego fałszerza mogą wywołać zamieszanie w świecie sztuki Sprzedaż szkiców z pracowni płodnego fałszerza może zawstydzić wiele znanych galerii sztuki.

    Eric Hebborn był jednym z największych i najbardziej płodnych fałszerzy, którego zdemaskowanie - i późniejsze morderstwo na ulicach Rzymu - wstrząsnęło światem sztuki.

    Teraz, osiemnaście lat po śmierci (zmarł w wieku 62 lat), Hebborn może prześladować marszandów i galerie sztuki, które wprowadzał w błąd przez 20 lat, sprzedając im rysunki i szkice obecnie eksponowane w galeriach.

    Hebborn twierdził, że w swojej karierze wykonał ponad tysiąc rysunków i obrazów w stylu mistrzów renesansu i baroku, w tym Rubensa, Van Dycka i Michała Anioła. Używał starego papieru i starych pigmentów, ale jego największym atutem był niezachwiany entuzjazm, z jakim uznani handlarze dziełami sztuki rozchwytywali "odkryte" przez niego prace.

    Artysta urodzony w Londynie, który ostatecznie przyznał się do fałszerstw w 1984 r., zawsze utrzymywał, że nigdy nie zamierzał nikogo oszukać i nigdy nie był ścigany sądownie. Nie fałszował podpisów starych mistrzów, tylko specjalizował się w tworzeniu "wcześniej nieznanych" szkiców, których autorstwo marszandzi sami rozpoznawali.

    Hebborn twierdził, że niektóre jego prace wiszą w muzeach. Po przedwczesnej śmierci - w 1996 r., niedługo po publikacji jego "Podręcznika fałszerza sztuki" (The Art Forger's Handbook), został w Rzymie uderzony tępym narzędziem w głowę - prace znalezione w jego pracowni, w tym dziesiątki przygotowawczych rysunków tuszem i ołówkiem oraz akwarele, odziedziczyła po nim jego siostra.

    Uważa się, że większość z tych prac to próbki, w których Hebborn doskonalił styl starych mistrzów, ale są tam też szkice do ukończonych falsyfikatów. Istnieją obawy, że gdy w przyszłym tygodniu te szkice zostaną sprzedane przez jego siostrę na aukcji, to zdemaskują podróbki wystawiane w galeriach.

    Licytator Simon Wingett powiedział: "Eric Hebborn zmarł w 1996 r., ale żyje w swoich rysunkach pozostawionych w pracowni. Sprzedaż tych rysunków otworzy wielką puszkę Pandory. Jest wielu właścicieli szkiców starych mistrzów, które w rzeczywistości wyszły spod ręki Erica Hebborna, ale oni nie chcą przyjąć tego do wiadomości".

    "Niektóre słynne muzea na całym świecie mają rysunki Hebborna, choć nie zdają sobie z tego sprawy. Niektóre z tych rysunków to szkice przygotowawcze do większych prac, na przykład obrazów olejnych, które wiszą gdzieś w muzeum".

    22 października dom aukcyjny Webbs of Wilton w Wiltshire wystawi na sprzedaż 236 rysunków, które będą sprzedawane indywidualnie, w cenie wywoławczej od 100 do 500 funtów.

    Napis umieszczony przez Hebborna pod szkicem w stylu XIX-wiecznego francuskiego malarza Jeana-Baptiste'a Camille'a Corota, opublikowany po ujawnieniu fałszerstwa, drwił z jednej z najbardziej znanych galerii na Bond Street, Colnaghi. Brzmiał tak: "Corot z Colnaghi - tylko ekspertów warto nabierać, im większy ekspert, tym większa satysfakcja z wprowadzenia go w błąd".

    Wingett powiedział: "Hebborn był prawdopodobnie najlepszym fałszerzem sztuki w historii. Początkowo nie chciał nikogo oszukiwać, ale poszedł tą drogą pod wpływem handlarzy dziełami sztuki, którzy chcieli na nim jak najwięcej zarobić. Chcieli wierzyć, że mają do czynienia z oryginałami, podobnie jak muzea, które je potem kupowały".
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Gry On Line - Zagraj Reklama