Wydłużają się kolejki oczekujących na rehabilitację

    Wydłużają się kolejki oczekujących na rehabilitację

    Piotr Brzózka, Alicja Zboińska

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Pacjenci na wizytę u lekarza rehabilitanta muszą czekać nawet kilka miesięcy. Kolejka do zabiegów jest jeszcze dłuższa...
    1/2
    przejdź do galerii

    Pacjenci na wizytę u lekarza rehabilitanta muszą czekać nawet kilka miesięcy. Kolejka do zabiegów jest jeszcze dłuższa... ©123RF

    Choć pieniędzy jest coraz więcej, w Polsce pogarsza się dostęp pacjentów do rehabilitacji leczniczej: rośnie liczba oczekujących, wydłuża się czas oczekiwania, kurczy lista miejsc, oferujących rehabilitację bez kolejki - alarmuje Najwyższa Izba Kontroli w najnowszym raporcie.
    - Na problemy z dostępem do rehabilitacji mają wpływ takie zjawiska, jak starzenie się społeczeństwa i choroby cywilizacyjne, duża liczba wypadków komunikacyjnych oraz wypadków przy pracy - mówi Paweł Biedziak, rzecznik NIK. - Spory kłopot stanowi też praktyka wystawiania przez lekarzy skierowań na rehabilitację osobom, które nie zawsze jej potrzebują oraz zwyczaj oczekiwania na świadczenie przez jednego pacjenta w wielu kolejkach w różnych placówkach.

    NIK podaje, że w 2013 roku Narodowy Fundusz Zdrowia miał na zabiegi rehabilitacyjne 15 proc. więcej pieniędzy niż 3 lata wcześniej. W tym czasie wzrosła też lista specjalistów, zajmujących się rehabilitacją.

    Jednak zdaniem NIK dostępność świadczeń w tym okresie zmalała - na koniec 2011 roku na zabiegi w pracowniach fizjoterapii zapisanych było 400 tys. Polaków, a na koniec 2013 roku - 613 tys. Przeciętny czas oczekiwania na wizytę wzrósł z 41 do 61 dni. Z kolei liczba osób czekających na leczenie na oddziale rehabilitacyjnym wzrosła w tym czasie ze 114 do 150 tys., a czas oczekiwania ze 174 do 251 dni.

    NIK stwierdza ponadto, że źle skonstruowany jest model finansowania terapii - jest skomplikowany i nie uwzględnia efektu końcowego. "Tak samo płaci się za świadczenia dobrze i źle wykonane, choć akurat w tej dziedzinie efekt łatwo jest ocenić" - czytamy na stronie NIK.

    Inspektorzy zauważają też, że wydłużają się prace nad określeniem zasad wykonywania zawodu, co zwiększa ryzyko wykonywania zabiegów przez osoby bez kwalifikacji.

    W województwie łódzkim działa 113 poradni rehabilitacyjnych, z czego 39 mieści się w Łodzi. W 206 placówkach pacjenci mogą skorzystać z fizjoterapii.

    Anna Leder, rzeczniczka łódzkiego oddziału NFZ, zaznacza, że kolejki do poszczególnych poradni są różnej długości, a wynika to z kilku czynników.

    - Pacjenci mają ulubione przychodnie, w których rehabilitują się latami, bez względu na to, że muszą czekać w kolejce - mówi Anna Leder. - Na pewno problemem jest starzejące się społeczeństwo, coraz mniej sprawna młodzież i otyłość. Jeżeli rehabilitacja jest pilna, to lekarz na skierowaniu powinien zamieścić taką adnotację.

    Pacjenci mogą szukać pomocy nie tylko w poradniach rehabilitacyjnych, ale i na oddziałach rehabilitacji dziennej, stacjonarnej, a zajęcia mogą się odbywać także w ich domach.

    NFZ w Łodzi przeznacza coraz większe kwoty na rehabilitację. W ubiegłym roku Fundusz wydał 112,3 mln zł, w tym roku już 113,2 mln zł.

    Z danych łódzkiego NFZ wynika, że w grudniu ubiegłego roku w kolejce na zabiegi czekało niewiele ponad 34 tys. pacjentów, a średni czas spędzony w kolejce wynosił 55 dni. Rekord odnotowano w czerwcu tego roku. Liczba czekających pacjentów przekroczyła 45 tys., a średni czas oczekiwania wynosił 54 dni. W czerwcu na zabiegi przyjęto prawie 14 tys. osób. We wrześniu liczba oczekujących spadła do niespełna 43 tys. osób, a średni czas oczekiwania wyniósł 65 dni. We wrześniu z zabiegów skorzystało 14,6 tys. chorych.

    NFZ przygląda się kolejkom do poradni i karze placówki, które nie informują o liczbie oczekujących pacjentów lub nie prowadzą takich list. Nakładane są kary, np. w lipcu ukarano w ten sposób 13 placówek.

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      brak mozliwości

      Anna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Na rehabilitację na oddziale szpitalnym czeka się 2-3 lata. To jest chore.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rehabilitacja !

      Beryl (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Kolejna kontrola NIK pokazuje jakieś nieprawidłowości i po ich pokazaniu nic nie wynika . Tak dużo mówi się o rosnących kosztach zabiegów rehabilitacyjnych , to jestem w stanie pokazać gdzie są...rozwiń całość

      Kolejna kontrola NIK pokazuje jakieś nieprawidłowości i po ich pokazaniu nic nie wynika . Tak dużo mówi się o rosnących kosztach zabiegów rehabilitacyjnych , to jestem w stanie pokazać gdzie są oszczędności .Oto oszczędność pierwsza z brzegu , rehabilitacja kręgosłupa przy pomocy diadynamiku . Dawniej kładziono 4 elektrody obejmujące cały kręgosłup i to był jeden zabieg , a teraz dzieli się go na trzy części i wychodzą trzy zabiegi . Kasa leci za trzy zabiegi , a przedtem wystarczył jeden . I tak kręci się lody z naszych pieniędzy . Co zmieniła się technika zabiegów -nic o tym nie wiedziałem ! Tak zaczynają się kolejki . To tak jak z chlebem cen ta sama tylko waga co raz mniejsza , biorąc to wspak .zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      obecny czas oczekiwania

      Topik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      w przychodni na Narutowicza przy Barlickim to ok. 120 dni. Nie wiem skąd NFZ bierze dane o kolejkach. Z sufitu?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Odliczamy czas

      fifi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Zaraz pojawi sie komentarz, że wszystkie kolejki zlikwiduje niejaka Kopcińska. Tylko, że nie, bo nie ma takiej mocy sprawczej - ochrona zdrowia to nikłym procencie kompetencja miasta. Ale ludzie...rozwiń całość

      Zaraz pojawi sie komentarz, że wszystkie kolejki zlikwiduje niejaka Kopcińska. Tylko, że nie, bo nie ma takiej mocy sprawczej - ochrona zdrowia to nikłym procencie kompetencja miasta. Ale ludzie się nabierają na takie kiełbasy wyborcze.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      czyżby?

      pacjentka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      NFZnie podpisuje umów z dobrymi placówkami rehabilitacji np. na ul Gdańskiej. Więc politylau wladzy jest do bani. Kogo obchodzi pacjent!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Uzupełnienie

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

      Proceder polega na tym ze pacjent bez problemów dociera do lekarza rehabilitanta który zleca zabiegi i inkasuje za to pieniądze.Następnie pacjent z skierowaniem od lekarza rehabilitanta na...rozwiń całość

      Proceder polega na tym ze pacjent bez problemów dociera do lekarza rehabilitanta który zleca zabiegi i inkasuje za to pieniądze.Następnie pacjent z skierowaniem od lekarza rehabilitanta na konkretne zabiegi może sobie zrobić co chce bo nigdzie nie znajdzie wolnych miejsc.Czyli NFZ za darmo rozdaje pieniądze lekarzom tej specjalności.Słowem wizyta u lekarza rehabikitanta to nie własciwa rehabilitacja.zwiń

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Gry On Line - Zagraj Reklama