Organy Filharmonii Łódzkiej stają się sławne w świecie...

    Organy Filharmonii Łódzkiej stają się sławne w świecie [ZDJĘCIA+FILM]

    Łukasz Kaczyński

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Organy Filharmonii Łódzkiej stają się sławne w świecie [ZDJĘCIA+FILM]
    1/17
    przejdź do galerii

    ©Łukasz Kasprzak

    W asyście przedstawicieli warsztatów z Austrii i Niemiec dyrektor Filharmonii Łódzkim Tomasz Bęben i marszałek województwa Witold Stępień podpisali w piątkowe południe dokumenty odbioru zbudowanego za 11,6 mln zł podwójnego instrumentu, na który składają się organy barokowe i romantyczne (zwane też symfonicznymi). To jedyna tego typu inwestycja w świecie.
    Zaproszeni do FŁ dziennikarze jako pierwsi usłyszeli jak brzmią ukończone niedawno organy romantyczne, na których zagrał prof. Ludger Lohman, autor koncepcji budowy tych organów, pedagog Wyższej Szkoły Muzycznej w Stuttgarcie.

    - Choć zbudowane w różnych stylach organy te są ze sobą optycznie zintegrowane - podkreśla prof. Lohman. - Do budowy szukaliśmy firm prezentujących poziom światowy. Takie znaleźliśmy. Myślę, że mimochodem uruchomiliśmy między nimi wewnętrzną konkurencję, że chciały one pokazać co mają najlepszego.

    Nieco inaczej widzi tę kwestię Wendelin Eberle, kierownik austriackiego warsztatu Rieger Orgelblau, szef konsorcjum utworzonego z niemiecką firmą Wegscheider Orgelbau z Drezna:

    - Muszę sprostować, że nie byliśmy dla siebie konkurencją, ale pracującym ręka w rękę partnerem. Pracowaliśmy wspólnie wymieniając się informacją o instrumentach - mówi Eberle. - Cieszymy się, że mogliśmy po raz kolejny zbudować organy dla Łodzi. Poprzednie, zbudowane w międzywojniu, znajdują się w Kościele pw. św. Mateusza.

    Wendelin Eberle dodaje, że już wcześniej znał się z Kristianem Wegscheiderem (poznali się podczas kongresu w Hiszpanii, kiedy im obu ktoś ukradł aparaty fotograficzne), ale podczas pracy nad łódzkimi organami ta znajomość uległa znaczącemu zacieśnieniu. Teraz Rieger Orgelblau pracuje teraz nad instrumentami dla Goldener Saal w wiedeńskiej Musikverein i Filharmonii Paryskiej.

    - Muszę przyznać, że jakiś czas temu w pewnym kościele w Islandii do już istniejących niedużych organów dołożyliśmy drugie - mówi Wegscheider. - Powiedzieliśmy wtedy, że będzie tak jak w "łódzkim modelu". I ta nazwa już poszła w świat, a gdzie możemy, to o nim opowiadamy.

    - Dziś pierwszy raz usłyszałem organy romantyczne, ale powiedzieć, że je poznałem to za wiele - przyznaje prof. Lohman. - To jak ze spotkanym na ulicy człowiekiem. Podajesz mu rękę, rozmawiasz o pogodzie, ale bliższe poznanie przychodzi z czasem.

    Melomani staną się częścią tej znajomości podczas koncertu w styczniu i w lutym podczas obchodów jubileuszu 100-lecia utworzenia Łódzkiej Orkiestry Symfonicznej, która stała się protoplastą Filharmonii.




    Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Organmistrz

      Gadziński (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Dobrze wiedzieć że w dobie cyfryzacji instrumentu nadal ktoś czuje duszę prawdziwego instrumentu:) Co do intonacji organów szkoda że nie rozwinięto bardziej myśli np: harmonicznych piszczałki,...rozwiń całość

      Dobrze wiedzieć że w dobie cyfryzacji instrumentu nadal ktoś czuje duszę prawdziwego instrumentu:) Co do intonacji organów szkoda że nie rozwinięto bardziej myśli np: harmonicznych piszczałki, zadęcia barkowych i romantycznych. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gratulacje!

      Wrocławianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Gratuluję serdecznie świetnego pomysłu i instrumentu na skalę światową. Jako wrocławianin zazdroszczę też odwagi i rozwagi - u nas niestety pod takim artykułem w Gazecie Wrocławskiej pojawiłoby się...rozwiń całość

      Gratuluję serdecznie świetnego pomysłu i instrumentu na skalę światową. Jako wrocławianin zazdroszczę też odwagi i rozwagi - u nas niestety pod takim artykułem w Gazecie Wrocławskiej pojawiłoby się 100 komentarzy o treści "a po co, a dla kogo, lepiej było 100 metrów ulicy wyremontować". Naprawdę zazdroszczę.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Fantastycznie!

      Leo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9

      Nareszcie mamy w Filharmonii organy!!!!!!!! Duża duża radość! Gratulacje dla Pana Dyrektora!

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Gry On Line - Zagraj Reklama